25 lat temu terroryści z Al-Kaidy porwali w USA cztery samoloty, z których dwa uderzyły w budynki World Trade Center w Nowym Jorku, a trzeci w gmach Pentagonu w Waszyngtonie. Czwarty, który miał uderzyć w Kapitol, rozbił się w Pensylwanii po bohaterskiej akcji pasażerów, którzy podjęli walkę z porywaczami. W wyniku ataku zginęło prawie trzy tysiące osób, wśród nich sześcioro Polaków.
Główne uroczystości rocznicowe rozpoczną się przed 15:00 czasu polskiego na placu przy Ground Zero. Tak jak w poprzednich latach bliscy ofiar odczytają nazwiska 2977 poległych.
Poza rodzinami ofiar, strażakami i policjantami oraz lokalnymi władzami, na miejscu będą Bill Clinton, George Bush, Barack Obama i Joe Biden. Donald Trump uczci rocznicę w Pentagonie i tu ma wygłosić przemówienie.
Ćwierć wieku temu miały miejsce wydarzenia, które zmieniły losy współczesnego świata. Nasza wspólna determinacja w walce z plagą terroryzmu pozostaje jednak niezmienna. Tego dnia z rąk terrorystów zginęły tysiące niewinnych ludzi wielu narodowości, wśród nich także Polacy.
— Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP 🇵🇱 (@MSZ_RP) September 11, 2026
Zamach terrorystyczny na nowojorskie wieże World Trade Center (WTC) 11 września 2001 r. był szokiem dla Stanów Zjednoczonych i reszty świata. Zdarzenie to do dziś uznaje się za najtragiczniejszy akt terroru w najnowszej historii świata.
Bezpośrednią konsekwencją zamachu z 11 września 2001 r. było zaostrzenie przepisów o bezpieczeństwie – nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale też w większości innych krajów.
Po tym, gdy amerykańskie służby specjalne ustaliły, że za zamachem krył się Osama Ibn Laden, Stany Zjednoczone przystąpiły do wojny z terroryzmem. Pierwszym celem stał się rządzony przez talibów Afganistan.
Poszukiwania Osamy bin Ladena, przywódcy Al-Kaidy trwały prawie 10 lat. Udało się go namierzyć w pakistańskim Abbottabadzie. Został zabity przez amerykańskich komandosów.
(GN)
Fot: Wikipedia