85 lat temu zmarł Julian Aleksander Smulikowski. „Kotwicz” walczył o dobrą szkołę

Znamy go przede wszystkim jako wiceprezesa Związku i patrona ulicy, przy której mieści się siedziba Zarządu Głównego ZNP. Ale był także działaczem niepodległościowym, konspiratorem ze Związku Walki Czynnej i Strzelca

 

Julian Aleksander Smulikowski – nauczyciel, związkowiec, działacz społeczny, poseł. Dziś trudno sobie wyobrazić historię nie tylko Związku, lecz także historię Polski w trzech pierwszych dekadach XX w. bez niego.

Urodził się 24 kwietnia 1880 r. we Lwowie. Tam też ukończył seminarium nauczycielskie i rozpoczął pracę w miejskich szkołach ludowych (w 1900 r.). Jako wolny słuchacz studiował polonistykę na Uniwersytecie Lwowskim. Jednocześnie działał w tajnym Sprzysiężeniu Nieprzejednanych.

Był uczestnikiem zwołanego przez Stanisława Nowaka (późniejszego prezesa ZNP) zebrania tzw. Ankiety, podczas którego 5 grudnia 1905 r. utworzony został Krajowy Związek Nauczycielstwa Ludowego. Następnie założył lwowskie ognisko KZNL i został jego sekretarzem. A w listopadzie 1906 r. został wybrany na wiceprezesa Naczelnego Zarządu KZNL.

Również w 1906 r. Smulikowski wstąpił do PPS, a po rozłamie w partii wraz z Marianem Kukielem i Kazimierzem Pużakiem zorganizował we Lwowie sekcję PPS Frakcja Rewolucyjna. Działając pod pseudonimami „Towarzysz Julian” i „Kotwicz”, wykonywał różne zadania partyjne, zlecane m.in. przez „Ziuka”, czyli Józefa Piłsudskiego.

Organizował wiece nauczycielskie we Lwowie (w 1907 i 1912 r.) i wakacyjne kursy uniwersyteckie KZNL w Zakopanem. Publikował też artykuły na tematy oświatowe w lokalnej prasie, współtworzył sieć Czytelni Robotniczych im. Słowackiego. Działał w Związku Walki Czynnej i w Związku Strzeleckim.

„Niestrudzony w pracy, nadzwyczaj ruchliwy, nie ograniczał się tylko do zabierania głosu w obradach, ale osobiście objeżdżał niemal wszystkie Ogniska galicyjskie. (…) Niepodobna wymienić

wszystkich jego interwencji

w sprawach krzywd nauczycielskich u władz powiatowych i krajowych szkolnych” – tak pisał o Smulikowskim Głos Nauczycielski w numerze specjalnym (nr 23 z 5 marca 1934 r.), poświęconym zmarłemu wiceprezesowi ZNP. „Ci, którzy stali na czele ruchu wolnościowego, ceniąc zdolności organizacyjne śp. Juliana Smulikowskiego, powierzali mu kolejno różne prace w Związku Walki Czynnej, a później w Strzelcu, organizację poborców Skarbu Wojskowego, organizację kursów, na których wykładał m.in. Józef Piłsudski” – podkreślał Głos.

Po wybuchu I wojny światowej Smulikowski natychmiast zgłosił się do Legionów. Okazało się jednak, że jest niezdolny do służby frontowej, i został skierowany do pracy w Naczelnym Komitecie Narodowym (reprezentacji Polaków w ówczesnym zaborze austriackim). Od 1915 r. pełnił w nim funkcję kierownika biura Departamentu Organizacyjnego.

Już wtedy snuł plany połączenia organizacji nauczycielskich działających w zaborze austriackim i rosyjskim. W maju 1915 r. nawiązał współpracę z Ksawerym Praussem, kierującym Centralnym Biurem Szkolnym, które zajmowało się integracją szkolnictwa na ziemiach polskich. W grudniu 1916 r. reprezentował galicyjski KZNL na zjeździe organizacji nauczycielskich Królestwa Polskiego w Radomiu, na którym utworzono Zrzeszenie Nauczycielstwa Polskich Szkół Początkowych.

Pod koniec wojny Julian Smulikowski na zlecenie Polskiej Organizacji Wojskowej

objeżdżał wraz z Jędrzejem Moraczewskim

Galicję, zachęcając mieszkańców do przyłączenia się do przyszłego państwa polskiego. Gdy w listopadzie 1918 r. wybuchła wojna polsko-ukraińska o Lwów, natychmiast pospieszył do rodzinnego miasta i walczył o jego polskość jako członek Tymczasowego Komitetu Rządzącego (jak informował Głos w numerze specjalnym, „dwukrotnie przechodził linię bojową, przenosząc potrzebne wojsku wiadomości”).

Ale już w grudniu 1918 r. Smulikowski uczestniczył w Warszawie w naradach przedstawicieli związków nauczycielskich z dawnej Kongresówki i Galicji. Wcześniej zapadła decyzja o połączeniu tych organizacji pod nazwą Związek Polskiego Nauczycielstwa Szkół Powszechnych (notabene, nazwę tę zaproponował właśnie Julian Smulikowski). Fuzja obydwu organizacji nastąpiła formalnie na zjeździe w Warszawie (15-16 kwietnia 1919 r.). Na prezesa Związku wybrano Stanisława Nowaka, funkcję pierwszego wiceprezesa objął Zygmunt Nowicki, drugiego zaś Julian Smulikowski.

Smulikowski był także aktywnym uczestnikiem Zjazdu Oświatowego (14-17 kwietnia 1919 r.), zwanego Sejmem Nauczycielskim. Występował tam w podwójnej roli – był już bowiem także posłem, wybranym do tzw. Sejmu Ustawodawczego z listy PPS w pierwszych wyborach w odrodzonej Polsce.

W Sejmie Smulikowski zorganizował koło poselskie nauczycieli szkół powszechnych, skupiające posłów ze wszystkich ugrupowań, był też jego przewodniczącym. W wielu wystąpieniach w Sejmie domagał się

podniesienia wynagrodzeń

i emerytur nauczycielskich. Złożył wniosek o uchwalenie ustawy o przymusowym nauczaniu w Wojsku Polskim. Dopiął celu, bo ustawa ta została uchwalona w lipcu 1921 r. i była jedynym aktem prawnym w II RP dotyczącym walki z analfabetyzmem wśród dorosłych.

W listopadzie 1922  r. został ponownie wybrany do Sejmu (mandat posła uzyskiwał też w następnych kadencjach). Na początku 1923 r. razem Zygmuntem Nowickim, wówczas również posłem (PSL „Wyzwolenie”), przedstawili projekt ustawy o pragmatyce nauczycielskiej, uchwalonej ostatecznie 1 lipca 1926 r. Ustawa ta stanowiła pierwowzór Karty Nauczyciela.

W 1921 r. był współzałożycielem związkowego wydawnictwa „Nasza Księgarnia”. Zainicjował budowę sanatorium przeciwgruźliczego dla nauczycieli w Zakopanem (zostało otwarte w 1925 r.), a także

budowę siedziby ZNP

i hotelu nauczycielskiego w Warszawie przy ul. Herbutowskiej, ukończoną w 1932 r.

Był też inicjatorem i orędownikiem zjednoczenia Związku Polskiego Nauczycielstwa Szkół Powszechnych ze Związkiem Zawodowym Nauczycieli Szkół Średnich. Wspólna organizacja pod nazwą Związek Nauczycielstwa Polskiego powstała na zjeździe w Krakowie na początku lipca 1930 r.

Julian Smulikowski działał jeszcze na wielu polach, jednak nade wszystko zabiegał o jak najlepszy system oświaty w Polsce, także jako publicysta, autor broszury „O sprawiedliwy ustrój szkolny”.

Zmarł 5 marca 1934 r. w wieku 54 lat. Jego pogrzeb na Cmentarzu Powązkowskim był wydarzeniem rangi państwowej. List kondolencyjny na ręce małżonki Marii Smulikowskiej

przesłał prezydent Ignacy Mościcki,

nad grobem zaś przemawiali Janusz Jędrzejewicz – premier, który pośmiertnie odznaczył Smulikowskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Polski Odrodzonej, Walery Sławek – prezes BBWR i były premier oraz Zygmunt Nowicki, który pożegnał kolegę w imieniu Związku. Jeszcze tego samego roku jego imieniem zostały nazwane ulice we Lwowie i w Warszawie (w stolicy został nowym patronem ul. Herbutowskiej), szkoła podstawowa w Warszawie przy ulicy Drewnianej i świetlica w sanatorium nauczycielskim w Zakopanem.

O tym, że Julian Smulikowski zarażał swoimi ideami zarówno brać związkową, jak i najbliższą rodzinę, może świadczyć postawa jego żony i dzieci. Żona Maria (1885-1975) także była nauczycielka i członkinią ZNP. W czasie okupacji niemieckiej uczestniczyła w akcji ratowania Żydów. Córka Ewa Smulikowska-Cichy (1908-2014), nauczycielka i członkini ZNP, była w czasie okupacji organizatorką i uczestniczką tajnego nauczania. Syn – podporucznik Leszek Bolesław Smulikowski (1911-1939), asystent w katedrze zoologii systematycznej i morfologicznej na Uniwersytecie Warszawskim, działacz Związku Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej – zginął 25 września 1939 r. w obronie Warszawy.

Z kolei starszy syn, Adam Ignacy Smulikowski (1906-1989), to również nauczyciel i działacz ZNP. Uczył m.in. w szkole specjalnej w Warszawie. W latach 1936-1939 pracował w Zarządzie Głównym ZNP jako referent organizacyjny. Był też szefem Wydziału Ogólnego i członkiem Prezydium ZG. We wrześniu 1939 r. uczestniczył w obronie Warszawy. Po kapitulacji przeszedł do konspiracji. W grudniu 1939 r. został oddelegowany do działu łączności i do czerwca 1940 r. był kurierem Związku Walki Zbrojnej na szlaku Warszawa–Budapeszt. Potem był kurierem na trasach do Niemiec, Francji i Szwajcarii. Do jego obowiązków należało też organizowanie i ochrona tras kurierskich z kraju na Zachód. Na przykład w Niemczech organizował punkty odbioru emisariuszy, m.in. Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Po wojnie zamieszkał w Londynie. Do Polski wrócił w 1975 r. Był współorganizatorem zjazdu żołnierzy emisariuszy i kurierów Komendy Głównej AK, który odbył się we wrześniu 1988 r. w Krakowie.

Witold Salański

***

Artykuł ukazał się w Głosie Nauczycielskim nr 13 z 27 marca br.

Zdjęcie: Narodowe Archiwum Cyfrowe