Nie będzie rzeczników praw uczniowskich ani katalogu praw i obowiązków na poziomie ustawy. Weto do nowelizacji prawa oświatowego!

Sprawdziły się przypuszczenia, że prezydent Karol Nawrocki odmówi podpisania ustawy z 29 maja 2026 r. o zmianie ustawy – Prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw (numer druku sejmowego 2449). Jest weto do nowelizacji, a to oznacza, że od 1 września br. nie zostanie utworzone stanowisko Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich. Nie będzie także wojewódzkich rzeczników ani szkolnych, którzy mieli się pojawić od września 2028 r. Nowelizacja wzbudzała ogromne kontrowersje wśród nauczycieli, pisaliśmy o niej obszernie w Głosie Nauczycielskim (m.in. w GN nr 22 z 3 czerwca br. – na zdjęciu).

O decyzji prezydenta Karola Nawrockiego ws. ośmiu ustaw poinformowała w piątek po południu jego kancelaria.

Prezydent RP podpisał 2 lipca pięć ustaw, w tym ustawę z 9 maja 2026 r. o zmianie ustawy – Prawo oświatowe (numer druku sejmowego 1650). Jest to jedna z kilku procedowanych w ostatnim czasie nowelizacji prawa oświatowego. Nie wzbudzała kontrowersji. Reguluje działalność spółdzielni uczniowskich, a prezydent zgodził się z jej autorami, że nowe rozwiązania  „pozwolą młodzieży zdobywać praktyczne doświadczenie w zakresie przedsiębiorczości, pracy zespołowej i zarządzania finansami”.

Karol Nawrocki zawetował dwie ustawy, w tym nowelizację ustawy – Prawo oświatowe z 29 maja 2026 r. (numer druku sejmowego 2449). To obszerna ustawa, która miała wprowadzić katalog praw i obowiązków uczniowskich oraz kar dla uczniów na poziomie ustawowym (ocenie kwestie te regulują statuty szkół).

Rzecznicy praw uczniowskich, czyli punkt zapalny

Zgodnie z nowelizacją miał powstać system kontroli przestrzegania praw uczniowskich. Już od 1 września br. miało być utworzone stanowisko Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich przy MEN, a do stycznia 2027 r. mieli zacząć działać wojewódzcy rzecznicy.

Ministerstwo chciało, aby już od września opiekunowie samorządów uczniowskich przeistoczyli się automatycznie – z mocy ustawy – w szkolnych rzeczników praw uczniowskich. Po protestach środowiska nauczycielskiego – w tym Związku Nauczycielstwa Polskiego – na ostatniej prostej, podczas głosowań w Sejmie, rządząca większość odroczyła powołanie szkolnych rzeczników o dwa lata, do września 2028 r.

Kością niezgody był m.in. fakt, iż nie przyznano dodatków funkcyjnych dla rzeczników, a więc w szkołach mieliby oni działać społecznie, podczas gdy dla rzeczników wojewódzkich oraz krajowego przewidziano sute apanaże wraz z funduszami na obsługę administracyjną i biurową ich działalności.

Rzecznik praw uczniowskich oraz katalog praw, wolności, obowiązków i kar – Sejm zajmie się nowelizacją ustawy – Prawo oświatowe

Przewidziano także ustawowe umocowanie dla powoływanych przez samorządy gminnych, miejskich i powiatowych rzeczników, jednak tworzenie tych stanowisk nie byłoby obowiązkowe dla organów prowadzących szkoły. W niektórych miastach tacy rzecznicy już działają, np. w Warszawie.

Wracając do kontrowersji – było ich więcej. Wzbudzały je nie tylko niedoróbki w postaci braku gratyfikacji dla szkolnych rzeczników, ale sam pomysł wprowadzenia rozbudowanego systemu kontroli przestrzegania praw uczniowskich. Krytycy ustawy – w tym Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kadry Kierowniczej Oświaty – zwracali uwagę, że ustawa nie uzdrowi polskiej szkoły, a wręcz przeciwnie. Szkoła z rzecznikami miałaby się stać szkołą kontroli, braku zaufania i wiecznych konfliktów.

„W naszej ocenie projekt nie naprawi szkoły, lecz zmieni jej naturę: zamiast wspólnoty wychowawczej opartej na relacji, odpowiedzialności i współpracy, kreuje model szkoły oparty na procedurach, skargach, odwołaniach i permanentnym, paraliżującym działania sporze formalnym. Zmienia przestrzeń życia szkoły w królestwo roszczeń i oskarżeń” – ostrzegało OSKKO w stanowisku ws. nowelizacji.

Krytykę wśród nauczycieli wzbudzał także sposób skodyfikowania praw i obowiązków oraz kar dla uczniów. Zwracano uwagę na dominację praw nad obowiązkami oraz na dość skromny zakres ewentualnych kar.

Ze zdecydowanym sprzeciwem środowiska spotkała się także propozycja MEN, aby wprowadzić obowiązek powoływania rad szkół i placówek, złożonych z reprezentantów nauczycieli, uczniów i rodziców. Obecnie ustawa dopuszcza możliwość tworzenia takich rad, lecz nie jest to obligatoryjne. Pod wpływem krytyki ministerstwo postanowiło odroczyć obowiązek tworzenia rad do 2028 r.

Nowelizacja wprowadzała także inne zmiany – np. zamieszczono w niej definicję społeczności szkolnej.

W nowym Głosie: Szkoła zaufania czy skarg i konfliktów? Rzecznicy praw uczniowskich – punkt zapalny

Dlaczego prezydent Nawrocki zawetował ustawę?

Jak podaje Kancelaria Prezydenta, Karol Nawrocki uznał, że proponowane rozwiązania nie poprawią sytuacji w szkołach. Według niego ustawa zamiast wzmacniać ochronę uczniów zwiększy biurokrację i doprowadzi do ideologizacji systemu oświaty. Ocenił, że powstanie „szkolna prokuratura od tropienia anonimowych donosów”.

– Polska szkoła potrzebuje dziś przede wszystkim stabilności, dobrego poziomu nauczania, budowy autorytetu nauczyciela, a nie rozwiązań, które każdą decyzję wychowawczą mogą zamienić w przedmiot formalnego sporu – akcentował prezydent.

Wskazywał również, że nowe przepisy oznaczałyby niepotrzebne wydatki publiczne na tworzenie instytucji dublujących kompetencje istniejących organów.

Decyzję w sprawie weta w ostrych słowach skrytykowała Akcja Uczniowska.

– To nic innego jak brutalny, czysto polityczny mord na podmiotowości oraz godności młodych ludzi – ocenił  Paweł Mrozek, założyciel Akcji Uczniowskiej. Sama organizacja w oświadczeniu stwierdziła, że „Zarzuty środowisk nauczycielskich i związkowych, które bezkrytycznie i ślepo poparł Prezydent, uznajemy za całkowicie bezsensowne, niedorzeczne, a nawet wyssane z palca”. 

Przypomnijmy, że nowelizacja ustawy – Prawo oświatowe, potocznie zwana ustawą o prawach i obowiązkach uczniów, została przygotowana w MEN na podstawie wniosków z prac zespołu powołanego w ministerstwie, który czerpał inspirację m.in. z działalności warszawskiego rzecznika praw uczniów.

W pierwszej wersji projektu ustawy nie brakowało totalnych absurdów jak np. przyznanie krajowemu rzecznikowi możliwości wpływania na postępowania wyjaśniające w ramach procedur dyscyplinarnych wszczynanych przeciwko nauczycielom. Po sprzeciwie ZNP ten fragment znikną z projektu.

Piątkowe weto to już druga taka decyzja prezydenta uderzająca w plany Ministerstwa Edukacji Narodowej. W grudniu 2025 r. Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy – Prawo oświatowe, która wprowadzała m.in. ustawowe ramy dla reformy „Kompas Jutra”. MEN zapewniło wówczas, że weto nie blokuje reformy, która i tak zostanie wprowadzona. Jak resort zareaguje na najnowszą decyzję głowy państwa?

Ministra edukacji: Wetomat uderzył w młodych

Decyzję prezydenta skomentowała na gorąco w mediach społecznościowych ministra edukacji Barbara Nowacka.

„Wetomat Nawrockiego tym razem uderzył w postulat młodych i wielu edukacyjnych organizacji pozarządowych – ustawę o prawach i obowiązkach ucznia i Rzeczniku Praw Uczniowskich. Ustawy która wprowadzała porządek w przepisach, dawała jasny katalog praw i obowiązków ucznia w polskiej szkole i poprawiała obecne mętne przepisy między innymi dotyczące kar i nieobecności. Polityczne środowisko PiS i Prezydenta nie chce by młodzi byli świadomi, nie chce by znali swoje prawa i obowiązki. Nie słucha ich głosu. Nie działa na rzecz wsparcia dzieci i młodzieży. Niby znamy to od tylu lat, a za każdym razem przykro na to patrzeć, że widzą młode osoby jedynie jako tło na konwencjach w kampanii wyborczej” – napisała szefowa MEN.

***

Dodajmy, że prezydent od początku kadencji zawetował już 39 ustaw, a podpisał 236 (wliczając do tego bilansu piątkowe decyzje).

(DK, GN)

>> Wykorzystano komunikat Kancelarii Prezydenta:

https://www.prezydent.pl/prawo/ustawy-zawetowane/prezydent-podpisal-5-ustaw-2-zawetowal-i-jedna-skierowal-do-tk-w-trybie-kontroli-prewencyjnej,122829