Co może połączyć obecną ministrę edukacji Barbarę Nowacką (KO) oraz byłych ministrów Romana Giertycha (KO) i Przemysława Czarnka (PiS)? Otóż wszyscy troje głosowali w piątek 3 lipca za przyjęciem przez Sejm nowelizacji ustawy – Prawo oświatowe wprowadzającej zakaz korzystania z telefonów komórkowych nie tylko w szkołach podstawowych, ale i w przedszkolach. Jednomyślność w tej sprawie wykazali nie tylko wspomniani ministra i byli ministrowie, lecz także posłowie i posłanki z prawie wszystkich klubów i kół poselskich. Przeciwko ustawie głosowało tylko sześciu posłów z tzw. wolnościowego skrzydła Konfederacji. Nowelizacja trafi teraz do Senatu, a następnie do prezydenta. Powszechne poparcie dla zakazu w parlamencie może oznaczać, że ustawa spotka się także z przychylnością głowy państwa.
Nowelizację ustawy – Prawo oświatowe dotyczącą zakazania telefonów i urządzeń mobilnych w szkołach podstawowych udało się dość sprawnie przeprowadzić przez Sejm. Sprawę sfinalizowano podczas 61. posiedzenia Izby (1-3 lipca). Trzon nowej regulacji stanowi ministerialny projekt ustawy, który w Sejmie połączono z projektem poselskim zgłoszonym w czerwcu 2025 r. przez ówczesnych posłów Polski 2050 (jeszcze przed podziałem klubu).
Podczas sejmowych prac zgłoszono poprawki, w tym dwie autorstwa Prawa i Sprawiedliwości, dotyczące rozszerzenia obowiązywania zakazu korzystania z telefonów komórkowych także na przedszkola, oddziały przedszkolne w szkołach podstawowych i inne formy wychowania przedszkolnego (publiczne i niepubliczne).
Natomiast poprawka Koalicji Obywatelskiej dotyczyła zmiany brzmienia jednego z przepisów, w którym uregulowane są wyjątki od zakazu. Jednym z tych wyjątków jest wyrażenie zgody przez dyrektora szkoły na korzystanie z telefonu przez ucznia „ze względu na chorobę, niepełnosprawność lub inne szczególne potrzeby
wymagające korzystania z odpowiedniego sprzętu specjalistycznego lub aplikacji mobilnej służącej do monitorowania stanu zdrowia”. Zgodnie z przyjętą ustawa dyrektor udziela takiej zgody na wniosek ucznia albo rodzica niepełnoletniego ucznia. Z inicjatywy KO dodano do tego zapis, że w razie odmowy wyrażenia zgody przez dyrektora, odmowa musi zawierać pisemne uzasadnienie.
Wszystkie te poprawki zostały przyjęte w trzecim czytaniu na forum Izby. Przegłosowano także wniosek mniejszości (zgłoszony przez Marcina Józefaciuka – niezrzeszonego), aby przesunąć termin dostosowania statutów szkół do nowych przepisów. W dotychczasowym brzmieniu był zapis, że szkoły muszą dostosować statuty do 31 października 2026 r., co zastąpiono wyrazami „do dnia 31 grudnia 2026 r.”.
W przypadku przedszkoli i szkół podstawowych znaczenie będzie miał zakaz ustawowy, ale nie oznacza to, że nie będzie o tym już mowy w statucie szkoły. Placówki te będą mogły uregulować w statucie np. zasady lub zakaz korzystania z telefonów w czasie wycieczek szkolnych.Szkoły, w których działa internat, także będą musiały uregulować kwestię korzystania z telefonów na terenie internatu w statucie. W tym dokumencie trzeba będzie zapisać także szczegółowe postanowienia, których nie ma w ustawie.
Szkoły ponadpodstawowe nadal będą mogły samodzielnie określać zasady używania telefonów i urządzeń mobilnych – wprowadzić zakaz lub ograniczyć możliwość używania tzw. komórek i innych urządzeń mobilnych.
Zakaz obowiązujący w przedszkolach i szkołach podstawowych będzie dotyczyć korzystania z telefonów zarówno na przerwach, jak i na lekcjach (określono kilka wyjątków od tej reguły).
Ustawa ma wejść w życie 1 września 2026 r., lecz szkoły będą miały cztery miesiące na dostosowanie statutów.
Za uchwaleniem całości ustawy (z przyjętymi poprawkami) głosowało 430 posłów, za było 420, przeciwko – sześciu, wstrzymało się czterech. W głosowaniu nie wzięło udziału 30 posłów.
Nowelizację poparły wszystkie kluby poselskie, w tym siedmiu posłów Konfederacji (Ruch Narodowy). Sześciu posłów z tego klubu głosowało przeciw (jeden z liderów Sławomir Mentzen nie wziął udziału w głosowaniu). Wstrzymało się trzech posłów z koła Konfederacji Korony Polskiej oraz jeden z PiS.
To rzadko spotykana w Sejmie zgodność poglądów podzielanych zarówno przez rządzącą Koalicję Obywatelska, jak i opozycyjne Prawo i Sprawiedliwość (były minister i wiceminister edukacji z tej partii Dariusz Piontkowski nie wziął udziału w głosowaniu).
