Posłowie KO pracują nad projektem ustawy, która ma ograniczyć możliwość korzystania z mediów społecznościowych dzieciom i młodzieży do 15. roku życia. Wkrótce mamy poznać szczegółowe propozycje. Pytamy nauczycieli odwiedzających portal glos.pl, czy popierają takie ograniczenie.
Inicjatorami prac nad ograniczeniem dzieciom i młodzieży dostępu do mediów społecznościowych są ministra edukacji Barbara Nowacka oraz poseł Roman Giertych. Pomysł wspiera szefowa sejmowej Komisji ds. Dzieci i Młodzieży, a zielone światło dla inicjatywy dał klub parlamentarny KO.
Inicjatywa poselska
Nie będzie to jednak projekt MEN, lecz inicjatywa poselska. Chodzi o ochronę najmłodszych przed niebezpiecznymi treściami w internecie, ograniczeniem szkodliwego wpływu mediów społecznościowych na zdrowie psychiczne, a także o zapobieganie uzależnieniu od korzystania z social mediów.
Proponowane rozwiązania mają być wzorowane na wprowadzonych niedawno w Australii, gdzie konta dzieci i młodzieży na portalach społecznościowych zostały zablokowane, a tworzenie nowych wymaga weryfikacji wieku użytkownika (przy czym Australia wprowadziła zakaz dla dzieci i młodzieży do 16 roku życia).
Niedawno Barbara Nowacka potwierdziła w rozmowie z Radiem Zet, że trwają prace nad projektem ustawy, który ma ograniczyć możliwość korzystania z mediów społecznościowych osobom, które nie ukończyły 15. roku życia.
– W mediach społecznościowych są treści od pornograficznych przez hejterskie, wykluczające, po treści wprost zachęcające do samobójstwa – wyjaśnia ministra edukacji, podkreślając, że aż 1,5 mln dzieci między 7. a 13. rokiem życia ma konta w mediach społecznościowych.
– To będzie projekt poselski. Nie będzie rządowy dlatego, że daje nam to szerszą możliwość realnej współpracy z organizacjami pozarządowymi. Jako KO daje nam też poczucie, że mamy wspólny temat, który nie jest zawłaszczony przez jakiś resort – tłumaczy Barbara Nowacka.
– Mnie i Romana Giertycha dzieli bardzo wiele, pomimo jednego klubu parlamentarnego. Tu widzimy wspólny cel, wypracujemy dobry projekt – komentowała szefowa MEN.
Pytana o krytyczny głos wicepremiera i ministra Krzysztofa Gawkowskiego na ten temat, odparła, że „rozumie, że może Ministerstwo Cyfryzacji z różnych powodów nie chce się tym tematem zająć, ale my, jako obywatele widzimy potrzebę”. Jej zdaniem „już nie można czekać”.
>> Czy taka ustawa jest potrzebna? Zapraszamy do głosowania w naszej ankiecie.
Akcja Uczniowska popiera
Pomysł wprowadzenia ograniczeń w dostępnie dzieci i młodzieży do social mediów poparła Akcja Uczniowska.
– Gdy usłyszeliśmy o współpracy Barbary Nowackiej i Romana Giertycha w sprawie ochrony dzieci i młodzieży, początkowo uznaliśmy to za kolejny internetowy żart. Okazało się jednak, że niemożliwe stało się możliwe – powiedział 2 lutego Paweł Mrozek z Akcji Uczniowskiej.
– Romana Giertycha nie pamiętamy jako ministra edukacji, natomiast Barbarę Nowacką znamy doskonale. Choć nasze relacje z panią ministrą są bardzo napięte, w tej sprawie wyjątkowo się zgadzamy. Jako młodzi ludzie kibicujemy tej inicjatywie, bo sam pomysł jest naprawdę wartościowy – dodał przedstawiciel Akcji Uczniowskiej.
Sam zakaz to za mało
Jak podkreśla Mrozek, Akcja Uczniowska popiera wszelkie działania na rzecz ochrony młodych ludzi przed zagrożeniami, a jednym z największych są dziś media społecznościowe, które coraz częściej tracą swój „społecznościowy” charakter.
Akcja Uczniowska jednoznacznie deklaruje poparcie dla zakazu dostępu do mediów społecznościowych dla osób poniżej 15. roku życia.
– Popieramy ten pomysł z całego serca. Dla wielu może to brzmieć zaskakująco, bo młodzi ludzie cenią sobie tę formę aktywności – zauważa Paweł Mrozek.
– Jednak nie chodzi wyłącznie o przyjemność, lecz o uczciwe spojrzenie na realia internetu i krzywdy, jakie wyrządza on użytkownikom. Negatywne reakcje młodszych nastolatków, widoczne choćby na TikToku, są zrozumiałe. Kluczowe jest jednak połączenie zakazu z edukacją i wytłumaczenie, dlaczego takie ograniczenia są potrzebne, zamiast prostego „wyłączenia” aplikacji – dodaje Paweł Mrozek.
Fot. Istock
(DK, GN)
