Kolejne oddziały i okręgi ZNP publikują w mediach społecznościowych zdjęcia z czerwonymi kartkami dla premiera Donalda Tuska, minister edukacji Barbary Nowackiej i polityków PO, PSL i Lewicy, którzy poparli inicjatywę ZNP „Godne płace” i zobowiązali się ją wdrożyć. Rządzący dostają czerwone kartki przede wszystkim za brak realizacji obietnicy o powiązaniu płac nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce, ale także za ignorowanie problemów nauczycieli i lekceważenie edukacji.
„Czerwona kartka w sporcie oznacza: przekroczyłeś granicę – zejdź z boiska. Rząd przekroczył granicę naszej cierpliwości. Dlatego czerwone kartki wieszamy w szkołach, w oknach, na drzwiach pokoju nauczycielskiego” – apeluje m.in. na Facebooku ZNP Okręg Łódzki.

Pojawiła się jednak okazja, by postawić premiera w krzyżowym ogniu ważnych z punktu widzenia środowiska pytań. Szef rządu zorganizował bowiem w sieci Q&A, które ma ułatwić kontakt z nim zwykłym obywatelom. – Postaram się odpowiedzieć i to nawet jakoś tak składnie – zapewnił. Nauczyciele już pytają.
„Od pierwszego czytania projektu „Godne płace…” w Sejmie X kadencji mija dwa i pół roku! Od czasu powołania we wrześniu 2024 r. podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia naszego projektu mijają dwa lata. 250 tys. obywateli, którzy złożyli podpis pod projektem oraz ponad 700 tys. nauczycieli i nauczycielek w naszym kraju, nie zasługują na takie traktowanie. Kiedy zostanie zrealizowana obietnica o powiązaniu nauczycielskich pensji z przeciętnym wynagrodzeniem w kraju?” – takie pytanie zadał premierowi Związek Nauczycielstwa Polskiego.


„Kiedy rząd wprowadzi w życie inicjatywę obywatelską ZNP »Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli«, za którą opowiedziało się 250 tys. obywateli. Politycy KO, PSL, Trzeciej Drogi i Lewicy złożyli 9 października 2023 r. pisemną deklarację poparcia naszego projektu. Mimo to od ponad 1700 dni nie jest on procedowany” – napisał pod apelem premiera Marek Ćwiek, prezes Okręgu Łódzkiego ZNP.


Przypomnijmy, że 30 września Donald Tusk poinformował w mediach społecznościowych, że w trakcie jego wizyty w Krakowie jedna z licealistek, Nina, chciała zadać mu pytanie, ale nie zdążyła.

– Zasugerowała, żeby podbierać od niej i od innych pytania i spróbować zrobić takie Q&A w socialach. Wysyłajcie pytania, zadawajcie je pod tym filmem i zorganizujemy takie Q&A i wybierzemy kilka, kilkanaście i postaram się odpowiedzieć i to nawet jakoś tak składnie. Także czekam – oświadczył szef rządu.
Jakieś pytania? pic.twitter.com/MsaNW0C540
— Donald Tusk (@donaldtusk) September 30, 2026
Pod filmem szybko zaroiło się od pytań skierowanych do premiera. Jest już ich około 8 tysięcy. Jeden z użytkowników zwrócił się też bezpośrednio do Donalda Tuska: „Gdyby miał pan wskazać jedną rzecz, którą ten rząd musi koniecznie zrobić przed wyborami w 2027 roku, żeby Polacy zobaczyli, że warto było wam zaufać, co by to było?”.
Zachęcamy nauczycieli do zadawania pytań. Im więcej pojawi się tych dotyczących problemów oświaty tym większa szansa na to, że premier będzie musiał zareagować.
(GN)