Akweny są dla nas priorytetem, ale to nie oznacza, że nie sprzątamy terenów zielonych. Jak zawsze można posprzątać teren dookoła szkoły czy przedszkola bądź pobliski las. Sprzątamy tam, gdzie są śmieci. Idziemy tam, gdzie możemy zrobić coś dobrego, a po powrocie do klasy można skierować uwagę uczniów również na problemy wynikające z zanieczyszczenia wód i ochrony tego cennego zasobu – mówi Głosowi Grzegorz Mikosza z Fundacji Nasza Ziemia, koordynator Akcji Sprzątanie świata – Polska. Finał Akcji już 18-20 września! Głos Nauczycielski jest patronem medialnym 33. Akcji!
Na zdjęciu: Grzegorz Mikosza z oponą znalezioną w wodzie podczas jednego z Finałów Akcji Sprzątanie świata – Polska. Fot. Fundacja Nasza Ziemia
Z Grzegorzem Mikoszą z Fundacji Nasza Ziemia, koordynatorem Akcji Sprzątanie świata – Polska, rozmawia Katarzyna Piotrowiak
Kiedy patrzę na tegoroczny plakat i widzę rybę w mętnej wodzie, która próbuje nabrać powietrza, ale nie może się przebić przez plastikowe słomki, butelki, kubki i siatki, to mam wrażenie, że chodziło o wywołanie u odbiorcy silnego niepokoju, a nawet przerażenia. Takie było założenie?
– Myślę, że tak. Andrzej Pągowski, autor plakatów zapowiadających kolejne edycje naszej akcji, stara się ostatnimi laty wywołać w nas silne emocje i refleksje. Konieczne wydaje się wywołanie w nas poczucia zagrożenia, które wynika z naszego zachowania. W końcu od 33 lat nawołujemy do tego, żeby przestać śmiecić, wyrzucać śmieci poza miejsca, które są do tego przeznaczone, a temat, jak wiemy, jest nadal aktualny.

Plakat tradycyjnie nawiązuje do hasła przewodniego akcji, a w tym roku jest nim „SOS dla wody”. Idealnie wpisuje się krytyczną sytuację w kontekście zasobów wodnych, z jaką mamy do czynienia w wielu częściach kraju.
– Z naszej strony to jest krzyk rozpaczy. Wybierając się nad wodę, plażę, często widzimy śmieci. Trudno na taki widok nie krzyknąć z rozpaczy.
Koordynator Akcji Sprzątanie świata na pewno krzyknie, ale czy wszyscy?
– Myślę, że nadal musimy nad tym pracować. Woda „krzyczy” z rozpaczy już od dawna. Nie tylko z doniesień medialnych wiemy, że mamy problem z jakością wody, a stan wód w Polsce jest krytyczny. Takie informacje pojawiają się częściej niż w poprzednich dekadach. Tak źle jeszcze nie było. W tym kontekście „SOS dla wody” zyskuje podwójne znaczenie. Jest apelem o zachowanie czystości wody, niewrzucanie do niej śmieci, a z drugiej strony, zwraca uwagę na problem obiegu wody w środowisku.
Taki był plan?
– Tak. Bo jeśli ta przerażona ryba nie wpisuje się nadal w te nastroje i odczucia, to z pewnością niedługo tak się stanie. W ramach tegorocznej akcji nurkowie wydobędą z dna wielu jezior, wyrobisk i stawów to, co kryje się pod taflą wody. Problemy, z jakimi borykają się akweny, to nie tylko zmieniający się stan wód, ale i to, co się w nich kryje. Musimy zacząć reagować, zwłaszcza że kiedy patrzymy na piękną taflę jeziora, niczego nie jesteśmy w stanie dostrzec.
Piszecie o tym w swoich raportach od lat, w ostatnim także o tym, że przybywa grup nurkowych, które z Wami współpracują. Jak często z Fundacją Nasza Ziemia kontaktują się grupy nurkowe, które starają się oczyszczać akweny ze śmieci?
– Tych grup jest coraz więcej, bo akcje sprzątania podwodnego, czyli tzw. dzikich utopisk, organizujemy od lat. W tym roku taka akcja odbędzie się w ramach Wielkiego Finału Akcji w sobotę 19 września w Opolu, gdzie będziemy sprzątać Kamionkę Piast, dawne zalane wodą wyrobisko marglu o powierzchni ponad 20 ha.
Dopiero w momencie, w którym organizujemy takie akcje, widzimy, co nurkowie wydobywają z akwenów. Można tam znaleźć wszystko. Ze względu na to, że akweny nie są tak łatwo dostępne jak sprzątane przez nas lasy, plaże czy tereny będące pod stałą opieką służb porządkowych, nurkowie natykają się pod wodą nie tylko na odpady, które zostały wyrzucone w minionym sezonie, ale przede wszystkim na te, które tam leżą od wielu dziesięcioleci. Podczas jednej z akcji wyłowili z dna oczyszczanego jeziora butelki… z perfumami, które musiały przeleżeć tam dziesięciolecia.
Jak wiele takich „skarbów” kryją nasze jeziora?
– Naprawdę więcej, niż myślimy. Wiele z nich tam trafia za sprawą tych, którzy nawet nie próbują się dowiedzieć, jak zutylizować śmieci, i hurtowo wszystko „topią”. To dotyczy szczególnie sprzętu rtv i agd oraz wszelkiego rodzaju odpadów motoryzacyjnych. A mówię nie tylko o oponach, bo to już jest klasyk. Bo, niestety, na kolejnym niechlubnym miejscu są pozostałości po remontach.
(…)
Nasz patronat. SOS dla wody! Oto plakat 33. Akcji Sprzątanie świata – Polska
Przejrzałam sporo postów i informacji w social mediach o tym, jak nasz kraj oceniają obcokrajowcy, który przyjeżdżają do Polski na wakacje. Wygląda na to, że pod kątem dbałości o czystość ulic mamy całkiem niezłe oceny. Czyli coś się jednak udało przez te dekady?
– Na pewno. To jest praca wielu pokoleń oraz wielu stron i instytucji, które od lat są zaangażowane w naszą akcję. Chcę jednak zaznaczyć, że to nie jest tylko nasz sukces, ale też coraz sprawniej działających służb porządkowych. No i oczywiście kwestia naszej większej świadomości. Po prostu mniej śmiecimy. Takie pozytywne głosy docierają do nas również poprzez raporty podsumowujące działania w terenie. Sztaby coraz częściej nam raportują, że tych śmieci było mniej. Świetnie! Bardzo się z tego cieszymy, o to w końcu w tej akcji chodzi. Czekamy na moment, kiedy w ogóle znikną. Nie sądzę jednak, żeby nasza misja miała się szybko zakończyć, bo już po raz 33. zachęcamy do tego, żeby wziąć w niej udział.
Szkoły są nadal głównym motorem tych działań?
– Placówki oświatowe są nadal najważniejsze. Przygotowujemy dla nich wiele dodatkowych zachęt. W tym roku odbędzie się drugi już konkurs, w którym wybierzemy lidera Akcji Sprzątanie świata – Polska. Do wygrania jest grant w wysokości 10 tys. zł. W zeszłym roku taki grant trafił do Szkoły Podstawowej w Woli Wielkiej. We wrześniu każdy zarejestrowany sztab otrzyma od nas również bezpłatne materiały edukacyjne, które będzie można wykorzystać na lekcjach. Dostępny jest informator akcji. Gdyby ktoś chciał do nas dołączyć, to w tym informatorze znajdzie wszystkie informacje, jak to zrobić. Każda placówka, która weźmie udział w Akcji Sprzątanie świata – Polska, otrzyma wystawiony przez nas certyfikat dla placówki oraz dla nauczyciela, który będzie koordynatorem działań na miejscu.
Ile sztabów się rejestruje?
– To się zmienia. W ub.r. mieliśmy ok. 3 tys. grup, 90 proc. z nich to były placówki oświatowe. Ogromna grupa ludzi i sztabów. W tej chwili nasz licznik zbliża się do 2 tys. zarejestrowanych sztabów. I cały czas rośnie, co można obserwować na stronie sprzatanieswiata.pl. Tu nic się nie zmieniło, my nadal chcemy, żeby było nas jak najwięcej. Dlatego jeśli ktoś z różnych powodów nie może wyjść z uczniami, żeby posprzątać las, może ten dzień wykorzystać na działania edukacyjne w szkole. Pomogą mu w tym dostarczone przez nas materiały.
Czy ciągle się jeszcze zdarza, że dołączają do Was nowe sztaby, nowe szkoły?
– Cały czas zmieniają się koordynatorzy, czyli nauczyciele, którzy odpowiadają na miejscu za organizację finału. Dołączają do nas kolejne pokolenia uczniów. Pod koniec poprzedniego roku szkolnego byliśmy na uroczystości, podczas której odchodząca na emeryturę nauczycielka przekazała pałeczkę swojemu następcy. Widzimy, że ta sztafeta pokoleń cały czas trwa. Nas to niezwykle cieszy. Nawet jeśli ktoś nie uczestniczył jeszcze w Akcji, to jesteśmy w stanie mu pomóc zdalnie wszystko zorganizować. To nie jest trudne, a daje możliwość przeprowadzenia z dziećmi praktycznej lekcji ekologii, którą zapamiętają na pewno na dłużej. Zachęcam z całego serca.
Do sprzątania jakich miejsc zachęcacie w tym roku?
– Akweny są dla nas priorytetem, ale to nie oznacza, że nie sprzątamy terenów zielonych. Jak zawsze można posprzątać teren dookoła szkoły czy przedszkola bądź pobliski las. Sprzątamy tam, gdzie są śmieci. Idziemy tam, gdzie możemy zrobić coś dobrego, a po powrocie do klasy można skierować uwagę uczniów również na problemy wynikające z zanieczyszczenia wód i ochrony tego cennego zasobu.
Przypomnę, że w tym roku finał Akcji odbędzie się w dniach 18-20 września. Ale jeżeli ktoś nie zdąży jej przeprowadzić w tym terminie, ma na to czas do końca października. Po tym czasie zamykamy nasz formularz raportowania, który każdy sztab musi nam dostarczyć. W planach mamy również dwa otwarte wydarzenia. 8 i 9 września w Gdyni oraz 6 i 7 października w Poznaniu.
Znalazłam też informację, że sztaby mogą się zapisywać na plakat.
– Nie wiem, czy plakatów wystarczy dla wszystkich, bo są rozchwytywane. Ale nic straconego, bo jest on dostępny w wersji elektronicznej na stronie sprzatanieswiata.pl. Można go wydrukować i powiesić w klasie. Te plakaty od wielu lat cieszą się ogromną popularnością, pewnie dlatego, że są nie tylko nośnikiem informacji, ale też doskonałym materiałem edukacyjnym, wokół którego można budować lekcję i dyskusję z uczniami. One doskonale się do tego nadają, bo każdy widzi na nich coś innego.
Dziękuję za rozmowę.
>> *Fundacja Nasza Ziemia od 1994 r. koordynuje jedną z największych akcji ekologicznych w Polsce. Dotąd udział w niej wzięło ok. 24 mln ludzi
>> Głos Nauczycielski jest patronem medialnym 33. Akcji Sprzątanie świata – Polska
Przedstawiamy skróconą wersji wywiadu opublikowanego w Głosie Nauczycielskim nr 36-37 z 2-9 września 2026 r. Całość w wydaniu drukowanym i elektronicznym (e.glos.pl)
Fot. Fundacja Nasza Ziemia
Nasz patronat. Już 22 kwietnia, w Dniu Ziemi, inauguracja 33. Akcji Sprzątanie świata – Polska!
