Zginął w zbombardowanym schronie… Bohater ZNP i TON Zygmunt Nowicki

W rocznicę Powstania Warszawskiego czcimy pamięć nie tylko powstańców, lecz również cywilnych mieszkańców, którzy pozostali pod gruzami płonącej Warszawy. Na liście ofiar cywilnych jest nazwisko Zygmunta Nowickiego, ostatniego prezesa ZNP przed wojną. Nie był on “zwykłym” cywilem, lecz uczestnikiem konspiracji niepodległościowej,  jednym z przywódców Tajnej Organizacji Nauczycielskiej.

Zygmunt Nowicki – nauczyciel, związkowiec, poseł na Sejm II RP, uczestnik dwóch konspiracji (w czasach zaborów i podczas II wojny światowej), redaktor Głosu Nauczycielskiego – zginął w ostatnich dniach Powstania Warszawskiego, 29 września 1944 r. Obchodzimy więc w tym roku także 75. rocznicę jego śmierci. Kierowana m.in. przez Zygmunta Nowickiego Tajna Organizacja Nauczycielska, konspiracyjna struktura Związku Nauczycielstwa Polskiego, stanowiła jeden z ważnych fundamentów Polskiego Państwa Podziemnego. Tajne nauczanie, fenomen, którego nie było w innych okupowanych przez III Rzeszę krajach, odbywało się właśnie pod egidą TON. Warto dodać, że w październiku br. będziemy obchodzić 80-lecie utworzenia TON.

Przypominamy artykuł Marii Aulich z Głosu Nauczycielskiego nr 31-32 z 2017 r. poświęcony Zygmuntowi Nowickiemu, jednemu z wielu tysięcy cywilów, którzy stracili życie podczas Powstania Warszawskiego. Informacje o Zygmuncie Nowickim można znaleźć także na oficjalnej liście ofiar cywilnych:

https://www.1944.pl/ofiary-cywilne/zygmunt-nowicki,30753.html

 

Rocznica. 1 sierpnia 1944 – pamiętamy!
Zygmunt Nowicki, jeden z tysięcy

Na liście cywilnych ofiar, które poniosły śmierć w dniach Powstania Warszawskiego, jest jedno nazwisko szczególnie dla nas ważne. To Zygmunt Nowicki, ostatni prezes ZNP w II RP i współtwórca TON.

Kolejne rocznice powstańczego zrywu Warszawy to przede wszystkim okazja do refleksji i pamięci o tych, którzy w Powstaniu Warszawskim stracili życie. Myślimy wtedy zwykle o żołnierzach z bronią w ręku walczących o wolność i godność, choć nierzadko jedyną odznaką bycia powstańcem była biało-czerwona opaska, a broń była symboliczna albo nie było jej wcale. Żołnierzom należy się hołd, ale warto pamiętać – nie tylko zresztą przy okazji rocznic – także o ofiarach cywilnych, tysiącach ludzi, którzy stracili życie pod gruzami Warszawy.

Opracowania naukowe mówią, że zginęło bądź zaginęło w walkach około 16 tys. żołnierzy powstania, 20 tys. zostało rannych, a 15 tys. z nich wziętych zostało do niewoli*. Ale kiedy płonęło i sypało się w gruzy miasto, ginęli nie tylko powstańcy. W zasypanych przez bomby i ostrzał artyleryjski piwnicach

zostawali na zawsze

mieszkańcy Warszawy. W opanowanych przez Niemców i wspierających ich jednostek kolaboracyjnych (m.in. rosyjskiej RONA) rejonach miasta masowo rozstrzeliwani byli cywile, wielu z nich pędzono jako żywe tarcze przed czołgami atakującymi powstańców. Tylko w dzielnicy Wola zginęło niemal 50 tys. cywilów. Ich układane w pryzmy i oblewane benzyną ciała były palone. Na podwórkach, skwerach czy wprost na ulicach wciąż przybywało grobów, także tych bezimiennych.

Po wojnie właśnie na Woli, przy ulicy Wolskiej, utworzony został cmentarz Powstańców Warszawy – zwożono tu

szczątki i prochy ofiar

z całego miasta, ponad 100 tys. warszawiaków, większość z nich z literami NN! Niemożliwe jest precyzyjne określenie liczby cywilnych ofiar 63 dni powstania. Historycy określają ją na 120-130 tys., choć niektóre źródła mówią nawet o 200 tys. Kto to był? Kto zginął rozstrzelany, przysypany gruzami, kogo spalono w tragicznych pryzmach na Woli?

Na te pytania od kilkunastu lat starają się odpowiedzieć pracownicy Muzeum Powstania Warszawskiego. Dzięki ich staraniom udało się ustalić tożsamość 57 189 poległych lub zaginionych w powstaniu. Znalazły się one wypisane na 93 białych bryłach wystawy plenerowej „Zachowajmy ich w pamięci” prezentowanej w parku Powstańców Warszawy, a poświęconej cywilnym ofiarom 63 dni.

Od roku lista tych ofiar publikowana jest na specjalnej stronie internetowej Muzeum Powstania Warszawskiego wraz z apelem o uzupełnianie i weryfikowanie danych. Dzięki tym działaniom przybyły 1474 nowe nazwiska. Dokonano też 1016 aktualizacji i korekt. Jednak w sumie te listy to nawet nie połowa cywilnych ofiar. Ważniejsze, że

tysiące odzyskały tożsamość,

że możemy oddać im hołd, zapalając znicze pod bryłami na wystawie plenerowej.

Jedno z nazwisk tej listy to Zygmunt Nowicki, nauczyciel i pracownik społeczny, związkowiec, wieloletni wiceprezes, a potem ostatni prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego w II RP, w latach 1938-1939, współtwórca Tajnej Organizacji Nauczycielskiej i systemu tajnego nauczania w okupowanym kraju, członek tzw. Centralnej Piątki stojącej na czele TON (w jej składzie byli także: Kazimierz Maj, Wacław Tułodziecki, Teofil Wojeński i Czesław Wycech). Trzeba też wspomnieć, że był współorganizatorem zjazdu nauczycieli ludowych w Pilaszkowie pod Łowiczem, który odbył się 1 października 1905 r. Data ta jest uważana za datę powstania Związku Nauczycielstwa Polskiego. Musimy także odnotować, że Zygmunt Nowicki był członkiem Komitetu Redakcyjnego Głosu Nauczycielskiego od momentu powstania naszego czasopisma, pierwszym

redaktorem naczelnym Głosu

i autorem wielu artykułów na naszych łamach. Angażował się w działalność publiczną nie tylko dotyczącą oświaty. W latach 1920-1922 był konsulem generalnym RP w Chicago, a w latach 1922-1930 posłem na Sejm RP, wybranym z listy PSL „Wyzwolenie”. W 1930 r. odmówił przyjęcia mandatu poselskiego z ramienia BBWR – pozostał związany z ruchem ludowym (po jego zjednoczeniu 1931 r. był członkiem Stronnictwa Ludowego).

Co ważne, objął kierownictwo Związku w bardzo trudnym momencie, gdy Zarząd Główny był zawieszony (wrzesień 1937 – luty 1938), a w gmachu przy ul. Smulikowskiego rezydował rządowy kurator. Wtedy w mieszkaniu Nowickiego odbywały się spotkania zawieszonego ZG. Kiedy na początku 1938 r. władze zgodziły się na zorganizowanie zjazdu ZNP, Zygmunt Nowicki został wybrany na nowego prezesa. Czytelnicy Głosu zapewne kojarzą jego nazwisko także z publikowanym wielokrotnie na naszych łamach zdjęciem z przekazania w 1939 r. marszałkowi Edwardowi Rydzowi-Śmigłemu samolotu ufundowanego dla armii polskiej przez Związek.

Jako współtwórca TON od 1941 r. ukrywał się w Aninie (dziś dzielnica Warszawy). Przed powstaniem wrócił do miasta. Na liście ofiar cywilnych prowadzonej przez Muzeum Powstania Warszawskiego widnieje jego ostatni warszawski adres – ul. Krasińskiego 10/2**. Zginął

w zbombardowanym schronie

na pl. Wilsona (Żoliborz), blisko miejsca zamieszkania. Jego szczątki zostały pochowane na Powązkach jeszcze podczas trwania działań wojennych, 2 maja 1945 r., w dzień imienin Zygmunta.

Imię Zygmunta Nowickiego nosi Publiczna Szkoła Podstawowa w Konarach w gminie Warka (Nowicki pracował jako nauczyciel właśnie w Konarach, a potem także m.in. w Pilaszkowie). Na liście cywilnych ofiar prowadzonej przez Muzeum Powstania Warszawskiego widnieje nazwisko prezesa Nowickiego, jego data urodzenia, warszawski adres, data i miejsce śmierci. Jednak w rubryce „Wykształcenie, zawód, miejsce pracy, nauki” do niedawna była kreska. Korzystając z elektronicznego formularza, który umożliwia uzupełnienie danych, wysłaliśmy do muzeum informacje biograficzne dotyczące tej ważnej dla Związku i historii polskiej oświaty postaci. W ostatnich dniach lipca biogram został uzupełniony: „Nauczyciel, działacz społeczny i związkowy; współorganizator tajnego zjazdu nauczycieli w Pilaszkowie (1905 r.), redaktor >>Głosu Nauczycielskiego<<, poseł na Sejm RP (1922-1930), prezes ZNP (1938-1939), współzałożyciel TON”.

Maria Aulich (1947-2018)

Artykuł pochodzi z GN nr 31-32 z 2-9 sierpnia 2017 r.

 

*Dane zaczerpnięte ze stron internetowych Muzeum Powstania Warszawskiego

**Lista cywilnych ofiar znajduje się pod adresem: www.1944.pl/ofiary-cywilne.html

W artykule wykorzystano informacje z książki „100 lat ZNP. Ludzie, fakty, sprawy, wydarzenia” (pod red. Bolesława Grzesia), hasło „Zygmunt Nowicki”