– Temat edukacji zdrowotnej nie był poruszany na tym posiedzeniu rządu. Nad odpowiednimi rozwiązaniami pracuje MEN i jak tylko będą gotowe to ministra edukacji Barbara Nowacka będzie o tym informować – przekazał po wtorkowym posiedzeniu Rady Ministrów rzecznik Adam Szłapka. Decyzja, na którą czeka całe środowisko oświatowe miała zostać ogłoszona do końca marca, czyli właśnie do wtorku.
„Dyrektorzy szkół pracują teraz nad organizacją nowego roku szkolnego, tworząc arkusze organizacyjne i ramowe plany nauczania. Bez jednoznacznych rozstrzygnięć trudno zapewnić kadrę i dobrze zaplanować pracę szkoły” – przypominał kilka dni temu ZNP i apelował do rządzących o szybką decyzję w sprawie edukacji zdrowotnej.
Szefowa MEN: Przedstawię decyzję do końca marca
– Przedstawię moją decyzję za dosłownie kilka dni, do końca marca. To obiecałam nauczycielom i dyrektorom, bo to jest też dla nich ważne, jak układają ramówki – zapowiedziała ostatnio w„Faktach po Faktach” w TVN24 ministra edukacji Barbara Nowacka pytana, czy edukacja zdrowotna będzie przedmiotem obowiązkowym.
Tłumaczyła, że „jeżeli jest decyzja najwyższych władz w Koalicji Obywatelskiej, żeby jednak zrobić nieobowiązkowo, to minister tutaj niewiele może zrobić”. – Ale rok przekonywania, mam nadzieję, zadziałał – dodała.
– Nie bez powodu też pokazywałam Radzie Ministrów „Diagnozę młodzieży”, czyli raport wykonany na zlecenie Ministerstwa Edukacji Narodowej, żeby zobaczyli, jak wiele problemów młodego pokolenia wiąże się ze zdrowiem. I tak, wiem, że będzie młodzież narzekała. Dodatkowa godzina. Ale to może być ta godzina, która komuś uratuje życie. To naprawdę nie ma ceny – mówiła.
Edukacja zdrowotna bez edukacji seksualnej?
Przedstawiciele Akcji Uczniowskiej na zorganizowanym w poniedziałek briefingu poinformowali, że z przecieków od polityków wynika, że przedmiot będzie obowiązkowy, jednak bez elementu edukacji seksualnej.
– Tak wynika z naszych ustaleń. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że istnieje duże prawdopodobieństwo usunięcia z podstawy edukacji seksualnej. Naciskają przede wszystkim politycy PSL i Polski 2050, którzy w rozmowach z nami przekonują, że to najlepszy kierunek – mówił założyciel Akcji Uczniowskiej Paweł Mrozek.
Jak dodał, bardzo cieszy informacja o tym, że przedmiot będzie obowiązkowy. Zaraz dodał jednak, że „edukacja zdrowotna bez edukacji seksualnej to jest edukacja zdrowotna z wyciętym sercem”
Przypomnijmy, że w grudniu 2025 podczas spotkania w pałacu prezydenckim, otoczenie głowy państwa sugerowało, że prezydent Karol Nawrocki nie miałby nic przeciwko obowiązkowości edukacji zdrowotnej w polskich szkołach, ale właśnie z wyłączeniem komponentu seksualnego, zdrowia seksualnego.
Jeszcze w kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki ogłosił, że razem żoną wypisali syna z edukacji zdrowotnej. Przedmiot nazwał wtedy „próbą przemycenia ideologii do szkół”
Prawica krytykuje podręcznik do EZ
Środowiska konserwatywne, tak czy inaczej krytykują MEN i trudno żeby coś się w tym względzie zmieniło po ewentualnym wprowadzeniu obowiązkowości przedmiotu od 1 września z wyłączeniem lub bez wyłączenia komponentu edukacji seksualnej.
Przeciwko planom wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej protestowała ostatnio Fundacja Grupa Proelio, która przygotowała apel „NIE dla obowiązkowej edukacji zdrowotnej”.
Prezes Fundacji dr Magdalena Korzekwa-Kaliszuk przekazała go do MEN wraz z 15,5 tys. podpisów.
Prawica ostro krytykuje też pierwszy podręcznik do edukacji zdrowotnej, przygotowany przez Wydawnictwo Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.
Na razie nie został zatwierdzony przez ministerstwo, ale można go bezpłatnie pobrać. Zawiera 11 rozdziałów, m.in. o zdrowiu fizycznym, psychicznym, odżywianiu, internecie i zdrowiu seksualnym. Autorzy podkreślają, że ma być wsparciem dla nauczycieli i źródłem rzetelnej wiedzy.

Podręcznik można pobrać tutaj
Nowy podręcznik wywołał natychmiastową reakcję środowisk konserwatywnych. Barbara Nowak z PiS-u nazwała go „działaniami propedofilskimi”, a Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły określiła jako „instrukcję deprawacji”. Krytycy twierdzą, że edukacja zdrowotna prowadzi do „rozseksualizowania uczniów” i jest narzędziem ideologicznym
(GN)
ZNP: Potrzebna jest szybka decyzja w sprawie edukacji zdrowotnej