Ankieta Głosu. Czy reforma „Kompas Jutra” może udać się bez prawdziwych podwyżek? Znamy wyniki!

We wrześniu 2026 r. startuje reforma edukacji „Kompas Jutra”, a rok później zacznie się kolejny etap reformy, która obejmie także szkoły ponadpodstawowe. Tymczasem w 2026 r. rząd zaoferował nauczycielom jedynie 3-proc. waloryzację płac, zamiast prawdziwych podwyżek. Czy kolejna duża reforma może się udać bez solidnych podwyżek? Czy można oczekiwać od nauczycieli dodatkowego wysiłku przy wdrażaniu zmian bez gratyfikacji! Oczywiście, że nie!  Tak uważa 93 proc. nauczycieli głosujących w naszej ankiecie.

Oto wyniki ankiety:

Wrzesień 2026 r. to start "Kompasu Jutra". Czy reforma edukacji może się udać bez znaczącej podwyżki wynagrodzeń nauczycieli, w tym bez uchwalenia inicjatywy obywatelskiej "Godne płace..."?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Głosowanie na glos.pl trwało od 21 maja do 21 czerwca br. 

Dlaczego zapytaliśmy nauczycieli o kwestię wynagrodzeń?

Doniesienia o zaledwie 2,5-proc. waloryzacji płac początkowo planowanej na 2027 r. mocno zbulwersowały środowisko nauczycielskie. Powodów tego oburzenia jest wiele, ale wymienimy trzy:

>> wejście w życie reformy edukacji „Kompas Jutra” – czy można oczekiwać 100-procentwego zaangażowania we wdrażanie reformy przy pseudopodwyżkach rzędu 2,5-3 proc.?

>> niespełnione obietnice – politycy z rządu zapowiadali, że w 2027 r. wystartuje nowy system wynagradzania n nauczycieli, oparty na projekcie obywatelskim autorstwa ZNP „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli”. Najpierw politycy z koalicji rządzącej mówili o stopniowym dochodzeniu do wskaźników wzrostu płac przewidzianych w projekcie ZNP, potem wspominali, że punktem odniesienia nie będzie przeciętne wynagrodzenie w gospodarce (jak chce ZNP), lecz jakiś inny, bliżej niesprecyzowany wskaźnik makroekonomiczny, obecnie w ogóle unikają tematu „Godnych płac…”.

>> powiększająca się przepaść pomiędzy przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce według GUS (ZNP chce, aby był to wskaźnik kształtujący wysokość płac nauczycielskich) a wynagrodzeniem zasadniczym nauczyciela dyplomowanego.

Ostatecznie rząd zdecydował, że wzrost płac pracowników tzw. budżetówki (w tym nauczycieli) nie wyniesie w 2027 r. 2,5 proc., ale będzie nieco wyższy. Wyniesie… 3 proc. To nadal żałośnie mało.

Przypomnijmy, że według Głównego Urzędu Statystycznego przeciętne wynagrodzenie wyniosło w I kwartale 2026 r. 9562,88 zł. W IV kwartale roku poprzedniego wyniosło 9197,79 zł, w III kwartale – 8771,70 zł, a w II kwartale – 8748,63 zł. Gdyby obecnie obowiązywał system kształtowania wynagrodzeń nauczycieli proponowany przez ZNP, to wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela dyplomowanego musiałoby wynosić co najmniej 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia w II kwartale, czyli wspomniane 8748,63 zł. Stawka zasadnicza dla dyplomowanego w pierwszej grupie zaszeregowania wynosi od 1 stycznia 2026 r. jedynie 6397 zł (brutto).

Odniesienie przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce do wynagrodzenia zasadniczego nauczyciela dyplomowanego obrazuje wykres:

Mając na względzie powyższe zapytaliśmy w naszej ankiecie: Czy „Kompas Jutra” bez podwyżek może się udać.

Dziękujemy za oddane głosy!

(DK, GN)

Fot. IStock, infografika GN

Premier: Jest nowa propozycja dla sfery budżetowej i nauczycieli – płace wzrosną o 3 proc. „Wiem, że nauczyciele powinni zarabiać więcej”

2,5 proc. waloryzacji? ZNP tego nie aprobuje i wzywa rządzących do opamiętania. „Głęboko niesprawiedliwe”