W środę wchodzi w życie reforma Państwowej Inspekcji Pracy (PIP). Inspektorzy PIP otrzymują nowe uprawnienia, w tym możliwość przekształcania pozornych umów cywilnoprawnych i B2B w umowy o pracę. Reforma, będąca elementem Krajowego Planu Odbudowy, ma na celu skuteczniejszą ochronę pracowników oraz walkę z tzw. śmieciowym zatrudnieniem.
Najważniejszym założeniem ustawy jest nadanie okręgowym inspektorom pracy uprawnień do wydawania decyzji przekształcających nieprawidłowo zawartą umowę, np. umowę zlecenia w umowę o pracę. Nie będzie to jednak jednoosobowa decyzja inspektora, lecz odpowiednio zaprojektowany, wieloetapowy proces chroniący wszystkie strony.
W przypadku wykrycia nieprawidłowości, w pierwszej kolejności PIP wydawać będzie polecenia usunięcia naruszeń. Dopiero w przypadku, kiedy nie zostanie ono wykonane, inspektor PIP będzie mógł złożyć wniosek do Okręgowego Inspektora Pracy o wydanie decyzji przekształcającej nieprawidłowo zawartą umowę w umowę o pracę.
🗓️Od 8 lipca 2026 r. PIP zyskuje większe uprawnienia w zakresie kwestionowania charakteru umów cywilnoprawnych zawartych w miejsce umów o pracę. ℹ️Tu dowiesz się, co powinna zawierać skarga oraz gdzie i jak ją złożyć👉https://t.co/vKWUMf8Zo0 pic.twitter.com/osmEFOFV1J
— Główny Inspektorat Pracy (@pipgip) July 7, 2026
Zarówno pracodawca, jak i pracownik będą mogli odwołać się od tej decyzji do sądu pracy, co wstrzyma jej wykonanie do momentu wydania orzeczenia. Ustawa zakłada, że odwołanie od decyzji PIP musi zostać rozpatrzone przez sąd w ciągu miesiąca.
Co ważne, na czas trwania postępowania sądowego przewidziano możliwość udzielenia zabezpieczenia roszczenia. W okresie objętym zabezpieczeniem umowa między stronami może zostać zmieniona, wypowiedziana lub rozwiązana wyłącznie na zasadach prawa pracy. Oznacza to, że do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia sporu osoba objęta zabezpieczeniem nie może zostać pozbawiona ochrony tylko dlatego, że formalnie zawarła umowę cywilnoprawną. W razie wypowiedzenia lub rozwiązania umowy przysługują jej środki ochrony sądowej przewidziane w prawie pracy.
Co jeszcze zakłada reforma PiP?
Ustawa wprowadza także rozwiązania takie jak:
>> wprowadzenie procedury interpretacji indywidualnej – pracodawca będzie mógł wystąpić do PIP z wnioskiem o sprawdzenie czy sposób, w jaki zatrudnia swoich pracowników jest zgodny z prawem, a jeżeli nie – jak doprowadzić je do stanu zgodnego z prawem;
>> umożliwienie wymiany danych pomiędzy PIP, Zakładem Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) i Krajową Administracją Skarbową (KAS) aby usprawnić kontrole;
>> wprowadzenie możliwości przeprowadzania przez PIP zdalnych kontroli;
>> wprowadzenie obowiązku sporządzania przez PIP rocznych i wieloletnich planów działań dla kontroli celowych na podstawie analizy ryzyka;
>> co najmniej dwukrotne zwiększenie maksymalnej wysokości grzywny, jaką PIP może nałożyć w postępowaniu mandatowym. Maksymalną wysokość grzywien za wykroczenia przeciwko prawom pracowniczym zwiększono z 30 tys. zł do 60 tys. zł.
Wierzę, że ogromne doświadczenie pracowników PIP, ich wiedza i profesjonalizm w połączeniu z moim zaangażowaniem i praktyką spowodują, że będziemy dumni z efektów naszych działań, skuteczni i zaangażowani – powiedział Główny Inspektor Pracy Janusz Krasoń👉https://t.co/2lQgsG99FV pic.twitter.com/SKftzcIy3F
— Główny Inspektorat Pracy (@pipgip) July 2, 2026
Przypomnijmy, że reforma wywołała szerokie dyskusje w środowisku związków zawodowych i pracodawców. Związki od dawna apelowały o zwiększenie kompetencji PIP, argumentując, że zmiany są konieczne do ochrony pracowników i eliminacji nieuczciwego zatrudnienia.
Z kolei przedsiębiorcy krytykowali nowe przepisy, wskazując na ich ingerencję w swobodę prowadzenia działalności gospodarczej.
W styczniu 2026 r. premier Donald Tusk zapowiadał nawet, że prace nad reformą zostaną wstrzymane. Ostatecznie jednak projekt został zmodyfikowany, wzmacniając rolę sądów pracy w procesie przekształcania umów, co pozwoliło na jego uchwalenie.
Zmiana na stanowisku szefa PIP
Duże emocje wzbudziły także zmiany w kierownictwie PIP. Niecały tydzień przed wejściem w życie reformy dotychczasowy szef PIP, Marcin Stanecki, został odwołany przez marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
☝️Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty powołał Janusza Krasonia na Głównego Inspektora Pracy. Uroczyste wręczenie aktu nominacyjnego odbyło się w Sejmie w czwartek.
Marszałek Czarzasty przypomniał podczas uroczystości, że 8 lipca wejdzie w życie reforma Państwowej Inspekcji… pic.twitter.com/03reRrvMBI
— Sejm RP🇵🇱 (@KancelariaSejmu) July 2, 2026
Na jego miejsce powołano Janusza Krasonia, który był dotąd p.o. dyrektora Ośrodka Szkolenia PIP we Wrocławiu. Krasoń sprawował również funkcję dyrektora tej placówki w latach 1990-2001, a następnie 2011-2018. Był też posłem na Sejm IV, V i VI kadencji – najpierw z ramienia SLD, a potem Lewicy i Demokratów.
Ministra pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk wskazała, że w wyniku reformy Państwowa Inspekcja Pracy zyska narzędzie do walki z „patologią śmieciówek”, która od lat trawi polski rynek pracy.
– Brak stabilnego zatrudnienia, brak stabilnej umowy o pracę, poczucie zagrożenia ze względu na warunki, jakie mogą panować w zakładzie pracy dotyka bezpośrednio pracownika, ale pośrednio dotyka także rodzin – podkreśliła ministra, zwracając się do nowego szefa PIP.
Janusz Krasoń podkreślił, że czuje się dobrze przygotowany do pełnienia tej funkcji. Dodał też, że jest świadomy wyzwań związanych z reformą PIP. – Artykuł 24 Konstytucji Rzeczypospolitej nakłada na państwo obowiązek ochrony pracy. Ochrony pracy w tym sensie, by ona była bezpieczna, godna i by człowiek mógł doczekać swoich dni w zdrowiu, w dobrostanie – podkreślił Krasoń.
(GN)