Jest wspólne stanowisko pracowników i pracodawców zespołu RDS ws. wyższych podwyżek dla budżetówki w 2027 roku. Nie wszystkie związki głosowały jednak „za”

„Partnerzy społeczni – mimo odmiennych oczekiwań dotyczących minimalnej skali wzrostu wynagrodzeń w 2027 r. – jednogłośnie negatywnie oceniają zaproponowany przez Radę Ministrów średnioroczny wskaźnik wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na 2027 r. w wysokości 103,0%” – podkreślono m.in. we wspólnym stanowisku Rady Dialogu Społecznego w sprawie wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej w 2027 r. przyjętym przez Zespół problemowy ds. budżetu, wynagrodzeń i świadczeń socjalnych z dnia 10 lipca 2026 r. Oznacza, to że strony pracowników i pracodawców oczekują wyższych wynagrodzeń w tzw. budżetówce niż proponowane przez rząd 3 proc.

„Warto podkreślić, że stanowisko zostało przyjęte większością głosów. Przeciw jego przyjęciu głosowali przedstawiciele NSZZ „Solidarność” oraz Związku Rzemiosła Polskiego” – poinformowała Barbara Popielarz, wiceprzewodnicząca OPZZ.

„Strona pracowników i strona pracodawców Zespołu zwróciła się do Rady Ministrów o przedstawienie zmienionej propozycji średniorocznego wskaźnika wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na 2027 r To dokument o istotnym znaczeniu dla pracowników państwowej sfery budżetowej” – wskazuje wiceprzewodnicząca OPZZ.

„Prowadzona od kilku lat polityka kształtowania wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej prowadzi do pogłębiania problemów kadrowych oraz utrwalania zjawiska spłaszczenia wynagrodzeń” – napisano m.in. w dokumencie, który cytuje portal money.pl. „Ogranicza to możliwość pozyskiwania i zatrzymywania wysoko wykwalifikowanych pracowników, osłabia motywacyjny charakter wynagrodzeń oraz negatywnie wpływa na efektywność realizacji zadań publicznych” – stwierdzają członkowie zespołu w RDS.

„Partnerzy społeczni zwracają ponadto uwagę, że kadry sektora finansów publicznych stanowią zarazem infrastrukturę odporności państwa. Utrzymujące się luki kadrowe oraz wysoka rotacja pracowników, wynikające z niekonkurencyjnego poziomu wynagrodzeń, osłabiają zdolność instytucji publicznych do skutecznego wykonywania ustawowych zadań oraz realizacji międzynarodowych zobowiązań Polski” – argumentują przedstawiciele związków zawodowych i organizacji pracodawców.

Strona społeczna podkreśla, że niedobory kadrowe i wysoka rotacja pracowników w sektorze publicznym przekładają się na wydłużanie postępowań administracyjnych czy obniżenie jakości oferowanych usług, co w konsekwencji podnosi też koszty prowadzenia działalności gospodarczej.

„Mając powyższe na uwadze, partnerzy społeczni, pomimo odmiennych oczekiwań co do minimalnej skali wzrostu wynagrodzeń w 2027 r., zgodnie negatywnie oceniają zaproponowany średnioroczny wskaźnik wzrostu wynagrodzeń” – napisano.

Pod stanowiskiem zespołu podpisały się niemal wszystkie organizacje pracodawców i centrale związkowe reprezentowane w Radzie Dialogu Społecznego. Przeciw podjęciu uchwały mieli głosować przedstawiciel NSZZ „Solidarność” oraz Związku Rzemiosła Polskiego. Mimo to dokument jest ważny i stanowi wspólny głos strony społecznej w negocjacjach z rządem.

Autorzy stanowiska domagają się nie tylko przedstawienia nowej, lepszej oferty w sprawie podwyżek. „Partnerzy społeczni wnoszą również, aby wzrost wynagrodzeń uwzględniał motywacyjny komponent wynagrodzeń oraz zapewniał wyższy wzrost płac pracowników otrzymujących najniższe wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej” – napisano także w dokumencie, który czytuje money.pl

Strona społeczna chce również przyspieszenia prac nad zupełnie nowym sposobem wynagradzania pracowników budżetówki. „Nowy model powinien opierać się na zasadach sprawiedliwości, przejrzystości i konkurencyjności oraz zapewniać możliwość odpowiedniego różnicowania wynagrodzeń w zależności od kompetencji, odpowiedzialności i efektów pracy, przy jednoczesnym ograniczaniu nieuzasadnionych różnic płacowych pomiędzy instytucjami o zbliżonym charakterze zadań i wymaganiach kompetencyjnych” – podkreślają wspólnie związkowcy i pracodawcy.

Kwestia propozycji wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę pozostaje nadal nieuzgodniona. Strona związkowa proponuje, aby minimalne wynagrodzenie w 2027 r. wynosiło co najmniej 5200 zł. Organizacje pracodawców  wchodzące w skład Rady Dialogu Społecznego popierają rządową propozycję podwyższenia minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2027 r. o 3%, do kwoty 4 950 zł brutto. Polskie Towarzystwo Gospodarcze – jako organizacja pracodawców  postuluje, aby płaca minimalna była zróżnicowana pod względem wielkości firmy.

Przypomnijmy, że rok temu 14 lipca 2025 roku, doszło do wydarzenia bezprecedensowego w dziesięcioletniej historii Rady Dialogu Społecznego (RDS). Po raz pierwszy od momentu jej utworzenia strona pracowników i strona pracodawców jednomyślnie przyjęły uchwałę w kluczowej dla państwa sprawie tj. wynagrodzeń w sektorze publicznym. W uchwale nr 139 RDS obie strony negatywnie oceniły rządową propozycję podwyżek na poziomie 3% i wezwały rząd do jej rewizji.

Pracownicy i pracodawcy jednogłośnie krytykują w specjalnej uchwale 3 proc. waloryzację dla nauczycieli i tzw. budżetówki w 2026 roku. OPZZ: „To historyczny kompromis”

Niestety stanowiska i uchwały przyjęte przez RDS na posiedzeniach plenarnych i na posiedzeniach zespołów problemowych nie są dla rządu wiążące. Rada Ministrów samodzielnie zdecyduje o wysokości przyszłorocznych podwyżek w trakcie prac nad budżetem państwa.

(GN)

Fot: RDS, Barbara Popielarz (Facebook)

RDS o wynagrodzeniach w tzw. budżetówce i płacy minimalnej w 2027 roku. Bez porozumienia

Znamy wspólne stanowisko strony pracowników w sprawie wzrostu wynagrodzeń i świadczeń w 2027 roku