Prace nad państwowym eDziennikem zastopowane. Prezydent zawetował zmiany w prawie oświatowym oraz w systemie informacji oświatowej

Prezydent Karol Nawrocki odmówił podpisania ustawy dotyczącej państwowego eDziennika dla szkół. Przekazał, że sama idea wprowadzania cyfrowych rozwiązań w postaci eDziennika jest słuszna i powinna być realizowana, natomiast „niezrozumiały jest sposób podejścia Ministerstwa Edukacji do realizacji wdrożenia tych rozwiązań”. „Lobbystyczne weto do ustawy o bezpłatnym, państwowym e-dzienniku” – skomentowała na gorąco na platformie X Barbara Nowacka, szefowa MEN. Przypomnijmy, że poważne zastrzeżenia do rządowej ustawy ws. stworzenia centralnego dziennika elektronicznego miała duża część środowiska oświatowego, w tym ZNP.

W specjalnym nagraniu Prezydent Karol Nawrocki poinformował o decyzji dotyczącej kolejnego pakietu ustaw, który trafił na jego biurko. Cztery ustawy uzyskały podpis prezydenta, natomiast trzy zostały zawetowane.  Wśród zawetowanych ustaw znalazła się ustawa z dnia 31 lipca 2026 r. o zmianie ustawy – Prawo oświatowe oraz ustawy o systemie informacji oświatowej, czyli ustawa dotycząca wprowadzenia eDziennika.

Przypomnijmy, że pod koniec lipca Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy – Prawo oświatowe oraz ustawy o systemie informacji oświatowej. Była to forsowana przez rząd nowelizacja, która od września 2027 r. miała wprowadzić bezpłatny państwowy eDziennik lekcyjny. Zgodnie z powiązanym z ustawą rozporządzeniem MEN w roku szkolnym 2026/2027 (od 22 września)  miał się odbyć pilotaż eDziennika w ok. 40 wybranych szkołach. Dziś wiadomo już że żadnego pilotażu nie będzie, a prace nad wprowadzeniem eDziennika zostaną wstrzymane.

Ankieta Głosu. Zapraszamy do udziału w głosowaniu:

Nauczycielu, jakie jest Twoje samopoczucie pod koniec wakacji, z jakim nastawieniem rozpoczniesz nowy rok szkolny?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

***

Głowa państwa podała 3 powody weta

Prezydent w uzasadnieniu do swojego weta zwrócił uwagę na trzy problemy, które jego zdaniem wynikają z rządowej ustawy. Po pierwsze zwrócił uwagę na bezpieczeństwo dzieci i tłumaczył, że ustawa przewiduje stworzenie centralnego systemu, zawierającego wrażliwe dane uczniów: numery PESEL, zdjęcia, oceny, frekwencja, a także informacje o specjalnych potrzebach edukacyjnych.

– Jeżeli tworzymy tak ogromną bazę danych, jej bezpieczeństwo musi być absolutnym priorytetem. Tymczasem ustawa nie daje wystarczających gwarancji dotyczących zabezpieczenia tych informacji i dostępu do nich – ocenił prezydent.

Po drugie zwrócił uwagę na koszty. Zdaniem Karola Nawrockiego budowa systemu, który ma kosztować ponad dwieście milionów złotych to ogromne koszty z publicznych pieniędzy. – Państwo musi potrafić jasno wykazać, że taki wydatek jest konieczny i racjonalny- zaznaczył.

Po trzecie prezydent podniósł argument chaosu organizacyjnego. Przekonywał, że pilotaż ma ruszyć bardzo szybko, a cały system ma obowiązywać od września 2027 roku. Tłumaczył, powołując się na opinie nauczycieli, że szkoły potrzebują czasu, szkoleń i odpowiedniego przygotowania do wprowadzenia nowych rozwiązań.

Prezydent zastrzegł jednocześnie, że nie jest przeciwny wprowadzenia eDziennika, ale ustawa musi być dobrze przygotowana. – Warunki są proste: konsultacje z nauczycielami i ekspertami, realne zabezpieczenie danych dzieci oraz rozsądne i przejrzyste koszty – wskazał.

„Lobbystyczne weto do ustawy o bezpłatnym, państwowym e-dzienniku” – tak decyzję prezydenta skomentowała szefowa MEN Barbara Nowacka. 

Przypomnijmy jednak, że poważne zastrzeżenia do rządowej ustawy miały wszystkie największe zwiazki działające w oświacie i wielu nauczycieli.

ZNP zgłaszał uwagi

Związek Nauczycielstwa Polskiego od początku procesu legislacyjnego zgłaszał uwagi do zaproponowanych rozwiązań, m.in. do dublowania obowiązków, cyfrowego obciążenia nauczycieli i dwuskładnikowego logowania. W opinii ZNP dwuskładnikowe logowanie do systemu wymaga zapewnienia nauczycielom odpowiedniego wyposażenia służbowego.

„Nie można oczekiwać od pracowników oświaty, że będą wykorzystywać do realizacji obowiązków zawodowych prywatne urządzenia lub ponosić odpowiedzialność za bezpieczeństwo systemów bez zapewnienia im odpowiednich narzędzi – podkreślał Związek.

Zdaniem ZNP proponowane przez MEN rozwiązania nie przewidywały systemowego wsparcia szkół w zakresie doposażenia nauczycieli w bezpieczny sprzęt ani nie tworzą warunków do powszechnego stosowania nowoczesnych metod uwierzytelniania. A zwiększenie poziomu ochrony danych wymaga inwestycji w infrastrukturę techniczną, odpowiednich procedur bezpieczeństwa oraz wsparcia użytkowników, a nie wyłącznie zmian organizacyjnych dotyczących samego systemu dziennika elektronicznego.

Związek podkreślał, że odpowiedzialność za zapewnienie bezpiecznych warunków pracy z wykorzystaniem narzędzi cyfrowych powinna spoczywać na państwie i organach prowadzących szkoły, nie może być przerzucana na nauczycieli.

ZNP zgłaszał więcej uwag do rządowego projektu już na początku lipca w swojej opinii przekazanej Ministerstwu Edukacji Narodowej. Ostrzegł, że rząd chce zrzucić odpowiedzialność za testowanie eDziennika na nauczycieli. Wyraził zaniepokojenie, że wprowadzenie nowego narzędzia może oznaczać zdublowanie obowiązków pracowników szkół (równoległe stosowanie nowego eDziennika i dotychczasowych rozwiązań).

Biorąc pod uwagę całą listę zastrzeżeń do projektu, ZNP zgłosił wniosek o wstrzymanie prac nad eDziennikiem i przeprowadzenie pogłębionych konsultacji w tej sprawie w celu wypracowania rozwiązań, które nie będą wywoływać kontrowersji. Tak się jednak nie stało. Plany rządu powstrzymało dopiero weto prezydenta.

Udało się rozwiązać problem „cyfrowej smyczy”

Warto jednak podkreślić, że dzięki staraniom ZNP udało się rozwiązać problem tzw. „cyfrowej smyczy”, kiedy to nauczyciele po godzinach pracy są zasypywani wiadomościami od rodziców w dziennikach elektronicznych. Zjawisko to jest jedną z przyczyn wypalenia zawodowego, na które skarży się bardzo wielu nauczycieli.

Od 1 września w dziennikach elektronicznych Librus i VULCAN mają pojawić się rozwiązania ograniczające kontakt z nauczycielami poza godzinami ich pracy. Rodzic będzie mógł wysłać wiadomość, ale otrzyma informację, że zostanie ona dostarczona nauczycielowi w godzinach jego pracy.

To ważna zmiana i odpowiedź na problem, który bardzo wyraźnie pokazali sami nauczyciele w „Ogólnopolskim badaniu na temat ryzyka psychologicznego i stresu w zawodzie nauczyciela”, przeprowadzonym przez zespół naukowczyń z Uniwersytetu Warszawskiego na zlecenie ZNP w 2026 roku.

Badanie pokazało, że cyfryzacja szkoły zatarła granicę między pracą a życiem prywatnym nauczycieli.  Wiadomości od rodziców i dyrekcji wieczorami, w weekendy i dni wolne, presja szybkiej odpowiedzi, uzupełnianie e-dziennika po godzinach – wszystko to tworzy „cyfrową smycz”, która utrudnia nauczycielom odłączenie się od pracy i regenerację.

Dlatego w rekomendacjach z badania ZNP znalazło się wprowadzenie zasad ograniczających komunikację służbową poza godzinami pracy – prawa do odłączenia.

Teraz pojawia się pierwszy konkretny krok w tym kierunku zadeklarowany przez dwa edzienniki funkcjonujące na rynku: Librus i VULCAN.

– Dziś rodzic może pisać o godzinie 23, a nawet 2 w nocy do nauczyciela. Może to robić też dyrektor i wszyscy oczekują, że ten nauczyciel natychmiast odpowie, a jak nie odpowie, to go rozliczają. To jest absolutnie nie do przyjęcia – poinformowała Urszula Woźniak, wiceprezes ZG ZNP w rozmowie z portalem Onetem

Komunikat Kancelarii Prezydenta tutaj

(GN)

MEN opublikowało projekt rozporządzenia ws. pilotażu eDziennika. Pilotaż narzędzia ma zostać uruchomiony od 22 września 2026 r.

„Realne ryzyko dublowania obowiązków”, „dodatkowe obciążenie dla nauczycieli” – ZNP krytycznie o projekcie dotyczącym wprowadzenia rządowego eDziennika

Około 40 szkół w pilotażu eDziennika. MEN zapowiada kolejne zmiany, w przyszłości będą m.in. e-świadectwa szkolne