Raport: 8 na 10 nauczycieli odczuwa negatywne skutki hałasu w szkole. Urszula Woźniak, wiceprezes ZG ZNP: „Potrzebne minimalne standardy dotyczące warunków nauki i pracy”

Aż 80,7 proc. nauczycieli przyznaje, że hałas w szkole powoduje u nich stres, zmęczenie i bóle głowy. 54,7 proc. nauczycieli przyznało, że muszą podnosić głos, aby być zrozumianym, a 43,6 proc. przynajmniej raz wzięło zwolnienie lekarskie z powodu problemów związanych z głosem – wynika m.in. z raportu „Co widać, słychać i czuć w polskiej szkole?”, przygotowanego przez Saint-Gobain we współpracy ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego. „Jeżeli pytamy, co powinno zmienić się w pierwszej kolejności, odpowiedź brzmi: należy stworzyć jednolite, nowoczesne standardy jakości przestrzeni edukacyjnej. Tak jak określamy wymagania dotyczące programów nauczania czy kwalifikacji nauczycieli, tak samo powinniśmy  określić minimalne standardy dotyczące warunków nauki i pracy” – komentuje Urszula Woźniak, wiceprezes ZG ZNP.

Badanie grupy Saint-Gobain przeprowadzono w I kwartale 2026 r. we współpracy ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego, w ramach kampanii informacyjno-społecznej „Dzwonek na zmiany”. Wzięło w nim udział 1937 nauczycieli szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całej Polski.

Celem projektu „Dzwonek na zmiany” jest popularyzacja wiedzy oraz promowanie dobrych praktyk związanych z tworzeniem nowoczesnych, zdrowych i przyjaznych szkół. Partnerami kampanii są Fundacja Polska Bez Barier  oraz Stowarzyszenie Komfort Ciszy.

Co wynika z badania?

Zdecydowana większość (80,7%) nauczycieli przyznaje, że hałas w szkole ma negatywny wpływ na ich samopoczucie, powodując stres, zmęczenie czy bóle głowy.

Nauczyciele przyznają także, że częste w ich profesji schorzenia narządu mowy związane są w dużym stopniu z forsowaniem głosu w warunkach hałasu. Ponad połowa badanych (54,7%) twierdzi, że musi podnosić głos, aby być zrozumianymi, a 43,6% przynajmniej raz brało zwolnienie z powodu problemów z głosem.

Aż 63,5% jego uczestników badania stara się unikać głośnych miejsc w szkole, ale niestety nie mogą od nich zupełnie uciec ze względu na obowiązkowe dyżury na korytarzach czy w stołówce.

Nie jest zaskoczeniem, że nauczyciele wskazują na korytarze i hole jako najgłośniejsze pomieszczenia w szkole. Aż 86,5% uczestników badania zaznacza, że poziom dźwięku w tych miejscach jest wysoki lub bardzo wysoki. Na kolejnych miejscach znalazły się sale gimnastyczne, świetlice i stołówki. Tu również trudno się dziwić: są to miejsca, gdzie uczniowie mają dużo większą swobodę zachowania niż w klasach lekcyjnych czy w bibliotece.

Jeśli do tego na małej przestrzeni jest dużo dzieci, to dochodzi wzajemne przekrzykiwanie się, a pomieszczenie wzmacnia wszystkie te dźwięki. Odpowiednie wykończenie (pozwalające na spełnienie wymagań normy pogłosowej) może obniżyć poziom dźwięku nawet o 10 dB, co jest odbierane subiektywnie jako dwukrotne obniżenie hałasu.

Jak wynika z badania, zdecydowanie najbardziej uciążliwym hałasem według nauczycieli jest hałas wytwarzany przez uczniów – jako uciążliwy lub bardzo uciążliwy wskazuje go aż 84,3% ankietowanych. Nieco łagodniej oceniane są hałas związany z użytkowaniem budynku, generowany przez przesuwanie ławek i krzeseł, zamykanie drzwi czy odgłosy kroków, oraz hałas dzwonków szkolnych. Na te źródła hałasu zwraca uwagę odpowiednio 57,3% i 48,4% respondentów.

Wielu nauczycieli w swoich komentarzach zaznaczyło, że w ich placówkach tradycyjne głośne dzwonki zostały wyłączone i zastąpione nagraniami muzycznymi, co potwierdza trend obecny w polskich szkołach już od kilku lat.

Hałas przenikający z sąsiednich pomieszczeń jest oceniany jako uciążliwy przez 23,7% nauczycieli. Źródłem problemów jest tutaj zwykle słaba dźwiękoizolacyjność drzwi pomiędzy salami lekcyjnymi a korytarzami. Z kolei hałas środowiskowy (głównie komunikacyjny) jest określany jako uciążliwy przez 18,8% ankietowanych.

Nauczyciele zauważają, że hałas szkodzi uczniom – nawet jeśli często to oni sami go powodują. W głośnym otoczeniu uczniowie stają się bardziej pobudzeni i skłonni do agresji (83,2%), mają problemy z koncentracją (75,8%) oraz są bardziej zmęczeni i zestresowani (62,1%).

Warto jednak zaznaczyć, że w komentarzach pojawiają się głosy, iż jednym uczniom hałas przeszkadza, a innym nie. Dla części uczniów hałas panujący na przerwach jest jednak tak dokuczliwy, że szukają cichszych miejsc w szkole. Takiego zdania jest 46,8% nauczycieli.

Uczestnicy badania są ponadto zgodni w opinii, że hałas jest szczególnie uciążliwy dla uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi (SPE), na co wskazuje 77,9% respondentów. W komentarzach pojawiają się głosy, że wielu zestresowanych hałasem uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi zaczyna głośno się zachowywać, jeszcze pogarszając sytuację.

Nie tylko hałas

Wyniki raportu pokazują, że nauczyciele postrzegają takie elementy jak poziom hałasu, dostęp do światła dziennego, odpowiednia temperatura czy jakość powietrza jako istotne czynniki wspierające efektywną naukę i pracę.

Badanie wskazuje również, że szczególnego znaczenia nabierają rozwiązania zapewniające komfort wszystkim użytkownikom szkoły, w tym uczniom o zróżnicowanych potrzebach edukacyjnych i osobom z niepełnosprawnościami.

Poza hałasem problemem wskazanym przez nauczycieli jest też temperatura panująca w szkołach w okresie letnim. Jak wynika z badania, 70,4 proc. nauczycieli uważa, że wiosną i latem w szkołach jest zbyt ciepło, a 85,1 proc. z nich skarżyło się z tego powodu na problemy z koncentracją.

Według 35 proc. badanych nauczycieli w ich klasach jest za mało światła dziennego, a 44,6 proc. zwróciło uwagę na jego nierównomierne rozłożenie w pomieszczeniu. Z kolei 66,1 proc. badanych wskazało na problem zjawiska olśnienia słońcem, które utrudnia prowadzenie zajęć, korzystanie z tablicy i ekranów.

Mówiąc o trudnościach codziennej pracy i nauki nauczyciele wymieniali też bariery architektoniczne, które utrudniają funkcjonowanie osobom z niepełnosprawnością. Ponad połowa nauczycieli wskazała, że w ich placówkach są osoby słabowidzące, słabosłyszące i poruszające się na wózkach inwalidzkich.

Według badania toalety dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych posiada zaledwie 38,8 proc. placówek, a tylko 28,7 proc. nauczycieli potwierdziło, że osoby poruszające się na wózkach mogą dotrzeć do wszystkich pomieszczeń w ich budynku.

ZNP: Potrzebne jednolite standardy

W raporcie opublikowano m.in. komentarz Urszuli Woźniak, wiceprezes ZG ZNP. „Jeżeli pytamy, co powinno zmienić się w pierwszej kolejności, odpowiedź brzmi: należy stworzyć jednolite, nowoczesne standardy jakości przestrzeni edukacyjnej. Tak jak określamy wymagania dotyczące programów nauczania czy kwalifikacji nauczycieli, tak samo powinniśmy określić minimalne standardy dotyczące warunków nauki i pracy” – napisała.

„Powinny one obejmować między innymi jakość powietrza, akustykę, dostępność architektoniczną, ergonomię wyposażenia, bezpieczeństwo, przestrzeń wspólną oraz warunki pracy nauczycieli. Równie ważne jest zapewnienie stabilnego finansowania modernizacji szkół. Samorządy od wielu lat inwestują w infrastrukturę oświatową, jednak skala potrzeb jest znacznie większa niż możliwości finansowe wielu jednostek. Modernizacja szkół powinna być postrzegana jako inwestycja w kapitał ludzki i rozwój społeczny, a nie jedynie koszt utrzymania budynków” – wskazała przedstawicielka ZNP.

„Jeżeli chcemy budować nowoczesną edukację odpowiadającą wyzwaniom XXI wieku, musimy myśleć o szkole kompleksowo. Potrzebujemy dobrych nauczycieli, mądrych programów nauczania, skutecznego wsparcia psychologiczno–pedagogicznego, ale także budynków, które wspierają proces uczenia się. Edukacja dzieje się nie tylko dzięki ludziom i programom – dzieje się również dzięki przestrzeni, która może ten proces wzmacniać albo utrudniać” – podkreśliła Urszula Woźniak.

Cały raport można pobrać tutaj

(GN)

Jak walczyć z hałasem? Coraz więcej szkół wprowadza bezstresowe dzwonki i tzw. elektroniczne uszy