„Mamy poczucie, że tak źle jeszcze nie było. Uprawiana przez Was polaryzacja przekroczyła wszelkie granice, a Wy nadal nie zatrzymujecie się. Przypominamy, że ciąży na Was odpowiedzialność za konsekwencje słów, które wypowiadacie, i działań, które podejmujecie. Wzbudzane przez Was nastroje społeczne – nienawiść do osób myślących inaczej – niszczą więzi tak potrzebne do budowania wspólnoty i uruchamiają agresję”- czytamy m.in. w apelu Protestu z Wykrzyknikiem do polityków i dziennikarzy.
„Rujnujecie jednocześnie całą naszą mozolną pracę poświęconą w szkole na naukę kultury dyskusji, debaty i prowadzenia sporów. Unieważniacie w oczach młodych osób potrzebę argumentowania, deliberowania i szukania kompromisów. Niweczycie nasze wysiłki w walce z mową nienawiści. Narażacie nas i naszych uczniów na wszechobecną przemoc. Wstydzimy się za Was każdego dnia” – podkreślono.
Zespół Protestu z Wykrzyknikiem wezwał wszystkich, którzy biorą udział w debacie publicznej i – albo z premedytacją, albo bez świadomości – niszczą ład społeczny, realizując swoje partykularne cele – do opamiętania. Bezpośrednim impulsem do wystosowania apelu stała się polityczna wojna o Trybunał Konstytucyjny.
„Żądamy od Was kultury debaty publicznej i działań budujących pokój społeczny – młode pokolenie na Was patrzy, słucha Was i naśladuje. Pamiętajcie o tym zawsze, zanim otworzycie usta, postawicie pierwszą literę albo zrobicie pierwszy gest” – wskazano.
Protest z Wykrzyknikiem zastrzega, że nie chce generalizować i dostrzega też osoby ze świata polityki, które dążą do obniżenia napięcia i mają poczucie służby wobec obywateli i państwa.
Nauczyciele zwracają się także do obywatelek i obywateli. „Chcemy Was prosić o zachowanie najwyższej ostrożności w przestrzeni debaty publicznej. Odwołujmy się do prawdziwych autorytetów, operujących analizą faktów, a nie skrajnymi opiniami. Zachęcamy do wstrzemięźliwości w reakcjach, zwłaszcza w dyskusjach w przestrzeni cyfrowej. Nie jesteśmy tam bezpieczni, pozostajemy pod stałą groźbą manipulacji i chęci wykorzystywania naszej uwagi do złych celów przez różne środowiska i siły wpływów” – czytamy.
„Warto pamiętać, że znaczna część komentarzy i wpisów w mediach społecznościowych pochodzi od botów i fałszywych kont. Na równie groźne treści jesteśmy narażeni ze strony fejk-polityków i fejk-mediów, realizujących inne niż deklarowane cele. Jeśli więc coś, co przeczytamy, zobaczymy albo usłyszymy prowokuje nas do silnej emocjonalnej reakcji, to zastanówmy się, komu zależy, żebyśmy tak właśnie się poczuli i działali pod wpływem niekontrolowanych emocji. I zanim zareagujemy, poddajmy się testowi trzech sit Sokratesa i zadajmy sobie pytania: czy to, co chcę powiedzieć lub zrobić, będzie prawdą, czy przyniesie coś dobrego i czy będzie pożyteczne?” – wskazano.
Pod apelem, którego pełną pełną treść można znaleźć tutaj podpisał się zespół Protestu z Wykrzyknikiem: Renata Czaja-Zajder, Anna Schmidt-Fic, Rafał Sobczyk, Sylwia Trzcińska, Emilia Welheim, Grażyna Zagórny
(GN)
Szkoła musi być miejscem bezpiecznym. ZNP o atakach na terenie szkół. Potrzebne pilne działania