Brak realizacji przez rządzących obietnic w sprawie wynagrodzeń nauczycieli to największe rozczarowanie w edukacji w ubiegłym roku. Znamy już wyniki ankiety Głosu Nauczycielskiego z udziałem blisko 2 tys. nauczycieli. Wnioski? Płace! Płace, płace i jeszcze raz płace! To priorytet oświatowy w 2026 r. i lekcja do odrobienia dla rządzących.
Przełom „starego” i nowego roku to tradycyjnie czas podsumowań. W grudniu zapytaliśmy nauczycieli odwiedzających stronę
internetową glos.pl o to, co ich najbardziej rozczarowało w decyzjach rządu i resortu edukacji. Ułożyliśmy listę 10 braków i porażek, a potem poprosiliśmy nauczycieli, by stworzyli ranking najbardziej rozczarowujących decyzji i zaniechań.
Jakie są wyniki głosowania? Jednoznaczne… Z ankiety z udziałem blisko 2 tys. nauczycieli wynika, że najbardziej palącym, gardłowym problemem są kwestie płacowe, które leżą odłogiem.
Na czele rankingu rozczarowania głosujący umieścili waloryzację zamiast prawdziwej podwyżki płac. Na drugim miejscu w rankingu „uplasowała się” druga nierozwiązana kwestia płacowa, oczywiście mająca silny związek z brakiem podwyżek. Czyli „zamrożenie” w Sejmie projektu obywatelskiego ZNP „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli”.
Trzecie i czwarte miejsce (ex aequo) w głosowaniu przypadło kwestiom związanym z prestiżem zawodu i statusem zawodowym.
Pierwsza kwestia dotyczy zaniechań w działaniach na rzecz prestiżu, co łączy się z problemem wynagrodzeń (patrz wyżej). Kolejna
to wpadka dotycząca wadliwego uregulowania w Karcie Nauczyciela sprawy naliczania wynagrodzenia za godziny ponadwymiarowe. To później poprawiono, ale wpadka zabolała nauczycieli, czemu uczestnicy ankiety dali wyraz w głosowaniu.

Prezes ZNP: Chcemy rozmowy o systemie wynagradzania
– Przypomnijmy, że po ubiegłorocznej waloryzacji nauczycielskich wynagrodzeń na poziomie 5 proc. w 2026 r. rząd zaplanował
jedynie trzyprocentową waloryzację, co przełoży się na kwotę 170-180 zł brutto. Trudno, żeby wywoływało to entuzjazm nauczycieli,
szczególnie że pamiętamy wypowiedzi zarówno premiera Tuska, jak i minister Nowackiej z 2024 r. Padły wówczas deklaracje,
że wypłacona wtedy podwyżka o 30 proc. będzie początkiem porządkowania systemu wynagrodzeń nauczycieli – mówi Głosowi Nauczycielskiemu Sławomir Broniarz, prezes ZNP.
– Celowo używam słowa „porządkowanie”, dlatego że nie chodzi wyłącznie o sam poziom wzrostu płac, ale o stworzenie nowego modelu wynagradzania nauczycieli, który będzie gwarantował, że płace będą rosły w sposób dynamiczny i będą przewidywalne dla każdego nauczyciela wchodzącego do zawodu – podkreśla rozmówca Głosu.
– Nauczyciel musi wiedzieć, że na kolejnych etapach rozwoju zawodowego jego wynagrodzenie będzie rosnąć w powiązaniu ze
wzrostem gospodarczym. Niestety, ani parlament, ani rząd nie podjęły dotychczas wysiłku w tej sprawie – i wielka szkoda.
Jesteśmy przekonani, że zaniechanie działań związanych z odmrożeniem inicjatywy obywatelskiej ZNP „Godne płace…” będzie miało – i mówię to z pełnym przekonaniem – dalekosiężne skutki, jeżeli chodzi o zaufanie nauczycieli do władzy, do deklaracji politycznych składanych przez rządzących – zaznacza prezes ZNP.
Sławomir Broniarz dodaje, że ZNP chce rozmowy z rządem o systemie wynagradzania nauczycieli. Skoro słyszymy od rządzących, że gospodarka rośnie, to czas, by rosły płace nauczycieli, którzy też mają udział w we wzroście gospodarczym.
Więcej na ten temat – w Głosie Nauczycielskim nr 1-2 z 7-14 stycznia 2026 r.
DK, GN
Fot. Pixabay