Czarnek już rządzi w MEiN. Zwolnił dyrektor odpowiedzialną za programy szkolne, co dalej?

Zaprzysiężony w poniedziałek minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek jeszcze tego samego dnia odwołał ze stanowiska dyrektor Departamentu Podręczników, Programów i Innowacji Alinę Sarnecką – podał portal wpolityce.pl. Sarnecka pracowała w MEN od czasów minister Krystyny Łybackiej.

Jak podał portal wPolityce.pl, Sarneckiej zarzucano „niedostateczną walkę z niebezpiecznymi treściami” w programach nauczania. Do takich treści zdaniem autorów artykułu należeć miały teksty „kojarzone z ideologią LGBT” czy zawierające „treści lewackie”.

Czołowi politycy PiS, w tym sam Czarnek sugerowali wcześniej zmiany w podstawie programowej.  – Zdecydowanie widzę potrzebę ponownego przyjrzenia się podstawom programowym oraz podręcznikom pod kątem treści, które zawierają – mówił Czarnek w portalu Onet na początku października. – Chciałbym, aby pedagogika wstydu raz na zawsze wyszła z naszych podręczników. Nie jesteśmy narodem, który miałby się przede wszystkim wstydzić, a nie być dumnym ze swojej historii – dodawał.

Polityk PiS: „Zatrzymaliśmy się w pół kroku. Nie przeprowadziliśmy reformy programowej edukacji”. Będzie ciąg dalszy?

Przypomnijmy, że przed rekonstrukcją rządu funkcjonowały dwa odrębne ministerstwa: edukacji, którym kierował Dariusz Piontkowski oraz nauki i szkolnictwa wyższego, którym kierował Wojciech Murdzek.

Nie wiadomo na razie, czy w kierownictwie resortu edukacji i nauki dojdzie do kolejnych przetasowań  personalnych i w jakim zakresie Czarnek skorzysta z zasobów kadrowych byłego Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Jedno jest pewne przez najbliższe dni, a może i tygodnie nowy minister będzie się wdrażał, poznawał resort, pracowników i procedury.

W poniedziałek Czarnek powitany został w gmachu przy ulicy Szucha w Warszawie kwiatami. „Absolutnym priorytetem od pierwszych godzin w ministerstwie jest organizacja pracy szkół i uczelni w dobie walki z koronawirusem” – oświadczył na Twitterze.

Kwiatami nowego ministra witał nie tylko dyrektor generalny MEN Sławomir Adamiec (na zdjęciu), ale również (z oddzielnym bukietem) wiceministrowie Marzena Machałek i Maciej Kopeć (Machałek jest sekretarzem stanu w MEN od 2017, a Kopeć sprawuje funkcję podsekretarza stanu od 2016 roku).

Uroczystego przekazania resortu przez Dariusza Piontkowskiego nie było. Ale Czarnek razem z Piontkowskim brali udział w wideokonferencji z kuratorami oświaty. Wcześniej spekulowano, że odchodzący szef MEN mógłby zostać jednym z zastępców Czarnka.

Jak nieoficjalnie dowiedział się Onet, obecni wiceministrowie edukacji mogą spać spokojnie. Ponadto Przemysław Czarnek może sprowadzić do MEN swoich współpracowników z okresu kiedy był wojewodą lubelskim. Za edukację mieliby odpowiadać m.in. prof. Mieczysław Ryba, Radosław Brzózka i Tomasz Pitucha.

(JK, GN)

Fot: MEN/Facebook/screen

Przemysław Czarnek: Bezpieczeństwo uczniów i nauczycieli przedmiotem troski MEiN