Czarnek o nowym przedmiocie „Historia i teraźniejszość”. „Co najmniej po godzinie tygodniowo w pierwszej i drugiej klasie”

Wprowadzenie nowego przedmiotu „Historia i teraźniejszość” nie spowodowuje wydłużenia czasu przebywania uczniów w szkołach –ogłosił minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Jak dodał, wprowadzeniu go towarzyszyć będzie ograniczenie materiału na innych przedmiotach. Jakich? Szef MEiN wymienił historię, ale spekuluje się też o Wiedzy i Społeczeństwie. – Planujemy, żeby to było co najmniej po jednej godzinie tygodniowo w klasie pierwszej i drugiej albo dwie godziny w klasie pierwszej” – tłumaczył.

– Chcemy, aby od przyszłego roku szkolnego nowy przedmiot wszedł on do siatki godzin w szkołach ponadpodstawowych, od klasy I szkoły ponadpodstawowej – poinformował w Polskim Radiu 24 Czarnek.

Pytany kto będzie uczył tego przedmiotu i od kiedy będzie on realizowany w szkołach podkreślił, że na pewno nie będą to nowi nauczyciele, tylko ci, którzy już teraz w szkołach są”. – Mamy wielu historyków zatrudnionych w szkołach i oni będą tego przedmiotu uczyć – odpowiedział Czarnek.

Nie chciał odpowiedzieć na pytanie o zręby programowe Historii i Teraźniejszości. – Od tego są eksperci. Nie jestem historykiem i nie wtrącam się w prace ekspertów, jak będą gotowe podstawy programowe przedstawimy je publicznie. Wszyscy muszą się z nimi zapoznać, zwłaszcza nauczyciele, po to by nie budził najmniejszych wątpliwości – stwierdził.

Minister podał, że jednocześnie inne zespoły programowe pracują nad tym, żeby ograniczyć materiał w innych przedmiotach, również w historii w zakresie nauczania o Starożytności czy Średniowieczu.

– Nie wyciąć całkowicie, bo jest nam potrzebna również wiedza na temat Starożytności i Średniowiecza, ale nieco ograniczyć, tak, aby nowy przedmiot – tu pragnę uspokoić – nie spowodował wydłużenia czasu przebywania uczniów w szkołach – zaznaczył Czarnek.

O nowym przedmiocie szef MEiN mówił także w radiu RMF FM. Poinformował, że waży się ile godzin w tygodniu zostanie przewidziane na Historię i Teraźniejszość.

– Planujemy, żeby to było co najmniej po jednej godzinie (tygodniowo – przyp. red.) w klasie pierwszej i drugiej albo dwie godziny w klasie pierwszej” – tłumaczył.

Redaktor Robert Mazurek poruszył również temat podwyżek dla nauczycieli.

Hello?! Wszyscy mamy dzieci, kto ma je uczyć? – mówił redaktor do ministra edukacji. – Rzeczywistość rozjeżdża się z pańskimi obietnicami. Dziś nauczyciel stażysta zarabia mniej niż sprzątaczka. To jest jakiś absurd! Jeżeli dziś płacimy nauczycielom pensję minimalną, to jest wstyd – ocenił.

Inne pytania Mazurka do Czarnka opisuje ZNP na Facebooku.

(JK, GN)

„Historia i teraźniejszość”. Tak ma się nazywać nowy przedmiot w szkołach średnich

„Historia Polski XX i XXI wieku”. Rzymkowski zapowiada nowy przedmiot od 1 września 2022