Maria Stachowicz-Polak, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 19 w Rybniku: Wielu nauczycieli czuje, że system ich nie docenia

Po co odbierać szkole możliwość decydowania, kogo do niej zapraszać? Szkoła powinna być samorządna, otwarta, autonomiczna. Powinna być też oparta na wzajemnym zaufaniu i współpracy. Na zasadach demokracji i na prawdzie.

Z Marią Stachowicz-Polak, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 19 w Rybniku, rozmawia Katarzyna Piotrowiak

Jedno z wielu najważniejszych pytań na dziś: jak szkoły odczuwają rosnące ceny mediów oraz inflację?

– Pod koniec 2021 r. dostałam z gminy konkretny zastrzyk finansowy. Miałam do dyspozycji 50 tys. zł. Myślałam, że wyremontuję pięć sal lekcyjnych, ale ostatecznie udało się wykonać niezbędne prace w zaledwie trzech. Tak wzrosły koszty prac remontowych. Chodziło w szczególności o położenie nowych podłóg, wymiany nie tylko dziurawej wykładziny, ale też wykonanie nowej wylewki. Z tego, co zostało, zrobiliśmy również nowy łącznik między szkołą a salą gimnastyczną, szatniami, ubikacjami. Trochę tych zaległych remontów udało się nadrobić. Podwyżki kosztów są jednak ogromne. Dlatego w tym roku raczej nie spodziewam się już takich pieniędzy.

(…)

Czy na pasku z Pani wypłaty w nowym roku coś się zmieniło?

– Na pasku było o 425 zł mniej. Najpierw zaczęłam to analizować, bo trzeba jasno powiedzieć, że nie wszyscy i nie do końca rozumiemy wyliczenia wynikające z nowych przepisów podatkowych. Jeden drugiemu próbujemy to tłumaczyć, dopytujemy księgowych, ale każdy te zapisy interpretuje inaczej. W mediach społecznościowych dyskusja też trwa, ale ciągle wiemy za mało. Ma być jakieś wyrównanie w lutym czy też te pieniądze mamy dostać w zwrocie podatku… Już widać, że nowy rok będzie trudny.

Nauczyciele protestują nie tylko przeciwko lex Czarnek, ale także w związku z niskimi wynagrodzeniami. Która z tych spraw może okazać się największym problemem?

– Szykuje się wzrost pensum i od dawna problemem jest sytuacja związana z pensjami. Przybywa nauczycieli, którzy czują, że system ich nie docenia mimo ogromnego zaangażowania i pracy. Autorytet nauczyciela bardzo spadł. Pensja ma tutaj znaczenie. W rozmowach słyszy się duży niepokój, jednak nauczyciele nadal czekają na konkrety. Jako dyrektor szkoły też zastanawiam się, co będzie dalej, bo z jednej strony nasza współpraca z kuratorium oświaty układała się bardzo dobrze i nie było powodów do narzekań. Dlatego zasadne są pytania o powody, dla których próbuje się zmieniać organizację szkół pod kątem zależności i nadzoru. Skoro tak naprawdę nie było i nie ma większych skarg ani z jednej, ani z drugiej strony, to dlaczego nie można nadal pracować na tych samych zasadach. Po co wzmacniać nadzór? Po co odbierać szkole możliwość decydowania, kogo do niej zapraszać? Szkoła powinna być samorządna, otwarta, autonomiczna. Powinna być też oparta na wzajemnym zaufaniu i współpracy. Na zasadach demokracji i na prawdzie.

(…)

Dziękuję za rozmowę.

***

Przedstawiamy fragment wywiadu opublikowanego w GN nr 1-2 z 5-13 stycznia br.

Fot. Archiwum szkoły

Nr 1-2/5-12 stycznia 2022 – Głos Nauczycielski (glos.pl)