Przeszedł Wielki Marsz 4. czerwca. Wzięli w nim udział także członkowie i członkinie ZNP. „Edukacja jest najważniejsza” (zdjęcia)

W niedzielę 4 czerwca odbył się Wielki Marsz, w którym udział wzięli udział także nauczyciele i pracownicy oświaty z całej Polski zatroskani o los polskiej szkoły. Wśród zgromadzonych nie zabrakło członków i członkiń ZNP, którzy mówili o tym dlaczego edukacja jest najważniejsza. Według organizatorów w marszu przeszło około pół miliona osób.

Wielki Marsz rozpoczął się w niedzielne południe w Alejach Ujazdowskich, a zakończył na Placu Zamkowym pod Kolumną Zygmunta w Warszawie.

Demonstracje w obronie demokracji, wolności i praw obywatelskich odbyły się także w innych miastach. Protesty odbywały się między innymi w Szczecinie, Krakowie, Gorzowie Wielkopolskim, Częstochowie czy Opolu. Manifestacje były wyrazem sprzeciwu wobec polityki rządu Prawa i Sprawiedliwości.

„4 czerwca widzimy się w gronie tych, którzy chcą lepszej edukacji dla uczniów i uczennic oraz lepszych warunków nauki i pracy!” – informował na swojej stronie ZNP. „Dla nas edukacja jest najważniejsza! I nie zawahamy się o tym mówić wszędzie tam, gdzie jest przestrzeń na dialog!” –podkreślał Związek.

Głos w trakcie marszu zabrał m.in. prezes ZNP Sławomir Broniarz, który mówił o rekomendacjach Miasteczka edukacyjnego ZNP. Wskazał na główne postulaty Związku – nowoczesną, dobrą, wolną od ideologii, publiczną szkołę oraz godne place pracowników oświaty.

Problem niskich zarobków w oświacie powtarzał się w wystąpieniach uczestników marszu. – Jestem nauczycielem plus. Czyli takim, który ma uprawnienia emerytalne, ale muszę wciąż pracować, bo brakuje nauczycieli – mówiła podczas marszu 4. czerwca Barbara Nykiel, nauczycielka biologii z Mielca. Podkreślała, że bez wsparcia nauczycieli emerytów trudno byłoby obsadzić etaty w szkołach.

Jak podkreślała, obecnie dzieci mają szeroki dostęp do nowoczesnych technologii, uczą się szybko. Do pracy z nimi potrzebni są młodzi nauczyciele, którzy są w stanie dotrzymać ich kroku. – Problem w tym, że młodzi do pracy w szkole się nie garną – mówiła Barbara Nykiel. Jak zaznaczała, to skutek niskich zarobków w oświacie. Obecnie początkujący nauczyciel zarabia 3690 zł brutto.

„Po tym, co zrobił prezydent, nie mogę siedzieć w domu. Gra już idzie o wszystko. Skoro Sejm zwykłą większością głosów może uchwalić prawo, które powołuje komisję, która jest prokuraturą i sądem w jednym i może pozbawić praw wyborczych kogokolwiek zechce, to nie jest to już czerwona lampka, to czerwona latarnia! I nie obchodzą mnie głosy malkontentów” – pisał na Facebooku Marcin Domin.

„Pójdę pod flagą ZNP, mimo że to nie nasz oficjalny wyjazd. Pójdę pod tą flagą, bo jestem dumny z mojej organizacji, która zawsze stoi po stronie demokracji, wolności i słabszych. Pójdę jako nauczyciel. Pójdę jako obywatel. Wreszcie jako ojciec pójdę, bo chcę spojrzeć w oczy moim dzieciom, gdy spytają mnie kiedyś – a ty co robiłeś 4 czerwca 2023? I nie obchodzi mnie, czy będzie nas stu, czy sto tysięcy. Ja będę – ze swoimi emocjami, nadziejami i ze swoim wku…em.” – podkreślał.

Głos w sprawie marszu zabrał też szef MEiN Przemysław Czarnek. Bagatelizował jego skalę komentując, że szli w nim… „wykształceni ludzie, z dużych miast”.

(GN)

ZNP: Edukacja jest najważniejsza – powiemy o tym 4 czerwca. Dziś Marsz Wolności!