Sławomir Broniarz, prezes ZNP, dla Głosu: Dobrej edukacji nie zbuduje się na wyrzeczeniach nauczycieli

Stawiamy sprawę jasno: najpierw przyjmijmy korzystne dla nauczycieli rozwiązania dotyczące 2022 r., a potem rozmawiajmy o kolejnym roku. Minister edukacji jednak pomija temat tegorocznych podwyżek. Oczywiście chcemy rozmawiać o 2023 r., ale to dziś drożyzna bije rekordy, a inflacja sięga 15,6 proc.

Ze Sławomirem Broniarzem, prezesem Związku Nauczycielstwa Polskiego, rozmawia Piotr Skura

Minister edukacji przedstawił nauczycielom propozycję podwyżki średniego wynagrodzenia od 1 stycznia 2023 r. o 9 proc. Dlaczego ZNP krytycznie ocenia tę propozycję?

– Do stycznia mamy jeszcze cztery miesiące, dlatego chcemy w pierwszej kolejności rozmawiać o wynagrodzeniach w 2022 r., bo tegoroczne rachunki same się nie opłacą. Nauczyciele odczuwają wysoką inflację i drożyznę na każdym kroku.

ZNP domaga się 20-proc. podwyżki od 1 września br.

– Tak, ale ministerstwo skrzętnie unika rozmów na ten temat. Stawiamy sprawę jasno: najpierw przyjmijmy korzystne dla nauczycieli rozwiązania dotyczące 2022 r., a potem rozmawiajmy o kolejnym roku. Minister edukacji jednak pomija temat tegorocznych podwyżek. Oczywiście chcemy rozmawiać o 2023 r., ale to dziś drożyzna bije rekordy, a inflacja sięga 15,6 proc. Do wynagrodzeń w 2023 r. wrócimy później. Zwłaszcza że obecnie nie znamy jeszcze w pełni założeń budżetu państwa na przyszły rok.

Nie do końca jesteśmy też przekonani, że wspomniana oferta ministra znajduje oparcie w stanowisku premiera. Dlatego – co napisaliśmy w specjalnym liście do szefa rządu – chcielibyśmy na temat podwyżek rozmawiać z premierem Mateuszem Morawieckim.

Nie wierzy Pan w wiarygodność oferty Przemysława Czarnka?

– Z przebiegu ostatniego spotkania ministerialnego Zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty, zorganizowanego 23 sierpnia br., można wyciągnąć wniosek, że ta oferta została przedstawiona po to, by przekonać wszystkich, że rząd wystąpił z jakąś propozycją. Gdyby jednak rząd miał taką propozycję skonkretyzowaną w postaci projektu, to co stało na przeszkodzie, by przekazać nam to wszystko dużo wcześniej? Tak, żebyśmy mieli szansę przygotowania się do merytorycznej rozmowy. Dlatego uważamy, że nie jest to propozycja oparta w pełni na stanowisku rządu. To raczej próba „sprawdzania bojem”, co związki są w stanie zaakceptować, a czego nie.

Już nie 9 proc. podwyżki, a jedynie 7,8 proc. Ile są warte obietnice Przemysława Czarnka?

Warto przypomnieć, że na razie wynagrodzenie ponad 80 proc. nauczycieli w Polsce wzrosło w tym roku tylko o 4,4 proc. – od 1 maja. A to wszystko przy inflacji 15,6 proc., która pod koniec grudnia może osiągnąć 20 proc.

– To jest istota sprawy, o której rozmawiamy. Minister edukacji próbuje dokonać przy tej okazji podziału wśród nauczycieli – skłócić środowisko, ogłosić, że ma ofertę dla osób kończących studia, które mogłyby podjąć pracę w szkole. Wszystko to kosztem koleżanek i kolegów z dłuższym stażem. Nie zgadzamy się na to. Inflacja dotyczy wszystkich nauczycieli. Przyznanie podwyżek od 1 września br. tylko najmłodszym nauczycielom, czyli w nowym systemie nauczycielom bez stopnia awansu zawodowego, jest nie do zaakceptowania. Edukacja w Polsce opiera się przede wszystkim na pracy nauczycieli z dłuższym stażem, czyli mianowanych i dyplomowanych. Spłaszczenie wynagrodzeń w nowym systemie wywraca do góry nogami cały proces awansu zawodowego.

(…)

Dzień po rozmowach w MEiN Prezydium ZG ZNP ogłosiło wprowadzenie pogotowia protestacyjnego w oświacie. Co to oznacza w praktyce?

– Pierwszy etap akcji protestacyjnej będzie miał przede wszystkim charakter informacyjny. Chcemy uświadomić rodzicom, nauczycielom, samorządowcom, opinii publicznej, jaką funkcję pełni edukacja i jak powinna być traktowana w polityce państwa. Jeżeli zależy nam na dobrej jakości edukacji, to nie można godzić się na taniochę, a taki system mamy dzisiaj. Dobrej jakości edukacji nie zbuduje się na oczekiwaniu kolejnych wyrzeczeń i poświęceń od nauczycieli. To ślepa uliczka. Powiemy, co Związek chce osiągnąć, jaka szkoła jest naszym celem i co robi rząd w sprawie oświaty. Albo raczej czego nie robi. To pierwszy krok w akcji protestacyjnej, która będzie miała swoje kolejne odsłony.

(…)

ZNP ogłasza pogotowie protestacyjne i domaga się rozmów z premierem. Co się dzieje w sprawie wynagrodzeń nauczycieli?

Przedstawiamy fragmenty wywiadu opublikowanego w GN nr 35 z 31 sierpnia br. Całość w wydaniu drukowanym i elektronicznym: http://e.glos.pl

Nr 35/31 sierpnia 2022