Rząd przyjął projekt budżetu na 2026 rok. Potwierdził, że nauczyciele i tzw. budżetówka mogą liczyć tylko na 3-procentową waloryzację wynagrodzeń

– Polska dołącza do grupy 20. największych gospodarek na świecie. Polska to najszybciej rosnąca duża unijna gospodarka – przekonywał Andrzej Domański, minister finansów prezentując w czwartek wstępny projekt budżetu państwa na 2026 rok. – Realna wartość wynagrodzeń Polaków wzrośnie o 6,4 proc. – zapowiedział. Potwierdził jednocześnie, że płace w tzw. sferze budżetowej, także wynagrodzenia nauczycieli, mają zostać zwaloryzowane tylko o 3 proc. czyli o prognozowany wskaźnik inflacji. Minister Domański przypomniał, że w 2024 r. nauczyciele dostali 30 proc. podwyżki, a tzw. budżetówka 20 proc. – Teraz dbamy o to żeby realna wartość tych wynagrodzeń nie spadała – oświadczył.

– Rada Ministrów przyjęła projekt budżetu na 2026 rok – przekazał w czwartek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

– W przyjętej przez nas ustawie budżetowej – wzrost gospodarczy wyniesie 3,5 proc., a inflacja konsumencka – 3 proc., średniorocznie. Przy prognozowanym przez nas wzroście wynagrodzeń o 6,4 proc. oznacza, że realna wartość wynagrodzeń Polaków wyraźnie wzrośnie – powiedział Domański. – Całość nakładów na 2026 r. to 247,8 mld zł, czyli o ponad 25 mld zł więcej niż w 2025 r. – dodał minister finansów.

Jak poinformował Domański, Polska dołącza do grupy 20 największych gospodarek na świecie. – W tym roku oczekujemy wzrostu PKB o 3,4 proc., co oznacza, że będziemy najszybciej rosnącą dużą gospodarką w Unii Europejskiej – dodał.

Podczas konferencji prasowej, minister finansów wskazał, że deficyt budżetowy wyniesie w 2026 r. 271,7 mld zł, co stanowi 6,5 proc. PKB. Dochody wyniosą 647 mld zł, blisko 44 mld zł więcej do prognozy wykonania na rok 2025. – Ta prognoza została obniżona z uwagi na niższą od planowanej inflacji – wyjaśnił Domański. Limit wydatków wyniesie 918,9 mld zł.

Zgodnie z przyjętymi w czerwcu założeniami do projektu przyszłorocznego budżetu, realny wzrost PKB w 2026 r. ma wynieść 3,5 proc., a inflacja średnioroczna wyniesie 3 proc.

Z kolei dynamika nominalna przeciętnego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej – 6,7 proc., a dynamika nominalna wynagrodzenia brutto w sektorze przedsiębiorstw – 106,9 proc. Bezrobocie rejestrowane na koniec 2026 r. ma sięgnąć 4,9 proc. na koniec roku. Prognoza zatrudnienia w gospodarce narodowej wynosi ok. 11 mln etatów, a zatrudnienie w państwowej sferze budżetowej ma wynieść ok. 618,9 tys. etatów.

– To jest budżet przełomowy. Często używamy takich sformułowań, że jest to budżet rekordowy pod wieloma względami, a nie ukrywamy też, że to budżet trudny. Ten bardzo ambitny program, który spowoduje, że Polska wykona kolejny wielki krok cywilizacyjny to program, gdzie podjęliśmy naprawdę bardzo poważne też ryzyka, nie wahaliśmy się, nie baliśmy się zaproponować takiej konstrukcji budżetu, gdzie wszystko jest naprawdę wyśrubowane, powiedzielibyśmy tak kolokwialnie, na maksa i zdajemy sobie sprawę z tego, że wykonanie tego budżetu będzie wymagało precyzji, perfekcji, a decyzje, jakie za tym budżetem się kryją, będą wymagały odwagi i wyobraźni – komentował premier Donald Tusk przed posiedzeniem rządu.

Jak przekonywał „dzisiaj Polska rozwija się w najszybszym tempie w Unii Europejskiej, a ceny przestały drastycznie rosnąć”.  – Dobrze wiemy i żaden z nas tego nie ukrywał, że wydajemy dużo pieniędzy. Nikogo nie będzie interesowało to, że mamy deficyt wysoki – za wysoki, żebym był szczęśliwy – jeżeli wojna dalej będzie się toczyła. My niskim deficytem nie obronimy polskiej granicy. My polską granicę obronimy nowoczesną, wielką armią – powiedział szef rządu.

Teraz projekt trafi na posiedzenie Rady Dialogu Społecznego. Strona społeczna, związki zawodowe, w tym ZNP, oczekiwały w przyszłym roku 12 proc. wzrostu płac w sferze budżetowej.

Rząd przekazał już wcześniej Radzie Dialogu Społecznego (musiał to zrobić do 15 czerwca br.) informację, że zamierza zwaloryzować wynagrodzenia w budżetówce, także wynagrodzenia nauczycieli o wskaźnik planowanej inflacji na przyszły rok, czyli o 3 proc.

Spotkało się to z protestem strony społecznej oraz bezprecedensowym wspólnym stanowiskiem przedstawicieli pracodawców i pracowników zasiadających w RDS, którzy w specjalnej uchwale jednogłośnie skrytykowali 3 proc. waloryzację dla nauczycieli i tzw. budżetówki w 2026 roku.

Przez chwilę wydawało się, że minister finansów Andrzej Domański zrewiduje swoje stanowisko ws. wskaźnika płac w budżetówce. Niestety tak się nie stało.

Zgodnie z procedurą budżetową w sierpniu MF ma opracować i przesłać rządowi wstępny projekt budżetu, a następnie przekazać go do zaopiniowania Radzie Dialogu Społecznego. Na uchwalenie ostatecznego projektu ustawy budżetowej na kolejny rok i przedłożenie go wraz z uzasadnieniem do Sejmu Rada Ministrów ma czas do 30 września br.

Według konstytucji budżet powinien trafić do prezydenta do podpisu w ciągu 4 miesięcy od dnia przekazania Sejmowi projektu ustawy budżetowej. Jeżeli tak się nie stanie, prezydent może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu. Ustawa zasadnicza przewiduje, że prezydent podpisuje budżet w ciągu 7 dni.

(GN)

Minister Finansów odpowiedział RDS w sprawie płac w budżetówce w 2026 r. „Obecnie analizowane są propozycje strony społecznej i możliwości budżetu”

OPZZ: „Rząd zamknął drogę do negocjacji wynagrodzeń w 2026 r.” Nauczycieli czeka w przyszłym roku tylko 3-procentowa waloryzacja inflacyjna