Naukowcy apelują o zwiększenie nakładów na naukę. Przygotowali specjalną petycję: „3% dla nauki, 100% dla Polski”

Naukowcy z różnych ośrodków w kraju apelują m.in. o zwiększenie finansowania nauki do 3% PKB. W ich ocenie w polskiej nauce brakuje pieniędzy na godne wynagrodzenia, stabilne warunki dla studentów i doktorantów oraz prowadzenie badań. Opublikowali petycję w tej sprawie. 27 maja naukowcy chcą zorganiziwać także protest przed Sejmem.

„Rozwój nauki nie powinien być traktowany jako dobro luksusowe — jest on warunkiem koniecznym stabilnego postępu cywilizacyjnego, społecznego i gospodarczego. Dzięki nauce jesteśmy w stanie budować silne państwo i odporne społeczeństwo oraz czerpać korzyści z rozwoju gospodarki opartej na wiedzy. W tym celu sektor nauki musi być adekwatnie finansowany, zwłaszcza w dobie niestabilności wynikającej z toczącej się za naszą wschodnią granicą wojny, która nałożyła się na kryzysy: pandemiczny oraz klimatyczny” — czytamy w apelu przedstawicieli środowiska naukowego, który pojawił się w środę w sieci.

Jak zauważają autorzy apelu, kwota roczna przeznaczana przez państwo na naukę nieustannie maleje. Suma publicznych środków na badania i rozwój wynosi dziś 1,41 proc. PKB. Dla porównania w Unii Europejskiej jest to średnio 2,24 proc.

„Domagamy się więc od rządu zdecydowanych działań, które zwiększą nakłady na naukę do 3 proc. PKB do 2030 roku przez bezpośrednie wydatki budżetowe i systemowe zachęcanie biznesu do dalszych inwestycji w badania i rozwój” — czytamy.

Nowy apel jest kontynuacją petycji z ubiegłego roku, pod którą podpisało się ponad 6,6 tys. osób. Została ona skierowana m.in. do prezydenta RP, premiera oraz marszałków Sejmu i Senatu. Kopię otrzymał również minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek, który deklarował, że „gdyby nie był ministrem, sam by ją podpisał”.

Jej postulaty nie zostały jednak zrealizowane. Naukowcy wskazują przy tym, jakie powinny być teraz priorytety w realizacji zwiększenia wydatków na naukę. Głównym postulatem jest powiązanie pensji w nauce ze stawkami rynkowymi.

„Oczekujemy zmiany rozporządzenia MNiSW [Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego] dotyczącego wynagrodzeń akademickich, tak by każda osoba z doktoratem zatrudniona na stanowisku naukowym, niezależnie od typu instytucji czy rodzaju stanowiska, otrzymywała co najmniej średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw” — czytamy. Ponadto naukowcy chcieliby, aby mechanizm podwyżek obejmował wszystkie osoby zatrudnione w sektorze nauki, niezależnie od tego, jaką pełnią funkcję.

Pomysłodawcami i organizatorami akcji są: dr hab. Łukasz Okruszek z Instytutu Psychologii PAN, dr hab. Agata Starosta z Instytutu Biochemii i Biofizyki PAN oraz prof. Michał Tomza z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Wśród osób, które poparły petycję są przedstawiciele uczelni i instytutów badawczych m.in. z Torunia, Wrocławia, Katowic, Poznania, Gdańska i Krakowa.

Petycja rozpoczyna się od postulatu powiązania „skrajnie niekonkurencyjnych” wynagrodzeń w nauce ze średnią pensją w sektorze przedsiębiorstw oraz objęcia mechanizmem podwyżek wszystkich pracowników sektorów nauki. Jak bowiem czytamy, „wynagrodzenie osoby z doktoratem rozpoczynającej pracę na stanowisku adiunkta to niecałe trzy czwarte średniego wynagrodzenia w sektorze małych, średnich i dużych przedsiębiorstw, zaś część osób zatrudniona na stanowiskach asystenckich, mimo posiadania doktoratu, zarabia zaledwie 19 złotych powyżej pensji minimalnej”.

Drugi punkt dotyczy „stabilnych i godnych warunków dla studentów i doktorantów”, aby uniknąć scenariusza, że w nauce zostają „wyłącznie osoby, które wyniosły z domu kapitał ekonomiczny czy społeczny rekompensujący systemowe niedofinansowanie nauki”.

Stąd apel „o urealnienie progów dochodowych stypendiów socjalnych i zapewnienie odpowiedniej infrastruktury socjalnej (tanie, publiczne stołówki, pilne remonty obecnych domów studenckich i budowa nowych)”.

Pomysłodawcy petycji postulują również „ustalenie wysokości stypendiów doktoranckich na poziomie co najmniej obowiązującej płacy minimalnej oraz zapewnienie doktorantom możliwości wyboru między umową o pracę a umową stypendialną”.

Trzeci punkt dotyczy zwiększenia finansowania badań naukowych – poprzez stałe zwiększenie podstawowej subwencji jednostek, „oparte na rzetelnych mechanizmach ewaluacji, tak, by granty wzmacniały potencjał badawczy jednostek, a nie stanowiły substytut ich polityki kadrowej”.

Petycję można podpisać tutaj

(GN)

RSzWiN ZNP negatywnie zaopiniowała projekt tzw. rozporządzenia płacowego. „Szkolnictwo wyższe i nauka to nie koszt dla budżetu, ale długofalowa inwestycja”

Oferta pracy w prestiżowym instytucie PAN zbulwersowała naukowców. 4806 złotych brutto, a wymagania jak do NASA (aktualizacja)