„W naszej ocenie projekt nie naprawi szkoły, lecz zmieni jej naturę: zamiast wspólnoty wychowawczej opartej na relacji, odpowiedzialności i współpracy, kreuje model szkoły oparty na procedurach, skargach, odwołaniach i permanentnym, paraliżującym działania sporze formalnym. Zmienia przestrzeń życia szkoły w królestwo roszczeń i oskarżeń” – czytamy m.in. w stanowisku Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty (OSKKO) w sprawie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy – Prawo oświatowe, ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw”
Ustanowienie Krajowego Rzecznika Praw Uczniowskich, rzeczników wojewódzkich i szkolnych oraz wprowadzenie ustawowego katalogu praw ucznia, wolności, obowiązków i kar – to najważniejsze propozycje zawarte w rządowym projekcie nowelizacji ustawy – Prawo oświatowe.
Przypomnijmy, że nowelizacja potocznie jest nazywana ustawą o prawach i obowiązkach ucznia, ale większość ministerialnych propozycji polega na wprowadzeniu zmian do istniejącej ustawy – Prawo oświatowe. W tej ustawie miałby znaleźć się nowy rozdział – 2a zatytułowany „Prawa, wolności i obowiązki uczniowskie oraz organy ochrony praw i wolności uczniowskich”.
Projekt został pozytywnie zaopiniowany przez Komisję ds. Dzieci i Młodzieży i rozpatrzony przez Komisję Edukacji i Nauki. Posłowie byli przeciw wysłuchaniu publicznemu w tej sprawie. W najbliższym czasie odbędzie się II i III czytanie projektu ustawy w Sejmie.
📣 Projekt ustawy o prawach i obowiązkach ucznia został pozytywnie zaopiniowany przez Komisję ds. Dzieci i Młodzieży i rozpatrzony przez Komisję Edukacji i Nauki.
W trakcie prac uwzględniono liczne postulaty zgłaszane przez młodzieżowe organizacje pozarządowe.
Projekt… pic.twitter.com/xWFs9vLmzE
— Ministerstwo Edukacji Narodowej (@MEN_GOVPL) May 13, 2026
OSKKO przedstawiło zdecydowanie negatywną opinię wobec projektu ustawy, w którym „szkołę traktuje się nie jak partnera rodziny i ucznia, lecz jak potencjalnego przeciwnika, którego działania należy stale kontrolować i kwestionować”.
Według dyrektorów zapowiedzi MEN tchną brakiem zaufania i szacunku do nauczycieli.
„Projekt, mimo deklarowanego celu wzmacniania praw uczniowskich, działa przeciwko realnemu wspieraniu dzieci i młodzieży, zawiera rozwiązania nadmiernie sformalizowane, oderwane od realiów funkcjonowania szkół” – napisano.
„Projekt opiera się na filozofii, w której szkołę traktuje się nie jak partnera rodziny i ucznia, lecz jak potencjalnego przeciwnika, którego działania należy stale kontrolować i kwestionować. Nauczycieli stawia się nie po stronie ustawodawcy (i po stronie ucznia) – lecz zniechęca do współpracy z opresyjnym systemem. Zapowiedzi MEN tchną brakiem zaufania i szacunku do nauczycieli. Nie budują autorytetu nauczyciela. Wbrew deklaracjom i wypowiadanym słowom, o ww. szacunku i poważaniu autonomii nauczyciela” – podkreśla OSKKO.
Według organizacji projekt „tworzy rozbudowany system postępowań, który w praktyce zaczyna przypominać szkolny kodeks karny”. „Pojawiają się, naszym zdaniem kuriozalne: >>strony postępowania<<, świadkowie, osoby pokrzywdzone, odwołania, „swobodna ocena dowodów”, domniemanie niewinności, ostateczne decyzje, formalne procedury doręczeń” – czytamy.
„Upominamy pomysłodawców, że zamieniają język pedagogiki na język postępowania administracyjnego i karnego. Tymczasem szkoła nie jest i nie chce być sądem. Nie jest oparta na karach i ich żmudnym uzasadnianiu. W proponowanej praktyce każda trudniejsza sytuacja wychowawcza może zostać zamieniona w wielotygodniowy konflikt proceduralny. Przy obecnym poziomie roszczeń wobec szkół, obecność prawników w szkole stanie się codziennością. Już takie sytuacje odnotowujemy – lecz na mniejszą skalę” – ostrzegają dyrektorzy
Według OSKKO projekt znacząco osłabia sprawczość szkoły, tworzy w szkole nową funkcję o niezwykle szerokich kompetencjach (rzecznik praw uczniowskich jako „urząd wewnątrz szkoły”), tworzy pole dla permanentnych sporów i odwołań, dramatycznie zwiększa biurokrację. Dyrektorzy krytykują pomysł wprowadzenie od 2028 roku obowiązkowych rad szkół i za niewłaściwe uważają uczynienie rady szkoły organem odwoławczym.
Zwracają uwagę, że funkcję rzecznika ma pełnić opiekun samorządu uczniowskiego (nb. bez dodatkowego etatu, czasu pracy, wynagrodzenia, realnego wsparcia organizacyjnego). „Ta sama osoba ma być jednocześnie: nauczycielem, opiekunem samorządu, rzecznikiem, odbiorcą anonimowych zgłoszeń (tworząc równoległy obieg informacji poza zespołem wychowawczym szkoły). To tworzy konflikt ról, kompetencji” – wskazują.
„Projekt traktuje szkołę nie jak wspólnotę wychowawczą, lecz jak urząd wymagający wzmocnionego nadzoru, kontroli i proceduralnego rozliczania. W proponowanych rozwiązaniach szkoła przestaje być miejscem: wychowania, współpracy, budowania relacji, odpowiedzialności, edukacji i rozwoju młodego człowieka, a staje się przestrzenią: formalnego sporu, skargi, odwołania, procedur, wzajemnej nieufności” – podkreślono.
„Tymczasem dobra szkoła nie powstaje dzięki nieufności i braku szacunku. Powstaje dzięki: mądrym nauczycielom, odpowiedzialnym dyrektorom, współpracy z rodzicami, relacjom opartym na zaufaniu, autorytecie, wspólnym poczuciu odpowiedzialności za młodego człowieka. Jeżeli szkoła zacznie funkcjonować przede wszystkim w logice obrony przed skargami, roszczeniami, proceduralnym sporem, przegrają wszyscy: nauczyciele, dyrektorzy, rodzice, uczniowie” – wskazują.
Dlatego apelują o odrzucenie projektu w obecnym kształcie i – „jeśli taka jest determinacja resortu edukacji – przygotowanie nowych rozwiązań wspólnie z prawdziwymi praktykami prowadzącymi polskie szkoły każdego dnia”.
Pełną treść stanowiska OSKKO można znaleźć tutaj
(GN)