Dlaczego 3, a nie 15 proc. podwyżka dla budżetówki w 2027 roku? Ministerstwo Finansów przedstawiło wyliczenia

„Szacowane skutki finansowe dla budżetu państwa wynikające z podwyższenia wynagrodzeń w psb [państwowej sferze budżetowej] w 2027 r. wynoszą odpowiednio: przy wzroście średniorocznego wskaźnika o 3% – ok. 7,0 mld zł, o 5% – ok. 12,0 mld zł, o 10% – ok. 24,0 mld zł, natomiast przy wzroście o 15% – ok. 36,0 mld zł. Należy przy tym zaznaczyć, że nie są to wydatki jednorazowe, będą lecz powodować skutki przechodzące na kolejne lata” – podał Jurand Drop, podsekretarz w Ministerstwie Finansów w odpowiedzi na interpelację poselską (nr 18120) ws. zasad ustalenia proponowanego 3-procentowego wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na 2027 r.

Grupa posłów PiS w interpelacji zapytała o zasadność postulatu podniesienia płac w sektorze budżetowym jedynie o 3 proc.  Na pytania odpowiedział Jurand Drop, podsekretarz w Ministerstwie Finansów.

Resort finansów uzasadnił propozycję 3-proc. waloryzacji dla budżetówki prognozowaną inflacją i sytuacją gospodarczą. Odniósł się też do wspólnej propozycji związków, które postulują 15 proc. podwyżkę.

„Decyzje w zakresie corocznego podwyższania wynagrodzeń w psb [państwowej sferze budżetowej] są podejmowane z uwzględnieniem występujących w danym czasie uwarunkowań ekonomicznospołecznych, w tym, m.in. rocznej dynamiki CPI. Zgodnie z dokumentem >>Wieloletnie założenia makroekonomiczne na lata 2026-2030<< prognozowana dynamika CPI na 2027 r. wynosi 102,5 proc. Uwzględniając powyższe, rząd przyjął propozycję średniorocznego wskaźnika wzrostu wynagrodzeń psb na 2027 r. w wysokości 3 proc., tj. na poziomie wyższym od prognozowanej inflacji o 0,5 pkt. proc.” – czytamy m.in. w odpowiedzi.

Według wiceministra Dropa postulowana przez związki zawodowe podwyżka w budżetówce na poziomie 15 proc. oznaczałaby skutki finansowe dla budżetu na poziomie 36 mld zł. Propozycja rządu mówi natomiast o wzroście o 3 proc., co spowoduje wydatki na poziomie 7 mld zł.

„Postulowane przez związki zawodowe (we wspólnym stanowisku) podwyższenie wynagrodzeń w psb o co najmniej 15% oznacza, że byłby to wzrost wyższy o co najmniej 12 punktów procentowych niż propozycja Rady Ministrów. Przyjęcie średniorocznego wskaźnika wzrostu wynagrodzeń na takim poziomie oznacza skutki finansowe dla budżetu państwa na poziomie ok. 36 mld zł, tj. o ok. 29 mld zł wyższym niż przy propozycji rządowej tego wskaźnika (tj. na poziomie 103%). Propozycja organizacji związków zawodowych w zakresie podwyższania wynagrodzeń odnosi się do wysokości średniorocznego wskaźnika wzrostu wynagrodzeń w psb” – napisano.

„Jednakże, trzeba mieć na uwadze, że sytuację płacową należy rozpatrywać nie tylko z punktu widzenia wysokości tego wskaźnika, ale przede wszystkim z punktu widzenia wykonania przeciętnych wynagrodzeń w psb i ich relacji względem sytuacji na rynku. Analizując wykonanie przeciętnych wynagrodzeń w psb względem 2019 r. (z uwzględnieniem prognoz w zakresie 3% wzrostu wynagrodzeń w psb w latach 2026-2027), nominalnie wzrosną one o ok. 96,8%, natomiast CPI o ok. 56,2%. Powyższe oznacza, że w tym okresie przeciętne wynagrodzenia w psb wzrosną realnie niemal o 26%.” – wskazano.

MF o waloryzacji wynagrodzeń nauczycieli

Na pytanie, czy Ministerstwo Finansów sporządziło analizę skutków propozycji (3 proc.) dla realnej wartości wynagrodzeń w latach 2024–2027, z uwzględnieniem inflacji oraz zmian przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej? – resort odpowiedział:

– Przyjęty przez Radę Ministrów (a następnie zaproponowany Radzie Dialogu Społecznego do negocjacji), średnioroczny wskaźnik wzrostu wynagrodzeń w psb na 2027 r. w wysokości 103%, oznacza, że przy prognozowanej na przyszły rok inflacji (102,5%), płace w psb realnie wzrosną. Podwyżka obejmie wszystkie grupy pracownicze psb, w tym nauczycieli, urzędników, żołnierzy i funkcjonariuszy. Zwaloryzowany zostanie również fundusz na wynagrodzenia.

I dalej: – Zaproponowany 3%-wy wzrost wynagrodzeń w psb oznacza, że w perspektywie 4 lat (2024-2027) nastąpi systemowy (skumulowany) wzrost nominalnie o ok. 33,7%, zaś realnie o ok. 18,5%. W tym okresie w przypadku nauczycieli początkujących narastający wzrost nominalny wyniesie ok. 48,2% (realnie 31,4%), zaś pozostałych nauczycieli 44,8% nominalnie (realnie 28,4%). Skumulowany wzrost CPI w tym okresie wynosić będzie 12,8%.

Pełną treść interpelacji oraz odpowiedź MF można znaleźć tutaj

(GN)

Co z podwyżkami dla nauczycieli? MEN: „Obywatelski projekt ZNP jest procedowany w Sejmie, natomiast równolegle rząd prowadzi prace nad własnym rozwiązaniem”

 

https://glos.pl/na-posiedzeniu-rds-o-wynagrodzeniach-w-tzw-budzetowce-i-placy-minimalnej-w-2027-roku-bez-porozumienia

 

Przewodniczący senackiej komisji edukacji o wynagrodzeniach nauczycieli: „Pewnie to był błąd, że daliśmy nauczycielom ponad 30 proc. podwyżki. Trzeba było dać 4 razy po 7,5 proc”

 

„Grzecznie już było, spokojnie już było”. Związek rozpoczyna akcję protestacyjną. Na początek manifestacja przed KPRM!