Historia emerytowanej nauczycielki chwyciła za serca miliony internautów. Ruszyli z pomocą…

Historia 83-letniej pani Heni, emerytowanej nauczycielki, która zachwyciła się smakiem burgera poruszyła całą Polską. Seniorka opowiedziała w sondzie ulicznej, że ma 2,2 tys. zł brutto emerytury, a na co dzień zajmuje się swoim 59-letnim chorym synem. Rodzinie ledwo udaje się wiązać koniec z końcem. W pomoc kobiecie zaangażowała się m.in. Doda i nowy poseł Lewicy Łukasz Litewka. W sieci powstała też specjalna zbiórka. W ciągu kilku dni zebrano prawie pół miliona złotych.

Sondę uliczną w Warszawie o powrocie kanapki Drwala przeprowadził portal goniec.pl. – Mnie nie stać na taką kanapkę. Ja mam nauczycielską emeryturę, która wynosi 2200, i ciężko chorego syna na boreliozę czy poliozę, bo jest niewyleczony, a państwo nie leczy takich osób. Leczenie nie jest finansowane, tak że jesteśmy goli i weseli – wyznała przed kamerami emerytowana nauczycielka.

Pani Henia zdradziła też, że gdy odszedł jej mąż, musiała zacząć dorabiać, sprzątając mieszkania. Internauci zorganizowali zbiórkę dla pana Jarosława, syna emerytowanej nauczycielki. W ciągu zaledwie kilku dni udało się zebrać prawie pół miliona złotych a kwota wciąż rośnie.

(GN)

Fot: Goniec.pl/screen

Emerytury stażowe od września 2024 r. Prezydent podpisał zmiany w Karcie

Emerytury stażowe: Sejm odrzucił korzystne dla nauczycieli poprawki