Ministra edukacji Barbara Nowacka podpisała niedawno rozporządzenie w sprawie orzeczeń i opinii wydawanych przez zespoły orzekające działające w publicznych poradniach psychologiczno-pedagogicznych. Z komunikatu MEN wynika, że „przepisy dotyczące przeprowadzania oceny funkcjonowania ucznia przez przedszkole, szkołę lub placówkę oraz procesu diagnostycznego poprzedzającego wydanie orzeczenia przez poradnię mają obowiązywać od 1 września 2026 r.”
Ocena funkcjonalna pierwotnie miała być wprowadzona od września ubiegłego roku wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego, ale tak się nie stało. Kolejnym terminem był 1 kwiecień 2026 roku. „Ocena funkcjonalna ucznia nie będzie obowiązkowa od 1 kwietnia 2026 roku” – napisała jednak lakonicznie Izabela Ziętka, wiceszefowa MEN w odpowiedzi na interpelację poselską (nr 14937).
Teraz pojawił się termin 1 września, który wynika z komunikatu MEN po podpisaniu przez ministrę Barbarę Nowacką rozporządzenia w sprawie orzeczeń i opinii poradni psychologiczno-pedagogicznych.
Pełną treść komunikatu można znaleźć tutaj.
Ocena funkcjonalna – jak w przeszłości wyjaśniało MEN – ma wspierać proces dydaktyczno-wychowawczy, pozwalając lepiej określić potrzeby i możliwości uczniów. Ocena funkcjonalna skupia się na kompleksowym zrozumieniu funkcjonowania ucznia w różnych obszarach, podczas gdy ocena szkolna koncentruje się na wynikach edukacyjnych.
MEN podkreśla, że ocena funkcjonalna nie jest kolejnym testem czy sprawdzianem. To narzędzie, które ma pomóc nauczycielom i rodzicom wcześnie zauważyć ewentualne trudności ucznia – zarówno te edukacyjne, jak i społeczne czy emocjonalne. Dzięki temu dzieci, które zmagają się z problemami, mają otrzymać szybsze i bardziej skuteczne wsparcie.
Reforma przedstawiana jako działanie modernizacyjne i prospołeczne budzi jednak kontrowersje wśród niektórych nauczycieli, którzy obawiają się m.in. wzrostu biurokracji.
MEN informowało jednak, że „ocena funkcjonalna nie jest nową procedurą ani nową oceną w rozumieniu szkolnym i nie stanowi nowego obowiązku dla nauczycieli”. „Nie jest również nowym systemem oceniania uczniów” – wskazywał resort i podkreślał, że korzystanie z narzędzi oceny funkcjonalnej jest całkowicie dobrowolne i nieobowiązkowe.
Rzeczniczka MEN Ewelina Gorczyca wyjaśniała, że kwestionariusze obserwacyjne mogą uwzględniać wyłącznie informacje mające realny wpływ na funkcjonowanie dziecka w szkole np. długotrwałą nieobecność rodzica czy trudną sytuację losową.
Decyzję o skorzystaniu z narzędzia może podjąć nauczyciel lub zespół nauczycieli w sytuacji, gdy uznają, że narzędzie może pomóc w uporządkowaniu obserwacji i przygotowaniu opinii o dziecku, np. na potrzeby poradni psychologiczno-pedagogicznej.
„Narzędzia mają charakter pomocniczy i zostały zaprojektowane tak, aby upraszczać i porządkować już wykonywane przez nauczycieli czynności obserwacyjne, a nie tworzyć nowy obowiązek czy dodatkową dokumentację” – tłumaczyło MEN.
(GN)