Przemysław Czarnek, były szef MEiN został namaszczony na kandydata PiS na premiera. Dla nauczycieli i uczniów taka informacja ma swój ciężar gatunkowy. W sieci zawrzało

Prezes PiS Jarosław Kaczyński wskazał w sobotę Przemysława Czarnka jako kandydata tej partii na urząd premiera po przyszłych wyborach parlamentarnych. – Jak słyszałem, mam być maszynistą w tym pociągu. Prezes Jarosław Kaczyński jest kierownikiem – podsumował sam „kandydat” w hali Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Krakowie. Środowisko oświatowe w tym nauczyciele dobrze pamięta Czarnka z czasów, gdy stał na czele Ministerstwa Edukacji i Nauki, i dla bardzo wielu z nich nie są to na pewno pozytywne wspomnienia. Z czego dał się poznać były minister edukacji i nauki?

Na zdjęciu: Manifestacja Pracowników Oświaty ZNP przed gmachem MEN 1 września 2023 r. Fot. Rajmund Nafalski

Tak się złożyło, że namaszczenie przez prezesa Przemysława Czarnka jako kandydata PiS na premiera nastąpiło w przeddzień Międzynarodowego Dnia Kobiet. Poglądy ministra od „cnót niewieścich” na rolę kobiet (także nauczycielek) są znane, ale na sobotniej konwencji PiS wybrzmiały z dodatkową mocą.

„Matkę Bożą, uczyniliśmy królową Polski”

–  Jest zupełnie oczywiste, że dzieci się rodzą wówczas, kiedy się promuje rodzinę, kiedy się promuje małżeństwo, kiedy się promuje kobietę, dba się o kobietę, kiedy kobiety czują się bezpiecznie, a nie są przedmiotem wykorzystywania i traktowania nie powiem jak, tylko są przedmiotem czci i szacunku, bo do tego zobowiązuje nas kultura chrześcijańska. To my kobietę, Matkę Bożą, uczyniliśmy królową Polski. Wiemy jak dbać o kobiety – oświadczył m.in. Czarnek zarzucając rządzącym likwidowanie porodówek i brak działań przeciw kryzysowi demograficznemu.

– Wspaniałe polskie kobiety nie mogą mieć piekła, muszą być zaopiekowane, trzeba im stworzyć możliwość rozwoju kariery zawodowej, trzeba im stworzyć opiekę na każdym etapie macierzyństwa, na każdym etapie ciąży, trzeba im stworzyć bezpieczeństwo zawodowe, ale trzeba im stworzyć również bezpieczeństwo wartości – stwierdził Czarnek, oceniając, że zagrożeniem są takie projekty jak umożliwienie rozwodów poza sądami czy projekt o statusie osoby najbliższej, który – według Czarnka – „jest projektem małżeństw homoseksualnych”.

– Wiemy jak dbać o kobiety, nie wiedzą tego lewacy. Krytykują i negują tę rzeczywistość, polską chrześcijańską rzeczywistość. To dzisiaj to państwo Tuska i lewaczek od Czarzastego urządza w Polsce piekło kobiet – mówił świeżo namaszczony kandydat.

Jak zapewnił Czarnek, w walce o Polskę, PiS „nogi nie odstawi, ponieważ jak to się stanie, to Polska przegra”. – Więc jak jestem zakuty łeb i wy wszyscy, to mówimy do Tuska: pusty łbie, bo lepiej być zakutym niż pustym – nawiązał do słów szefa rządu pod adresem opozycji.

Podczas swojego wystąpienia były szef MEiN zapowiedział też, że „chce przywrócić Polakom prawdziwą Polskę – tak, aby normalny Polak znów czuł się podmiotem w swoim państwie”.

W sieci zaroiło się od komentarzy

Po ogłoszeniu decyzji ws. kandydata PiS na premiera w sieci zaroiło się od komentarzy. Akurat  środowisko oświatowe bardzo dobrze pamięta rządy Czarnka z czasów gdy stał na czele MEiN.

„Jestem bardzo zadowolona z tej kandydatury” – komentowała tajemniczo na FB Głosu Nauczycielskiego Gabriela Olszowska, obecna małopolska kurator oświaty. Niestety nie rozwinęła swojej myśli.

Przed gmachem resortu kierowanego przez Czarnka odbywały się liczne protesty nauczycieli, uczniów, społeczników, związkowców z ZNP. Szkoły, nauczyciele i uczniowie borykali z brakiem autonomii, opresyjnością i ideologizacją

Nauczyciele przypominają „Lex Czarnek”, wprowadzanie do szkół „Historii i Teraźniejszości”, aferę „Willa Plus”, niskie pensje, dyscyplinarki, czy małopolską kurator Barbarę Nowak, która do tej pory nie wykonała prawomocnego wyroku sądu i nie przeprosiła ZNP choć przegrała proces o zniesławienie.

Przypomnijmy, że Nowak jeszcze w trakcie strajku w oświacie, publicznie oskarżała nauczycieli m.in. o próbę destabilizacji państwa polskiego i wzorowanie się na systemach totalitarnych.

Była kurator Nowak pod lupą śledczych. Jeden z trzech wątków dochodzenia dotyczy nieopublikowania przeprosin po przegranym procesie z ZNP

„Jest jednym z najlepszych kuratorów w historii” – tak Czarnek komplementował Nowak, a ona nie pozostawała mu dłużna.

Zresztą podobne pochlebstwa pod swoim adresem słyszał minister podczas pielgrzymki Radia Maryja na Jasną Górę. Tadeusz Rydzyk nazwał go „najlepszym ministrem edukacji po wojnie”.

Byłego szefa MEiN inaczej zapamiętali uczniowie

„To ten sam Czarnek, który jako Minister Edukacji i Nauki siał spustoszenie w polskiej szkole, podważając jej fundamenty i wprowadzając ideologiczną indoktrynację zamiast prawdziwej edukacji” – przypomina Akcja Uczniowska.

„Mówimy o człowieku, który publicznie obrażał osoby LGBTQ+, nazywając je >>tęczową zarazą<< i „ideologią”, odmawiając im podstawowych praw; twierdził, że Konstytucja RP nie zakazuje rodzicom bicia dzieci, określając je jako >>środek wychowawczy<<; deprecjonował rolę kobiet, sugerując, że ich jedyną rolą jest rodzenie dzieci; a także próbował narzucać uczniom i nauczycielom archaiczną wizję świata, w której odmienności są tępione, a nie szanowane” – przypominają uczniowie.

„Jako Minister Edukacji zastraszał nauczycieli, dyscyplinował uczniów za udział w strajkach, wykorzystywał kuratoria jako „prokuraturę” i karał szkoły za promowanie tolerancji i projektów, które realizowaliśmy. Przez kilka lat jego rządów staliśmy na pierwszej linii frontu – organizowaliśmy protesty, monitorowaliśmy jego decyzje i walczyliśmy o wolną szkołę. Nie pozwolimy, aby ta historia została zapomniana” – podkreśla AU, która organizuje w środę briefing – protest przeciwko poglądom Czarnka.

A jaki pomysł na edukację ma największa partia opozycyjna? W lutym PiS zorganizowało w Zamościu debatę o edukacji, na której zastanawiano się m.in. „jak naprawić polską szkołę po rządach obecnej koalicji”.

Program PiS na edukację

Jednym z jej uczestników był właśnie Przemysław Czarnek. Były szef MEiN zdradził wówczas, jaki będzie „kierunek programowy działań partii zaraz po dojściu do władzy”.

Czarnek wspomniał m.in o kwestii „powrotu do uczenia do wychowywania patrioty”.

– Czyli też odejścia od zakazu prac domowych, to gwarantujemy na 100 proc. Od razu wyrzucamy ten absurd. Żeby kogoś czegoś trzeba uczyć, to trzeba od niego wymagać. Bez wymagania nikt nikogo jeszcze niczego nie nauczył, a szkoła jest do uczenia, a nie do przechowywania dzieci – przekonywał były minister edukacji i nauki.

Politycy PiS zapowiadali też, że „zlikwidowana zostanie edukacja zdrowotna, ale przywrócony będzie przedmiot wychowanie do życia w rodzinie”. Była też mowa o…  „powiązaniu wynagrodzenia nauczycieli np. ze średnią krajową, aby przywrócić prestiż zawodu”.

(GN)

Fot: Przemysław Czarnek /X

Prezes ZNP: Minister edukacji zamiast walczyć o nauczycieli zaczyna walczyć z nauczycielami

ZNP pyta ministra edukacji i nauki o jego wypowiedź dotyczącą podwyższenia pensum

Przemysław Czarnek o protestach kobiet: „Niekiedy mamy do czynienia wręcz z oznakami satanizmu”

Czarnek promuje 54-stronicową broszurę „8 lat sukcesów i osiągnięć rządów PiS w edukacji i nauce”. Internauci recenzują: „Dzieło zniszczenia”, „Nigdy więcej!”