Rząd zdecydował. Od 1 września zakaz używania telefonów w szkołach. Będzie też większa ochrona małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych w internecie

Proponujemy zakaz używania telefonów komórkowych w trakcie zajęć i przerw w szkołach podstawowych. To nie jest rozwiązanie idealne, nie mamy żadnych iluzji, ale musimy rozwiązać ten poważny problem, jakim jest uzależnienie od telefonu i internetu – oświadczył premier Donald Tusk przed wtorkowym posiedzeniu rządu. Zwrócił uwagę, że uzależnienie dzieci od telefonów komórkowych oraz dostęp nieletnich do treści pornograficznych to poważne problemy, których rozwiązanie będzie wymagało społecznej zgody. – Będziemy potrzebowali pełnej współpracy wszystkich bez wyjątku. To kompletnie nie ma nic wspólnego, mam nadzieję, z partiami czy z ideologiami – podkreślił szef rządu.

Rada Ministrów przyjęła we wtorek projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo oświatowe (UD381), który zakazuje używania telefonów komórkowych przez uczniów w szkołach podstawowych, w czasie lekcji i w czasie przerw. Zakaz ma obowiązywać od 1 września 2026 r.

Rząd przyjął też projekt ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych w internecie (UD179), który ogranicza dostęp nieletnich do pornografii online. Założenia projektu znajdują się tutaj

Rada Ministrów przyjęła też pakiet ustaw, które zwiększają bezpieczeństwo dzieci w internecie, przyspieszają usuwanie nielegalnych treści, takich jak materiały pedofilskie, oszustwa czy kradzież tożsamości. Chodzi o dwa projekty ustaw wdrażających Akt o usługach cyfrowych (DSA).

Zakaz telefonów w szkołach

Jak przekazała szefowa MEN Barbara Nowacka zgodnie z projektem nowelizacji ustawy Prawo oświatowe zakaz używania telefonów ma obowiązywać zarówno w szkołach publicznych, jak i niepublicznych, obejmie też inne urządzenia, które służą do nagrywania dźwięku i obrazu.

– Oczywiście wprowadziliśmy pewne wyjątki. Są to wyjątki dotyczące zdrowia, dotyczące bezpieczeństwa oraz w przypadku, kiedy nauczyciel, nauczycielka zdecydują, że do procesu dydaktycznego lub wychowawczo-opiekuńczego potrzebne jest użycie tego telefonu, będzie takie działanie mogło być możliwe – powiedziała Barbara Nowacka na konferencji prasowej.

Podkreśliła, że zakaz wprowadzony będzie „na wyraźny głos nauczycielek i nauczycieli”. Zaznaczyła, że taki zakaz obowiązuje już w ponad 50 proc. szkół. Dodała, że z badań wynika, że takie rozwiązanie popiera 85 proc. społeczeństwa.

Przypomnijmy, że projekt nowelizacji ustawy – Prawo oświatowe przewiduje zakaz korzystania z telefonów komórkowych oraz innych urządzeń elektronicznych umożliwiających porozumiewanie się na odległość lub rejestrowanie obrazu lub dźwięku w publicznych szkołach podstawowych oraz szkołach artystycznych realizujących kształcenie ogólne w zakresie szkoły podstawowej. Zakaz obejmie uczniów podczas całego pobytu na terenie szkoły, a więc nie tylko w czasie zajęć edukacyjnych, ale również m.in. podczas przerw. Zakaz obejmie także zajęcia edukacyjne organizowane poza terenem szkoły.

Od zakazu będą obowiązywać wyjątki. Nie obowiązywałby on w przypadku: zgody nauczyciela na skorzystanie z telefonu uzasadnionej celami dydaktyczno-wychowawczymi (np. nauka bezpiecznego korzystania z Internetu, przeprowadzenie quizu z wykorzystaniem nowoczesnych technologii), konieczności skorzystania przez ucznia z urządzenia ze względu na chorobę, niepełnosprawność lub inne szczególne potrzeby (np. mierzenie poziomu glukozy) lub gdy „wystąpi bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia osób przebywających na terenie szkoły lub uczestniczących w zajęciach edukacyjnych organizowanych poza terenem szkoły, lub dla projekt ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych w internecie. mienia tych osób lub mienia szkoły”.

W dotychczasowej ustawie Prawo oświatowe uchylony zostanie przepis mówiący o tym, że to statut szkoły określa warunki wnoszenia i korzystania przez uczniów z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych.

– Mamy świadomość, że ta ustawa tylko w drobnym elemencie wspiera potrzebną higienę cyfrową. Warto też powiedzieć, że ta zmiana jest wprowadzona na wyraźny głos nauczycielem i nauczycieli – mówiła podczas wtorkowej konferencji prasowej ministra edukacji

Barbara Nowacka zaapelowała też do rodziców, by zwracali szczególną uwagę na to, w jaki sposób telefony komórkowe są użytkowane w domach. Powołała się przy tym na dane, które mówią o tym, że uczniowie korzystają z telefonów głównie po godzinie 16:00, a nie w czasie zajęć szkolnych.

Komunikat MEN na ten temat można znaleźć tutaj. Projekt ustawy zostanie teraz skierowany do prac parlamentarnych.

Ochrona małoletnich przed pornografią

Rząd przyjął też pakiet ustaw, które m.in. ograniczają dostęp nieletnich do pornografii online, przyspieszają usuwanie nielegalnych treści, takich jak materiały pedofilskie, oszustwa czy kradzież tożsamości.

Projekt ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych w internecie zakłada m.in zakłada  m.in., że dostawcy treści pornograficznych będą odpowiedzialni za weryfikację wieku użytkowników w inny sposób niż dotychczas stosowana autodeklaracja, według której, aby uzyskać dostęp do pornografii, wystarczy kliknąć okienko z potwierdzeniem ukończenia 18 lat.

Autorzy projektu, który wyszedł z resortu cyfryzacji nie narzucają dostawcom, z jakiej formy weryfikacji wieku mają korzystać – ważne, aby była ona skuteczna, a przy tym nie naruszała prawa do prywatności. Wśród mechanizmów stosowanych na świecie wymieniają m.in. potwierdzanie wieku za pośrednictwem bankowości, weryfikację przez operatorów sieci komórkowych lub przy wykorzystaniu kart kredytowych, a także portfele tożsamości cyfrowej.

Dostawcy, którzy nie spełnią wymogu skutecznej weryfikacji wieku, będą musieli liczyć się z karą finansową nałożoną przez prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej – od 10 tys. zł do maksymalnie 1 mln zł. Inną możliwą konsekwencją będzie zablokowanie strony na poziomie domeny (ang. Domain Name System – DNS).

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski napisał na platformie X we wtorek, że średni wiek pierwszego kontaktu dziecka z pornografią w Polsce to niespełna 11 lat.

„Nie możemy pozostawać wobec tego obojętni. Wprowadzamy skuteczną i w pełni anonimową weryfikację wieku, bez naruszania prywatności. Państwo nie będzie wiedziało, jakie strony odwiedzają obywatele. Serwisy nie będą otrzymywały danych osobowych użytkowników. Potwierdzamy wyłącznie pełnoletność, nic więcej” – zaznaczył Krzysztof Gawkowski.

Na konferencji po posiedzeniu rządu wicepremier powiedział, że przyjęty projekt ustawy pozwoli w sposób szybki i skuteczny usuwać treści, które dotyczą między innymi pedofilii, oszustw, kradzieży tożsamości oraz tych wpływających na codziennie funkcjonowanie dzieci w internecie.

Autorzy projektu chcieliby, żeby platformy cyfrowe w sposób jasny i konkretny musiały informować użytkowników, dlaczego jakieś treści znikają. – To jest obowiązek, który platforma ma w stosunku do każdego użytkownika, bo na nim po prostu zarabia – podkreślił szef resortu cyfryzacji.

Zapewnił jednocześnie, że o tym, czy dana treść powinna zniknąć z internetu, będą decydowały sądy. – To kolejny z tych elementów, który daje takie poczucie bezpieczeństwa i młodszym, i starszym, (…) – wszystkie te treści, które miały być usuwane z internetu, będą pod kontrolą sądów powszechnych – powiedział.

Rada Ministrów przyjęła dwa projekty ustaw wdrażających Akt o usługach cyfrowych (DSA). Nowe projekty ustaw mają zwiększyć ochronę użytkowników sieci i pomóc w dochodzeniu swoich praw wobec platform internetowych. Dzięki nim powstanie system lepiej chroniący użytkowników internetu, a platformy internetowe będą działać według jasnych i przejrzystych zasad.

Rada Ministrów przyjęła dwa projekty ustaw wdrażających Akt o usługach cyfrowych (DSA). Nowe projekty ustaw mają zwiększyć ochronę użytkowników sieci i pomóc w dochodzeniu swoich praw wobec platform internetowych. „Dzięki nim powstanie system lepiej chroniący użytkowników internetu, a platformy internetowe będą działać według jasnych i przejrzystych zasad” – podkreślono.

Komunikat Ministerstwa Cyfryzacji na ten temat można znaleźć tutaj

Nauczycielka Roku 2025 o zakazie smartfonów

– Jeśli nie przekonamy młodzieży, że odłożenie telefonu może mieć pozytywny wpływ na ich koncentrację i naukę, jeżeli nie zrobimy kroku, żeby oni sami stwierdzili, że warto to zrobić, sam zakaz niewiele da – komentowała w TOK FM Agnieszka Kopacz, nauczycielka języka polskiego z I LO w Sopocie, która w 2025 roku zdobyła tytuł Nauczyciela Roku.

– Rozporządzenie jest istotne, natomiast w praktyce wątpię, żeby to się jakkolwiek sprawdziło – oceniła. – Od czegoś innego należałoby zacząć. I dodała, że ważna jest edukacja w domu. – Z roku na rok jest gorzej. Kolejne roczniki, które miały od małego smartfony z dostępem do internetu, mają większe trudności z czytaniem, liczeniem, z podstawowymi umiejętnościami – podkreślała Agnieszka Kopacz.

Jej zdaniem szkoła powinna zorganizować lekcje, które wyjaśniałyby, dlaczego korzystanie ze smartfonów może być szkodliwe. – Zakaz być może jest zbyt ostry, natomiast biorąc pod uwagę rodziców mimo wszystko potrzebny – oceniła.

Nauczycielka Roku 2025 ma więcej zastrzeżeń do działań MEN. – Oburzające jest to, że ministerstwo wycofało się z pomysłu zaostrzenia przepisów dotyczących frekwencji. W Anglii to funkcjonuje, nie ma problemu, rodzice dostosowują się do prawa: nie ma wyjazdów w trakcie roku szkolnego na wakacje. Jeśli dajemy sygnał dzieciom, że szkoła jest nieistotna, można sobie wyjechać, nie ma konsekwencji, to do niczego nie dojdziemy – stwierdziła Agnieszka Kopacz.

(GN)

MEN: Projekt ustawy dotyczący telefonów komórkowych w szkołach wniesiony pod obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów

Zakazy? Jestem sceptyczny. Dr hab. Jacek Pyżalski: Nowe technologie nie są jedyną przyczyną problemów młodych ludzi

Prezydent zawetował trzy kolejne ustawy, w tym nowelizację, która umożliwiała blokowanie nielegalnych treści w Internecie

MEN zrezygnowało z prac nad zaostrzeniem przepisów o frekwencji w szkołach