Władze MEN i CKE spotkały się z polonistami, autorami listu otwartego na temat kryteriów oceniania matury z języka polskiego. Konkretów brak, ale powiało ostrożnym optymizmem

„Moim zdaniem to spotkanie było bardzo potrzebne. Udało nam się wyraźnie przedstawić najważniejsze uwagi, w tym te dotyczące niejednoznaczności kryteriów oceniania wypowiedzi argumentacyjnej oraz rozbieżności w sposobie ich interpretowania i stosowania przez egzaminatorów. Teraz ruch jest po stronie CKE. Po wysłuchaniu wszystkich głosów jestem ostrożnym optymistą” – tak dr Łukasz Tupacz, finalista Konkursu Nauczyciel Roku 2024, podsumował w mediach społecznościowych spotkanie polonistów – autorów listu „Kryzys zaufania do CKE” z kierownictwem MEN i Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. Podobne odczucia i ostrożny optymizm po rozmowach w resorcie deklaruje większość pozostałych sygnatariuszy listu otwartego o potrzebie jasnych zasad oceniania i rzetelnej weryfikacji wyników matury z języka polskiego.

W poniedziałkowych rozmowach z polonistami udział wzięła ministra edukacji Barbara Nowacka, wiceministra Katarzyna Lubnauer, przedstawiciele CKE oraz okręgowych komisji egzaminacyjnych.

„Podczas spotkania omówione zostały konkretnie przypadki różnic w ocenianiu, szkolenia egzaminatorów oraz sposób odpowiadania na odwołania od wyników matur” – napisano w komunikacie resortu. – Chciałabym, żebyśmy wspólnie, korzystając także z waszego doświadczenia, poszukali rozwiązań, dzięki którym młodzież będzie czuła, że jest oceniana sprawiedliwiej” – komentowała szefowa MEN.

Rozmowy w resorcie edukacji to pokłosie listu otwartego polonistów, który w całości opublikowaliśmy na stronie Głosu 1 września. Grupa nauczycieli polonistów, którzy są egzaminatorami maturalnymi, skierowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej, Centralnej Komisji Egzaminacyjnej oraz Rzecznika Praw Obywatelskich list, w którym apelowali o podjęcie działań służących zwiększeniu spójności, przewidywalności i przejrzystości zasad oceniania egzaminu maturalnego z języka polskiego.

„W ostatnich latach mamy do czynienia kryzysem zaufania do Centralnej Komisji Egzaminacyjnej” – napisali m.in. nauczyciele. Upomnieli się jednocześnie o potrzebę stosowania jasnych zasad oceniania i o rzetelną weryfikację wyników matury z języka polskiego.

„Wzywamy Ministerstwo Edukacji i Centralną Komisję Egzaminacyjną do podjęcia zdecydowanych działań. Żądamy zaprzestania poddawania kryteriów oceniania nowym interpretacjom już po napisaniu egzaminów maturalnych” – podkreślali autorki i autorzy pisma. „Dziś rozpoczynamy kolejny rok pracy w szkole. Chcielibyśmy mieć poczucie, że wiemy, czego mamy uczyć i jakie oczekiwania formułować wobec piszących wypracowania maturalne na poziomie podstawowym i rozszerzonym” – dodali.

Sygnatariusze listu domagają się:

>> publikowania pełnych i jednoznacznych zasad oceniania przed egzaminem, a nie doprecyzowywania ich po jego przeprowadzeniu;

>> jednolitych standardów oceniania obowiązujących wszystkich egzaminatorów i wszystkie OKE;

>> precyzyjnych kryteriów, które ograniczą możliwość skrajnie różnych interpretacji tej samej pracy;

>> profesjonalnych i ujednoliconych szkoleń egzaminatorów, szczególnie na poziomie rozszerzonym;

>> sprawnego i rzeczywistego systemu weryfikacji wyników, pozwalającego maturzystom uzyskać rozstrzygnięcie przed zakończeniem procesu rekrutacji na studia.

Zaraz po publikacji listu Barbara Nowacka poinformowała, że zwróciła się do Katarzyny Lubnauer, by zorganizowała spotkanie z jego autorami, przedstawicielami CKE i okręgowych komisji egzaminacyjnych.

– Bezpieczeństwo egzaminów i poczucie sprawiedliwości są bardzo ważne dla młodych osób. Oczywiście przy tak trudnym do oceny, bardzo uznaniowym często egzaminie z języka polskiego mogą wystąpić różnice pomiędzy jednym a drugim oceniającym. To się może zdarzyć, ale one nie powinny być tak widoczne, tak duże – komentowała szefowa MEN.

Jednocześnie zauważyła, że „żyjemy w bardzo dynamicznym świecie”. – A więc nie każde założenie, że zmiany mogą być przygotowane tylko na cztery lata do przodu, jest realistyczne, bo też widzimy, jak zmienia się świat – dodała.

Dotychczas wszelkie sygnały płynące z MEN świadczyły o tym, że trzeba poczekać do 2031 r., kiedy to do matury przystąpi rocznik kształcony według nowej podstawy programowej. Wówczas musi się zmienić formuła egzaminu.

Tymczasem poloniści wskazują, że modyfikacja kryteriów oceniania możliwa jest już teraz, jeszcze przed najbliższym egzaminem maturalnym.

– Oczywiście nie jesteśmy skrajnie naiwni i zdajemy sobie sprawę, że nie można tych kryteriów zmienić w sposób jakiś abstrakcyjnie, totalnie duży – mówił Paweł Lęcki w Radiu Gdańsk. – Natomiast już wcześniej była tak zwana korekta dokonana, kiedy zmieniono na przykład liczbę błędów, które można popełnić w kategorii językowej. Więc już CKE dokonywało korekt tych kryteriów, tylko że te korekty były zbyt mało wnoszące do tych sytuacji. Nam chodzi bardziej o korektę. Chodzi o urealnienie tego, z czym mamy w tej chwili do czynienia.

Przypomnijmy, że taka spektakularna wręcz zmiana reguł gry nastąpiła w marcu 2023 r., gdy kierujący wówczas CKE Marcin Smolik, stojąc u boku ministra Przemysława Czarnka, ogłosił ograniczenie listy pytań jawnych na maturę ustną z języka polskiego.

Co wynika ze spotkania polonistów w MEN?

„(…) – MEN nie było z automatu po stronie CKE. – MEN wyraźnie słuchało zwykłych nauczycieli, nawet jeśli ministry udawały, to uczciwie przyznaję, że robiły to dobrze.  – Barbara Nowacka wprost powiedziała, że trzeba pewne rzeczy zmienić w sposób bezpieczny. Czy tak się wydarzy? Trudno powiedzieć. Nie wierzę politykom tak po prostu.  – Katarzyna Lubnauer była zaskakująco małomówna. – Dyrektor CKE nie wie, o czym mówi. Ale tak naprawdę nie wie, w nieprawdopodobny sposób nie wie. To akurat nie jest zaskakujące” – tak m.in. relacjonuje przebieg rozmów Paweł Lęcki na Facebooku.

„Mamy poczucie, że warto było stworzyć list otwarty, spotkać się, chyba natłok realnych problemów, konkretnych przykładów absurdu odniósł jakiś skutek, a przynajmniej zrobił wrażenie. Oczywiście, nie jestem naiwny, nie uwierzę w nic, w żadne zmiany, dopóki nie zobaczę” – ocenił.

„Jechałem dziś do Warszawy na zaproszenie MEN-u w nie najlepszym stanie zdrowia, zmęczony po nieprzespanej z powodu stresu nocy i bez wielkich nadziei, że spotkanie cokolwiek da. Jednak już jego formuła wskazywała na to, że ministerstwo potraktowało nas poważnie. W spotkaniu uczestniczyły szefowa MEN-u Barbara Nowacka i jej zastępczyni Katarzyna Lubnauer, a także przedstawiciele CKE – w tym dyrektor i jego zastępca – oraz kluczowi urzędnicy ze wszystkich OKE” – komentował z kolei na Facebooku inny nauczyciel Marek Pedyński, polonista z Połańca.

„Osobiście zwróciłem uwagę na fasadowość procesu odwoławczego, odwołując się do przykładu z tegorocznej matury. Zasugerowałem przy tym, że bardzo często można odnieść wrażenie, iż procedura ta służy przede wszystkim utrzymaniu pierwotnego wyniku – nawet pomimo oczywistych błędów sprawdzającego. Błędów, które przecież mogą zdarzyć się każdemu egzaminatorowi, bo egzaminatorzy są tylko ludźmi” – wskazał.

O satysfakcji ze spotkania w MEN i o nadziei zmian na lepsze w ocenianiu matur napisała też w mediach społecznościowych m.in. Aleksandra Korczak, polonistka wyróżniona w Konkursie Nauczyciel Roku 2022.

Pełna treść listu otwartego polonistów wraz z listą sygnatariuszy  znajduje się pod linkiem poniżej.

(GN)

Fot: MEN

„Kryzys zaufania do CKE”. Tylko u nas! List otwarty polonistów o potrzebie jasnych zasad oceniania i rzetelnej weryfikacji wyników matury z języka polskiego