„Pierwsze odczucia uczestników konsultacji związane z wprowadzeniem zmian w edukacji były złożone. Panowała atmosfera wyczekiwania, połączona z ostrożnością i lękiem przed powtórką z przeszłości. Chociaż przeważały opinie negatywne wobec planowanej reformy, nie brakowało również głosów wyrażających ciekawość dotyczącą jej efektów i gotowość do wzięcia w niej udziału. Uczestnicy konsultacji oczekiwali przede wszystkim stabilizacji, konkretów oraz realnego wsparcia we wdrażaniu zmian” – czytamy m.in. w raporcie IBE-PIB z konsultacji Profilu absolwenta szkoły ponadpodstawowej (w części dotyczącej stosunku do samej reformy „Kompas Jutra”).
Jakie cechy i umiejętności powinna posiadać osoba kończąca szkołę średnią w dynamicznie zmieniającym się świecie? Odpowiedź na to pytanie przynosi najnowszy raport przygotowany przez ekspertów IBE: Roksanę Pierwieniecką, Macieja Pabiska oraz Katarzynę Pająk-Załęską.
W raporcie opisano założenia, przebieg i rezultaty partycypacyjnego procesu, który odbył się w dniach 10 marca – 30 czerwca 2025 roku. Autorzy szczegółowo opisują w niej drogę, jaką przeszedł projekt – od pierwszych założeń po ostateczną wersję dokumentu.
Kluczowe aspekty raportu na które zwraca IBE to:
>> transparentność – publikacja zawiera nie tylko zaakceptowane postulaty, ale także szczegółowe uzasadnienia dla uwag, których nie uwzględniono.
>> wielogłosowość – w konsultacjach brały udział różnorodne środowiska interesariuszy, co pozwoliło na wypracowanie szerokiego konsensusu.
>> ewolucja – raport pokazuje, jak kolejne iteracje dokumentu zmieniały się pod wpływem merytorycznej dyskusji na forum ogólnym.
Jak czytamy w części raportu dotyczącej stosunku do samej reformy „Kompas Jutra” „wiele osób zwróciło uwagę na brak szczegółowych informacji związanych z wprowadzaną reformą, zbyt dużą ilość ogólników oraz poczucie, że reforma jest przygotowywana zbyt szybko i bez wystarczających konsultacji z zainteresowanymi środowiskami. Jednocześnie pojawiały się obawy o niedokładne przygotowanie podstaw programowych.

Niektórzy uczestnicy konsultacji dostrzegli błędy powielane z wcześniejszych reform. Część interesariuszy uważała, że reforma jest robiona „dla reformy”, a nie z myślą o nauczycielach czy rzeczywistych potrzebach systemu. Wyrażano tęsknotę za stabilizacją w edukacji, a nie kolejnymi zmianami i poprawkami.
W informacjach zwrotnych można przeczytać: „[reforma] jest robiona zbyt szybko, przez co niedokładnie, a w konsekwencji znów będziemy uczyć jakiś niepotrzebnych rzeczy”; „zbyt krótki czas na jej wprowadzenie”; „obawiam się, że podstawy programowe będą przygotowane niestarannie”; „zależy nam na stabilizacji, nie na zmianach i poprawkach”.
Dodatkowo uczestnicy konsultacji wyrazili obawy o brak konsekwencji we wprowadzanej reformie czy trwałość zmian w obliczu możliwej zmiany władzy.
„Obawy budziła też przyszłość kadry nauczycielskiej. Uczestnicy konsultacji wskazali na coraz mniejsze zainteresowanie zawodem nauczyciela, niskie zarobki i trudne warunki pracy, co w ich odczuciu może prowadzić do braku fachowców, zwłaszcza w szkolnictwie zawodowym. Obawy dotyczyły również przekonania o braku odpowiednich zasobów, by sfinansować reformę, w tym funduszy na szkolenia dla nauczycieli i wsparcie dla szkół w kontekście zmian w programach nauczania. Nauczyciele zastanawiali się także nad rolą rodziców w szkole” – czytamy.
Jednocześnie planowana reforma spotkała się z bardziej ostrożnym formułowaniem ocen, m.in. wyrażano przekonanie, by wstrzymać się z kategorycznymi sądami do czasu pojawienia się pierwszych trwałych zmian. Część wygłoszonych opinii wydaje się być neutralna lub mieszana.
Ale jak wskazuje IBE pojawiło się też wiele głosów wyrażających nadzieje związane z wprowadzaną reformą. Niektórzy uczestnicy konsultacji dostrzegli dobre intencje stojące za reformą i wyrazili wiarę, że zmierza ona w dobrym kierunku. Z bardziej precyzyjnie wyrażonych opinii zwracają uwagę te, w których wyrażono oczekiwanie na większą autonomię pracy szkół.
Osobną kategorię uwag stanowią potrzeby i oczekiwania. Uczestnicy konsultacji wyrazili nadzieję na zmianę tego, co nie funkcjonuje, i pozostawienie tego, co się sprawdza i jest efektywne, tak aby reforma była dopasowana do obecnych czasów i pokolenia. Istotne były dla nich konkrety i czytelność wprowadzonych zmian, a także dopasowanie do określonego typu szkoły.
„Wypowiedzi zebrane w trakcie konsultacji jasno wskazują, że podstawa programowa jest postrzegana jako dokument o ograniczonym wpływie na rzeczywistą jakość edukacji. Uczestnicy podkreślali m.in., że „podstawa programowa to jedynie dokument – zapisany na papierze zbiór wytycznych, który sam w sobie niewiele wnosi i nie rozwiązuje żadnych realnych problemów”. Dochodzili do konkluzji, że„ani obecna podstawa programowa, ani żadna przyszła jej wersja nie będzie w stanie sama w sobie wpłynąć na jakość edukacji” – czytamy.
Uczestnicy konsultacji zwrócili uwagę na to, że wprowadzenie Profilu absolwenta i absolwentki wymaga m.in. interdyscyplinarnego podejścia do kształcenia, które oznacza konieczność porzucenia przez nauczycieli i szkoły utartych schematów. Podkreślono, że jeśli reforma ma się powieść, konieczny jest znaczny nakład pracy i czasu ze strony kadry pedagogicznej i wyrażenie przez nią chęci wdrożenia zmian.
Sam Profil absolwenta jest oceniany w raporcie raczej pozytywnie jako spójna i potrzebna rama myślenia o edukacji, ale jednocześnie jako dokument bardzo ambitny, który bez głębokich zmian systemowych może pozostać na poziomie deklaracji. „Intencje są dobre, natomiast droga do celów błotnista i kręta” – autorzy cytują w raporcie jeden z komentarzy.
Jednym z najsilniej wybrzmiewających wątków jest poczucie przeciążenia nauczycieli oraz ich osamotnienia wobec zmian.
Cały raport można pobrać tutaj
(GN)
„Reforma26. Kompas Jutra”. Ruszyły konsultacje publiczne nowych podstaw programowych