– W tym roku szkolnym do kuratoriów wpłynęły 184 wnioski dot. likwidacji szkół podstawowych. Do tej pory kuratorzy rozpatrzyli większość i wyrazili 65 opinii negatywnych oraz 112 opinii pozytywnych w sprawie likwidacji szkół podstawowych – poinformowała Barbara Nowacka na posiedzeniu sejmowej Komisji Edukacji i Nauki. Szefowa MEN przedstawiła informację na temat zamykania szkół na terenie gmin, miast i powiatów. – W tej chwili ministerstwo pracuje nad ustawą, która ma wspierać funkcjonowanie małych szkół – zapowiedziała. Dodała, że projekt ustawy prawdopodobnie ujrzy światło dzienne w ciągu trzech, czterech tygodni.
Minister Edukacji Barbara Nowacka wzięła w czwartek udział w posiedzeniu sejmowej Komisji Edukacji i Nauki, gdzie przedstawiła kluczowe informacje dotyczące zmian w strukturze szkół w Polsce oraz planowanych działań wspierających funkcjonowanie małych szkół.
💬 „Wsparcie małych szkół i dostosowanie do zmieniających się warunków demograficznych uważam za niebywale istotne i odpowiednie przepisy znajdą się w projekcie ustawy, który pojawi się w najbliższych tygodniach” – mówiła Ministra Edukacji @barbaraanowacka na posiedzeniu sejmowej… pic.twitter.com/YQbClW1IbW
— Ministerstwo Edukacji Narodowej (@MEN_GOVPL) April 3, 2025
Zapowiedziała uelastycznienie organizacji szkół podstawowych i umożliwienie w szczególnych warunkach tworzenia placówek złożonych tylko z klas I-III lub IV-VIII. Uproszczone mają zostać zasady tworzenia szkół filialnych i łączenia szkół w zespoły. W oddziałach I-III możliwe ma być nauczanie łączone jako alternatywa dla likwidacji szkoły, za zgodą rodziców, nauczycieli i organu prowadzącego.
MEN planuje między innymi:
>> działania prowadzone razem z Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej dotyczące wsparcia dziennych opiekunów
>> wykorzystywanie budynków oświatowych na zaspokajanie potrzeb lokalnej społeczności
>> kontynuowanie programu szkoły międzypokoleniowej, gdzie we wspólnych budynkach starsze osoby mogą wymieniać się doświadczeniami z młodzieżą
>> uproszczenie warunków tworzenia filialnej szkoły podstawowej
>> zmianę zasad tworzenia zespołów publicznych szkół i placówek, by stworzyć możliwość konsolidacji, a w szczególności zarządzania szkołami podstawowymi.
>> doprecyzowanie przepisów regulujących funkcję opiekuńczą szkoły w zakresie opieki świetlicowej i zapewnienia żywienia w szkole
– Mała szkoła to prawdziwa wartość. Tak długo jak potrzebne są małe szkoły tak bardzo potrzebne są samorządy i tak długo społeczność lokalna żyje – podkreśliła szefowa MEN.
Minister Nowacka zwróciła uwagę na potrzebę racjonalnego wykorzystania zasobów lokalowych szkoły. Planowane jest, aby samorządy mogły przeznaczać niewykorzystane części budynków na inne cele społeczne, takie jak żłobki, opieka senioralna czy działania kulturalne. Szkoły liczące do 70 uczniów będą mogły organizować zajęcia świetlicowe także dla dzieci z przedszkoli i tzw. zerówek.
Przedstawiła również dane dotyczące likwidacji szkół. Według danych MEN w bieżącym roku szkolnym kuratorzy oświaty otrzymali 208 wniosków o wyrażenie opinii w sprawie zamiaru likwidacji szkół samorządowych dla dzieci i młodzieży. Spośród nich 184 dotyczyło szkół podstawowych – 112 opinii było pozytywnych, 65 negatywnych, a w kilku przypadkach decyzje jeszcze nie zapadły.
💬 „W tym roku szkolnym do kuratoriów wpłynęły 184 wnioski dot. likwidacji szkół podstawowych. Do tej pory kuratorzy rozpatrzyli większość i wyrazili 65 opinii negatywnych oraz 112 opinii pozytywnych w sprawie likwidacji szkół podstawowych. Za rządów PiS, po pozytywnych opiniach…
— Ministerstwo Edukacji Narodowej (@MEN_GOVPL) April 3, 2025
– Nie licząc zlikwidowanych gimnazjów, których było ponad 6000, w czasach rządów PiS przez 8 lat zamknięto 1435 placówek publicznych. W roku 2020 – 274, w tym 178 szkół podstawowych. Pozytywne opinie kuratorów oświaty od 2016 do 2024 roku oscylowały pomiędzy 70 a 84 proc.- wskazała szefowa MEN
Jak ustalił tymczasem portal tvn24.pl powołując się na dane z dziewięciu spośród 16 kuratoriów oświaty (dolnośląskiego, lubelskiego, małopolskiego, podkarpackiego, pomorskiego, śląskiego, świętokrzyskiego, wielkopolskiego i zachodniopomorskiego) – kuratorzy wydali w tym roku zgodę na likwidację 175 placówek. To więcej niż w całej Polsce w każdym z trzech ostatnich lat.
Z ustaleń tvn24.pl wynika, że w tym roku najwięcej szkół zniknie w województwie lubelskim. To tam samorządowcy złożyli wnioski o zgodę na likwidację aż 78 placówek i w przypadku 68 otrzymali zgodę.
Dlaczego ta liczba jest inna – wyższa – niż wskazana na komisji przez Nowacką? „Bo kuratorzy informowali nas o wszystkich typach likwidowanych placówek, np. również o liceach dla dorosłych. Każde kuratorium raportuje te dane nieco inaczej. Dopytywana przez nas Nowacka potwierdziła, że jej dane obejmują jedynie szkoły podstawowe i szkoły ponadpodstawowe dla dzieci i młodzieży” – wyjaśnia dziennikarka Justyna Suchecka.
Tylko na Lubelszczyźnie kurator zgodził się na zamknięcie większej liczby szkół niż rok wcześniej zlikwidowano w całej Polsce – wynika z ustaleń @tvn24.pl. Ministra edukacji przekonuje, że "nie dzieje się nic niebywałego".
Tekst @jsuchecka:
🔗https://t.co/K3hMtJ5FyB pic.twitter.com/pBnZdtgd5a— tvn24 (@tvn24) April 3, 2025
Minister Nowacka poinformowała także w Sejmie o planowanym uruchomieniu programu inwestycyjnego dla małych samorządów, na który w tym roku przeznaczono 50 mln zł. Zaapelowała do samorządowców o docenienie roli tych placówek i współpracę z MEN w ich modernizacji, finansowaniu i doposażaniu w niezbędny sprzęt.
Tłumaczyła, że wsparcie małych szkół jest koniecznością w obliczu wyzwań demograficznych. Zaznaczyła, że zmniejszająca się liczba uczniów wymaga dostosowania struktury szkolnictwa do aktualnych potrzeb, a nowe przepisy mają umożliwić utrzymanie małych szkół. Wskazała również na znaczenie społecznej roli tych szkół, które często stanowią centrum życia lokalnych społeczności.
Szefowa MEN podkreślała, że zmiany demograficzne są trendem, którego nie da się już powstrzymać. Według szacunków w Polsce liczba dzieci w wieku 7-14 lat w 2029 roku zmniejszy się o 5 proc., w roku 2034 o ok. 19,5 proc., natomiast w 2060 roku ostrożne prognozy wskazują na zmniejszenie się tej grupy wiekowej o 30 proc.
„Zadaniem państwa jest ratowanie lokalnych społeczności, bez względu na przynależność polityczną” – mówiła Barbara Nowacka. Jednocześnie wskazała, że w obliczu potężnych wyzwań demograficznych wszyscy – bez względu na poglądy polityczne – powinni dbać o to, by wzmacniać społeczność lokalną.
– W Polsce liczba dzieci w wieku 7-14 lat w 2029 roku spadnie o 5 proc., w 2034 roku o około 19,5 proc., a w roku 2060 – przy ostrożnych szacunkach o 30 proc. Według danych bardziej drastycznych – 48,3 proc. – 140 polskich miejscowości zagrożonych jest depopulacją i tak naprawdę powolnym zamieraniem. I zadaniem państwa jest ratowanie tych lokalnych społeczności – mówiła Barbara Nowacka.
Jednocześnie ministra w sposób jednoznacznie negatywny odniosła się też do likwidacji gimnazjów. W jej ocenie sytuacja ta spowodowała znaczne zmniejszenie szans edukacyjnych młodzieży, głównie z ośrodków wiejskich.
Przypomnijmy, że o wysypie wniosków ws. likwidacji małych szkół i działaniach ZNP w ich obronie pisaliśmy w kilku ostatnich numerach Głosu Nauczycielskiego.
W Głosie (nr 13. z 31 marca 2025) pytaliśmy też wiceprezes ZG ZNP Urszulę Woźniak o plany MEN dotyczące uelastycznienia sieci szkół.
– Myślę, że wszystko zależy od tego w jaki sposób zostałoby to ujęte w ramy prawa. Na pewno likwidacja szkół nie jest niczym dobrym. Ale kiedy mamy kilka, albo kilkanaścioro dzieci w całej szkole, to powstaje problem, wszystko jest zaburzone. Sam pomysł, aby zrobić tak jak to było przy gimnazjach, że jest dobrze wyposażona szkoła, w której uczą dobrzy nauczyciele i uczniowie od czwartej lub piątej klasy są do niej dowożeni, a młodsze dzieci z klas I-III, a może I-IV – bo słyszałam o różnych koncepcjach – uczą się w małej, wiejskiej, podstawówce niekoniecznie jest złym pomysłem. To lepsze niż zamykanie wiejskich placówek – tłumaczyła.
– Według mojej wiedzy samorządy chcą jednak, żeby funkcjonowała szkoła „matka” i jej mniejsze filie na wsiach. Zgodnie z tym pomysłem, zarządzałby tą szkołą i jej np. sześcioma, siedmioma czy nawet ośmioma filiami jeden dyrektor. Pojawiają się więc pytania i wątpliwości. One dotyczą m.in. braku nadzoru pedagogicznego, ale także zakresu odpowiedzialności. Tu widzę zagrożenia – podkreśliła.
– Wiem, że samorządy mają też takie pomysły, by łączyć biblioteki publiczne z bibliotekami szkolnymi, co też nam się nie podoba. Z tego co mi wiadomo, resort kultury nie chce się na to zgodzić – dodała.
(GN)