Nauczyciele przedmiotów przyrodniczych krytykują plany zmniejszenia liczby godzin przedmiotów w zakresie rozszerzonym w technikum i liceum do 6 godzin. Protest trafił do MEN

„Zmniejszenie liczby godzin przedmiotów w zakresie rozszerzonym w technikum i liceum do 6 godzin doprowadzi to do dalszego rozkwitu rynku korepetycji, a także wzmocnienia nierówności pomiędzy szkolnictwem niepublicznym, a publicznym, jak również pomiędzy miastem a wsią” – ostrzegają w specjalnym piśmie do MEN nauczyciele przedmiotów przyrodniczych.

 

MEN przedstawiło dwie propozycje nowych ramowych planów nauczania dla szkół ponadpodstawowych. Oba warianty zakładają zmiany w liczbie godzin poszczególnych przedmiotów w liceach i technikach oraz większą swobodę szkół w ich rozdysponowaniu.

Przede wszystkim zmienia się moment rozpoczęcia nauki przedmiotów w zakresie rozszerzonym. W zależności od wariantu rozszerzenia mają być realizowane dopiero od drugiej lub trzeciej klasy liceum, a decyzja w tej sprawie ma należeć do dyrektora szkoły.

Jednocześnie w obu wariantach zmniejsza się łączna liczba godzin przeznaczonych na przedmioty rozszerzone w całym cyklu kształcenia – z 22 do 18 – co oznacza mniej obowiązkowego czasu na przygotowanie do matury rozszerzonej w ramach zajęć szkolnych.

Równolegle zwiększona zostaje pula godzin do dyspozycji dyrektora, o trzy godziny w całym cyklu nauki, co ma dać szkołom większą swobodę w kształtowaniu oferty edukacyjnej.

Polskie Stowarzyszenie Nauczycieli Przedmiotów Przyrodniczych napisało w tej sprawie list do ministry Barbary Nowackiej i wiceministry Katarzyny Lubauer. PSNP przeciwstawia się zmniejszeniu liczby godzin przedmiotów w zakresie rozszerzonym w technikum i liceum do 6 godzin na jeden przedmiot w całym cyklu kształcenia.

Nauczyciele przedmiotów przyrodniczych zwracają uwagę, że z jednej strony według projektów dyrektor miałby zwiększoną pulę godzin do swojej dyspozycji, ale razem nie mógłby elastycznie decydować o wcześniejszym rozpoczęciu nauki na poziomie rozszerzonym.

„Błędem jest również fakt, że jednocześnie dając pełną swobodę dyrektorowi w przydzielaniu 6. godzin lekcyjnych, nie pozwalamy mu zadecydować o tym, że już w klasie 1. będzie realizował w jednej z klas rozszerzenie, a w innej dopiero od 2 czy 3″ – piszą autorzy

„Zwracamy się z prośbą o przemyślenie liczby godzin przewidzianych na rozszerzenia oraz matematykę i język polski – to te przedmioty decydują w dużej mierze o wykonywanym w przyszłości przez ucznia zawodzie raz wyborze studiów. To one wymagają przećwiczenia, utrwalenia oraz wzmożonego czasu nauki, nawet kosztem pozostałych przedmiotów” – napisano.

(GN)

MEN zainaugurowało trasę „Kierunek: Kompas Jutra”. W całej Polsce będą się odbywać spotkania z nauczycielami na temat reformy programowej

IBE opublikował raport z konsultacji Profilu absolwenta i absolwentki szkoły ponadpodstawowej. Nauczyciele boją się powtórki z przeszłości