Wiceminister Lubnauer o powiązaniu nauczycielskich pensji ze średnią krajową: „Najwcześniej w kolejnym roku budżetowym”

„Obywatelski projekt ustawy przewidujący powiązanie wynagrodzenia nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej jest przedmiotem prac sejmowej Komisji Edukacji i Nauki. Niezależnie od inicjatywy podjętej w tej formie przez Związek Nauczycielstwa Polskiego („Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli” – przyp. red.), w MEN prowadzone są prace (analizy prawne, finansowe) nad niezbędnymi zmianami w systemie wynagradzania nauczycieli. Po zakończeniu tych prac przygotowany zostanie projekt uwzględniający oczekiwane zmiany, w tym w zakresie mechanizmu gwarantującego stały wzrost wynagrodzeń nauczycieli adekwatnie do sytuacji ekonomicznej państwa” – poinformowała m.in. wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer w odpowiedzi na interpelację poselską.

„Należy zauważyć, że takie rozwiązania będą generowały skutki finansowe konieczne do uwzględnienia w budżecie państwa. Nadmienię, że roczny koszt propozycji zawartej w projekcie poselskim wynosi ponad 38 mld zł (kwota ta nie uwzględnia skutków wynikających z podwyżki wynagrodzeń nauczycieli o 3% w 2026 r.). Biorąc powyższe pod uwagę, wdrożenie nowych rozwiązań w zakresie wynagrodzeń nauczycieli (niezależnie od ostatecznej formuły gwarancji ich wysokości) będzie możliwe najwcześniej w kolejnym roku budżetowym” – dodała wiceszefowa MEN.

Z interpelacją „w sprawie reformy edukacji >>Kompas Jutra<<, warunków pracy nauczycieli oraz rzeczywistego zakresu konsultacji reformy” (nr 14767) zwrócił się do MEN poseł Marcin Józefaciuk (niezrzeszony).

Według udzielającej odpowiedzi Katarzyny Lubnauer „kwestie wspierania prestiżu zawodu nauczyciela uwzględniane są we wszystkich działaniach podejmowanych przez Ministerstwo, zarówno w aktach prawnych wprost odnoszących się do pragmatyki nauczycielskiej, jak i innych projektach”.

Z odpowiedzi wynika, że MEN nie martwi się o wakaty w szkołach i nie przewiduje specjalnych zachęt dla nauczycieli w związku z wdrażaniem reformy Kompas Jutra.

„Informuję, że w SIO odnotowano wzrost zatrudnienia nauczyciel i jednoczesne zmniejszenie liczby wakatów wykazywanych zgodnie z przepisami na stronach kuratoriów oświaty” – napisała wiceszefowa MEN i dodała, że „ogłoszenia o wolnych miejscach pracy dla nauczycieli dotyczą przede wszystkim dużych aglomeracji”.

Na dodatek – według prognozy Ministerstwa Edukacji Narodowej z marca 2025 r. liczba uczniów w polskim systemie oświaty będzie w najbliższych kilkunastu latach wyraźnie spadać.

„W konsekwencji postępujący niż demograficzny może stopniowo wyrównywać aktualne braki kadrowe nauczycieli i prowadzić do redukcji liczby godzin ponadwymiarowych. Między rokiem szkolnym 2026/2027 (ok. 6,05 mln uczniów) a 2042/2043 liczba dzieci i młodzieży zmniejszy się o ok. 1,75 mln, czyli o ok. 29 %. Co roku polski system oświaty będzie tracić średnio ok. 110 tys. uczniów” – podała.

„Największy ubytek dotknie szkół podstawowych – przewiduje się, że z ponad 3,22 mln uczniów w roku szkolnym 2026/2027 liczba ta spadnie do ok. 2,15 mln w 2042/2043, czyli zmniejszy się o ok. 33 %. To oznacza zniknięcie co trzeciego ucznia szkoły podstawowej. W wychowaniu przedszkolnym już między 2026/2027 (1,24 mln), a 2033/2034 (1,02 mln) ubędzie niemal 200 tys. uczniów. Natomiast w szkołach ponadpodstawowych w roku szkolnym 2042/2043 (ok. 1,55 mln) będzie o ok. 27 % uczniów mniej, niż w roku szkolnym 2026/2027 (ok. 1,15 mln)” – czytamy w odpowiedzi na interpelację.

Według Lubnauer „obecny rząd konsekwentnie podejmuje działania mające na celu poprawę warunków pracy nauczycieli i wzmocnienie prestiżu tego zawodu”

„Rekordowy wzrost wynagrodzeń nauczycieli w 2024 r. (33% w przypadku nauczycieli początkujących i 30% w przypadku nauczycieli mianowanych i dyplomowanych) pozwolił przywrócić odpowiedni dla tej grupy zawodowej poziom płac w relacji do wskaźników makroekonomicznych. Podwyżki wynagrodzeń w latach 2025 oraz 2026 uwzględniają aktualne uwarunkowania budżetowe związane z koniecznością wdrożenia mechanizmów nadmiernego deficytu. Od 1 stycznia 2026 r. średnie wynagrodzenie nauczycieli początkujących względem stanu z 2023 r. jest wyższe o 44%, a wynagrodzenia nauczycieli mianowanych i dyplomowanych są wyższe o 41%, niż w 2023 r.” – powtórzyła „ulubione” argumenty resortu.

Przypomnijmy, że jak tłumaczyła na ostatniej konferencji prasowej ZNP Urszula Woźniak, wiceprezes ZG ZNP skumulowana inflacja za lata 2016 -2025 wyniosła 63 procent, a wzrost wynagrodzeń nauczycieli w tym czasie wuniósł 38 proc. a u początkujących 41 proc. „W związku z tym jest oczywiste, że ta podwyżka sprzed dwóch lat była konieczna ponieważ wynagrodzenia nauczycieli oscylowały wokół minimalnego wynagrodzenia za pracę, ale ona nie „załatwiła absolutnie sprawy a obietnice były inne – zarobki nauczycieli miały wzrastać cyklicznie”.

Wiceszefowa MEN w odpowiedzi na interpelację odniosła się także do pytania dotyczącego zachęt finansowych, organizacyjnych lub systemowych oferowanych przez MEN nauczycielom w związku z wdrażaniem reformy Kompas Jutra.

„Jaką konkretną zachętę – finansową, organizacyjną lub systemową – oferuje MEN nauczycielom, stawiając ich przed nowymi, ambitnymi i jednocześnie obciążającymi zadaniami związanymi z wdrażaniem reformy >>Kompas Jutra<<? – pytał poseł.

„Informuję, że nowe podstawy programowe kształcenia ogólnego oraz ramowe plany nauczania będą wprowadzane sukcesywnie tj. w roku szkolnym 2026/2027 w klasach I i IV szkoły podstawowej (w kolejnych latach w kolejnych klasach SP), a od roku szkolnego 2027/2028 w kl. I szkół ponadpodstawowych (w kolejnych latach w kolejnych klasach szkół ponadpodstawowych). Jednocześnie w Instytucie przygotowywane są komentarze do nowych podstaw programowych, które będą pomocne nauczycielom, rozpoczynającym realizację zajęć edukacyjnych zgodnie z zaprojektowanymi zmianami” – stwierdziła.

Czyli żadnych zachęt nie będzie.

Interpelację posła Józefaciuka oraz pełną odpowiedź MEN można znaleźć tutaj

(GN)

„Rząd proponuje nam post, my tego nie aprobujemy”. ZNP domaga się podwyżki o 15 proc. i odblokowania projektu „Godne płace”

Związek domaga się 15-proc. podwyżki płac. Projekt MEN „nie odzwierciedla realnego wzrostu kosztów życia”

ZNP o płacach nauczycieli. „3-proc. wzrost jest upokarzający”, „dość polityki w edukacji”, „obietnic należy dotrzymywać!”