22% obecnych doradców spodziewa się, że w przeciągu najbliższych pięciu lat nie będzie już zajmować się doradztwem. Tylko 27% jest zdecydowanie przekonanych, że w tym czasie wciąż jeszcze będą pracować jako doradcy – wynika m.in. z raportu „Doradztwo zawodowe w szkołach podstawowych. Diagnoza. W którym miejscu jest dziś szkolne doradztwo i dokąd powinno zmierzać?” autorstwa Michała Danielewicza i Marię Tulisow, a wydanego przez Instytut Badań Edukacyjnych – Państwowy Instytut Badawczy (2026).
Przypomnijmy, że doradztwo zawodowe pojawiło się w szkole podstawowej jako obowiązkowe zajęcia we wrześniu 2019 r. w wymiarze po 10 godzin lekcyjnych w klasach VII i VIII.
Diagnozę jego funkcjonowania sformułowano na podstawie wyników badania jakościowego i ilościowego. Badanie pozwoliło zebrać wiedzę na temat doświadczeń, problemów, wyzwań i potrzeb szkolnych doradców z uwzględnieniem uwarunkowań instytucjonalnych, w ramach których działają.
„Publikacja ma być w pierwszym rzędzie pomocna w kreowaniu efektywnej i długofalowej polityki edukacyjnej uwzględniającej realia funkcjonowania szkolnego doradztwa zawodowego, w drugim zaś powinna stanowić praktyczną pomoc przydatną w codziennej pracy szkolnych doradców oraz kadry zarządzającej szkołami” – napisano.
Kim są doradcy?
Jak wynika z badania zdecydowana większość doradców to kobiety, które cechuje długi staż pracy w szkole: 77% pracuje 11 lat i więcej, przy czym dla prawie połowy jest to ponad 20 lat (48%). Większość doradców w swej pracy związana jest z jedną szkołą (65%). 23% z nich pracuje w dwóch szkołach, a 9% – w trzech. W czterech lub więcej szkołach pracuje 4% doradców.
97% doradców pełni w szkole również inne funkcje, na które przeznaczają zazwyczaj o wiele więcej czasu. Praca szkolnego doradcy ma więc charakter zajęcia dodatkowego – zarówno w wymiarze czysto godzinowym, jak i pod względem specjalizacji.
Najwięcej doradców pracuje jako nauczyciele przedmiotowi (57%), przede wszystkim WOS, historii (te dwa przedmioty też są często łączone ze sobą), języka obcego, WF, języka polskiego, geografii oraz techniki. Istotna część doradców pełni funkcję wychowawcy (38%), mniejszy odsetek – pedagoga (19%) i pedagoga specjalnego (11%).
Wyniki badań wskazują, że wśród motywacji do podjęcia pracy szkolnego doradcy przeważają te o charakterze wewnętrznym: zainteresowanie tematem (53%) oraz dostrzeganie przydatności zajęć dla uczniów (48%). Kolejne czynniki motywujące, tj. ciekawa odmiana (35%) oraz współgranie z dotychczasową funkcją (32%) mogą wydawać się do pewnego stopnia sprzeczne, ale ich występowanie zależy w istocie od tego, jaką funkcję w szkole pełni się na co dzień.
Wyraźnie rzadziej, przez co piątego doradcę, wskazywane były kolejne czynniki skłaniające do podjęcia tej pracy: nie było nikogo, kto by się tego podjął (21%) oraz zwiększenie pensum i zarobków (20%). Mniej niż co dziesiąta osoba zaczynała zajmować się doradztwem licząc, że może to stać się jej główną aktywnością (8%).
W sporej liczbie przypadków ważnym czynnikiem zewnętrznym wpływającym na podjęcie decyzji o wejściu w rolę doradcy była zachęta ze strony dyrekcji (42%) Przydatność zajęć szkolnego doradztwa dostrzega przeważająca większość zarówno doradców (89%), jak i dyrektorów (84%).
Wsparcie w wyborze szkoły dla ósmoklasistów
Wsparcie w wyborze szkoły to najbardziej konkretny i praktyczny z celów stojących przed szkolnym doradcą. Każdy ósmoklasista musi dokonać wyboru szkoły, ale nie każdy w równym stopniu potrzebuje w tym zakresie wsparcia doradcy.
Sami doradcy zapytani o to, z jakimi wyzwaniami mierzą się uczniowie w związku z wyborem szkoły ponadpodstawowej wskazywali w pierwszym rzędzie na brak samodzielności (66%), zbyt wysokie lub niskie ambicje ucznia (48%), brak rozpoznania własnych preferencji i predyspozycji (46%), trudność w wyborze konkretnej placówki spośród kilku podobnych (43%) oraz presję rodziców (41%). Ostatnie dwie pozycje otrzymały zdecydowanie mniej wskazań: brak wiedzy o ofercie edukacyjnej 12%, a techniczne aspekty procesu rekrutacyjnego – 10%.
To samo pytanie zadane dyrektorom przyniosło bardzo zbliżone wyniki, z wyjątkiem wyzwania dotyczącego oczekiwań rodziców, wskazywanego przez dyrektorów zauważalnie częściej (53%). Z drugiej strony podstawowy problem, z którym mierzą się szkolni doradcy, to postawa i stosunek uczniów wobec zajęć.
Jak podkreślono kednak w publikacji wybór szkoły to złożony temat – mocno warunkowany w pierwszym rzędzie indywidualnie, ale też i lokalnie (m.in. przez dojazdy, liczbę szkół w zasięgu).
Można wskazać dwa cele, które mają względnie uniwersalny charakter i powinny towarzyszyć wspieraniu uczniów w wyborze szkoły:
>> wzmacnianie samoświadomości i podmiotowości poprzez rozwijanie umiejętności podejmowania własnych, urefleksyjnionych decyzji;
>> kształtowanie elastycznego podejścia do planowania poprzez budowanie gotowości do dokonywania zmian w przyszłości oraz uczenia się na swoim doświadczeniu.
Proces wyboru szkoły przebiega jednak inaczej w przypadku liceum i szkoły branżowej – odwołuje się do odmiennych kryteriów oraz podlega odmiennym czynnikom wpływu (technikum\ sytuuje się pomiędzy nimi, ale bliżej liceum).
„Architektura systemu edukacyjnego oraz reguły przejścia pomiędzy rodzajami placówek sprawiają, że dzieci gorzej radzące sobie z nauką są często skazane na dokonanie wyboru w ramach ograniczonej puli szkół branżowych. Wymaga to od nich wcześniejszego podejmowania istotnych decyzji życiowych. Zły wybór szkoły branżowej generuje bowiem poważniejsze konsekwencje niż źle wybrana szkoła ogólnokształcąca – bardziej ogranicza możliwość kształtowania ścieżki edukacyjno-zawodowej w przyszłości” – czytamy.
„Szkolne doradztwo powinno wspierać w wyborze szkoły wszystkich uczniów, którzy tego potrzebują. Jednak, uogólniając, uczniowie orientujący się na szkolnictwo branżowe bardziej i częściej potrzebują wsparcia, choć nie zawsze jest to potrzeba uświadomiona. Odmienność kryteriów wyboru oraz odrębność ścieżek w przypadku szkół branżowych wobec zazwyczaj dominującej liczebnie i statusowo grupy uczniów zorientowanych na wybór szkoły ogólnokształcącej stanowi istotne wyzwanie w kontekście grupowych zajęć” – oceniają autorzy publikacji.
Jak podkreślają szkolne doradztwo może być istotnym narzędziem niwelowania nierówności szans edukacyjnych oraz wspierać urzeczywistnianie potencjałów i predyspozycji uczniów.

Potencjał doradztwa
We wnioskach i obserwacjach końcowych zawartych w raporcie wskazano, że potencjał zajęć z doradcami jest większy niż się zwykle zakłada.
Jak wskazują autorzy zajęcia z doradztwa w mniejszym stopniu koncentrują się na wynikach i rezultatach w porównaniu z typowymi lekcjami. Mniej jest „realizowania programu”, więcej przestrzeni na odkrywanie własnych zasobów oraz rozwijanie kompetencji społecznych; brak sztywnego programu pozwala w większym stopniu uwzględnić potrzeby i możliwości uczniów konkretnej klasy.
Dopasowane do potrzeb doradztwo to z kolei możliwość lepszej realizacji indywidualnego potencjału i predyspozycji uczniów, czyli zmniejszanie nierówności edukacyjnych. To doradztwo, które pomaga radzić sobie z nadmierną presją ze strony otoczenia rodzinnego czy rówieśniczego i sprzyja uwzględnianiu własnych zdolności oraz preferencji przy podejmowaniu wyborów edukacyjno-zawodowych.
„W porównaniu z lekcjami przedmiotowymi doradztwo oferuje prowadzącym większą autonomię w doborze tematów oraz uwzględnianiu faktycznych potrzeb i możliwości uczniów konkretnej klasy. Sam doradca występuje w nieco odmiennej roli niż nauczyciel, co umożliwia położenie większego nacisku na wsparcie niż na nauczanie” – podkreślono.
Formuła zajęć sprzyja bardziej działaniom nastawionym na rozwój (np. kompetencji emocjonalno-społecznych) niż typowemu przekazywaniu wiedzy. To największy potencjał szkolnego doradztwa. Odmienna formuła tych zajęć zdążyła już zakorzenić się w szkolnym gruncie, choć jeszcze nie wszyscy dostrzegają jej możliwości. W doradcy warto widzieć kogoś bliższego roli trenera niż nauczyciela pozbawionego dziennika i ocen.
Problemy i wyzwania
Badanie identyfikuje również istotne problemy i wyzwania. Poza dużym i wciąż niezaspokojonym zapotrzebowaniem na doradztwo indywidualne wyzwaniem jest duża fluktuacja w zawodzie.
Aż 86 procent doradców zawodowych deklaruje, że zdarza im się świadczyć doradztwo Indywidualne. Tylko co czwarty z nich robi to faktycznie w ramach pracy doradczej (27%).
Zdecydowana większość działań z zakresu doradztwa indywidualnego realizowana jest bez wynagrodzenia lub w najlepszym wypadku pokątnie w ramach innych pełnionych funkcji – zwłaszcza pedagogicznych. „Tak duża skala indywidualnego wsparcia dla uczniów świadczonego nieformalnie pokazuje dobitnie, że zapotrzebowanie jest tu jak najbardziej realne” – zauważają autorzy publikacji.
„Ograniczony dostęp do doradztwa indywidualnego utrudnia wspieranie właśnie uczniów, którzy tego potrzebują najbardziej, tj. tych ze specyficznymi potrzebami, ograniczeniami czy talentami. W ich przypadku trafny wybór dalszej ścieżki edukacyjnej szczególnie mocno przekłada się na rozwinięcie potencjału, późniejszą jakość życia, poczucie spełnienia i satysfakcji zawodowo-życiowej. Jednocześnie możliwość wsparcia takich uczniów w ramach zajęć grupowych jest mocno ograniczona, właśnie ze względu na ową specyficzność” – wskazano.
22% obecnych doradców spodziewa się, że w przeciągu najbliższych pięciu lat nie będzie już zajmować się doradztwem. Tylko 27% jest zdecydowanie przekonanych, że w tym czasie wciąż jeszcze będą pracować jako doradcy.
Autorzy publikacji wskazują, że istnieje duże zapotrzebowanie na narzędzia i materiały edukacyjne wysokiej jakości.
„Dostarczanie narzędzi wysokiej jakości jest, obok szkoleń, głównym działaniem rozwojowym, jakie można zapewnić szkolnym doradcom. Narzędzia (testy, scenariusze zajęć) oraz materiały edukacyjne odgrywają w doradztwie większą rolę niż w przypadku lekcji przedmiotowych bazujących na podstawie programowej, podręcznikach, ale też określonych standardach kształcenia kadry nauczycielskiej” – podkreślono.
„To, jakie tematy i w jaki sposób są realizowane na zajęciach, silnie zależy od tego, jakimi narzędziami dysponuje doradca. O ile istnieje dość duża liczba jakościowych materiałów edukacyjnych z obszaru zawodoznawstwa, to zdecydowanie brakuje aktualnych i rzetelnych narzędzi dla doradztwa rozwojowego” – czytamy.
We wnioskach z raportu zauważono też, że brakuje elementarnego standardu kształcenia szkolnych doradców zawodowych. Każda uczelnia oferująca studia w tym zakresie – przeważnie podyplomowe – realizuje program autorski. Brakuje też klarownej wizji, czym jest dziś szkolne doradztwo i czemu właściwie ma służyć.
W 22 proc. szkół mamy do czynienia z doradztwem realizowanym przede wszystkim w ramach zastępstw. „Przypadkowy i nieregularny tryb zajęć stanowi wymowny komunikat dla uczniów na temat rangi zajęć, które zostają sprowadzone do roli „zapychacza”. Wzmacnia to, dostrzegane przez wielu doradców, lekceważące podejście uczniów do zajęć” – napisano.
Rekomendacje
Wśród głównych rekomendacji wynikających z raportu znalazły się m.in.
>> Ochrona odmiennej formuły zajęć, na której oparte jest szkolne doradztwo.
>> Wprowadzenie doradztwa indywidualnego na szerszą skalę i wydobycie go z instytucjonalnej szarej strefy poprzez zapewnienie finansowania pracy doradców w tym zakresie
>> Opracowanie wysokiej jakości narzędzi nakierowanych na doradztwo rozwojowe
>> Zwiększenie liczby godzin doradztwa do 20 na rok w klasach VII i VIII
>> Systemowa redefinicja roli doradcy: od doradcy zawodowego w stronę doradcy rozwojowego
>> Poprawa jakości kształcenia doradców
>> Wprowadzenie ogólnopolskiego systemu elektronicznej rekrutacji do szkół ponadpodstawowych
Wśród rekomendacji dopełniających wymieniono m.in: aktualizację rozporządzenia ws doradztwa zawodowego, opracowanie materiałów edukacyjnych dla doradców oraz rodziców: Jak mądrze wspierać dziecko w wyborze szkoły?; uwzględnienie doradztwa na świadectwie szkolnym jako przedmiotu do zaliczenia pozwoliłoby małym kosztem podnieść rangę zajęć oraz status samych doradców; urządzenie w każdej szkole przynajmniej jednej sali sprzyjającej pracy warsztatowej i w podgrupach; realizacja zajęć doradztwa w pierwszym semestrze VIII klasy; realizacja badania eksploracyjnego dotyczącego wyborów edukacyjnych podejmowanych przez uczniów klas VIII.
Zakorzenienie doradztwa
„Niewątpliwie mamy do czynienia z długofalowym trendem coraz głębszego zakorzeniania się doradztwa zawodowego w systemie edukacyjnym. Świadczą o tym z jednej strony kolejne zmiany na poziomie ministerialnym, jak choćby zaliczenie doradcy w poczet szkolnych specjalistów jesienią 2025 r., z drugiej zaś rosnąca profesjonalizacja kadr prowadzących zajęcia – nawet przy uwzględnieniu pojawiających się niekiedy wątpliwości co do jakości studiów podyplomowych”
„I choć zajęcia doradztwa zawodowego bywają wciąż z różnych względów traktowane w szkołach po macoszemu, to jednak wszystko wskazuje na to, że pozostaną w nich na dłużej. Warto więc zastanawiać się nad tym, jak można najlepiej wykorzystać ich potencjał. Chociaż nazwa zajęć może się zmieniać, a rozumienie procesów doradczych – ewoluować, to jednak praktyczne znaczenie zagadnień z nimi związanych, takich jak: orientacja uczniów w perspektywach edukacyjnych i zawodowych, rozpoznawanie własnych zasobów, budowanie poczucia wartości czy też motywowanie do konstruktywnego myślenia o własnej przyszłości i planowania rozwoju będzie tylko rosnąć.
Pełna treść raportu znajduje się tutaj
(GN)
11 nowych zawodów szkolnictwa branżowego. Ministra edukacji podpisała rozporządzenie