Trudne wybory nauczycieli po II wojnie światowej. „Warszyc” i inni nauczyciele związkowcy wśród „Żołnierzy Wyklętych”

W tym roku przypada 15. rocznica ustanowienia Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”, obchodzonego po raz pierwszy 1 marca 2011 r. Co ciekawe, także wśród żołnierzy antykomunistycznego podziemia możemy znaleźć nauczycieli i członków ZNP. Najbardziej znanym był Stanisław Sojczyński „Warszyc” – pisze dr Piotr Wierzbicki, historyk z Muzeum Armii Krajowej w Krakowie i członek Oddziału ZNP Kraków – Śródmieście.

Przyznaję się do założenia i należenia do nielegalnej organizacji, celem której było przeciwdziałanie terrorowi władz, walka z bezprawiem i prześladowaniem, czyli samoobrona, co zresztą ilustrują moje rozkazy.
Stanisław Sojczyński „Warszyc” (przed komunistycznym sądem, grudzień 1946 r.)

Wskaźnikiem naszego postępowania jest nie to, co władze (komunistyczne) oficjalne głoszą, a co czynią.
Stanisław Sojczyński „Warszyc”  (z listu do Jana Mazurkiewicza „Radosława”, 1946 r.)

 

Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” został ustanowiony przez Sejm Rzeczpospolitej Polskiej na mocy ustawy z 3 lutego 2011 r. „W hołdzie >>Żołnierzom Wyklętym<< – bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienie dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku, jak i w inny sposób, przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu” – podkreślono w preambule ustawy.

Data święta państwowego – 1 marca – przyjęta została nieprzypadkowo, bowiem w 2011 r. obchodzona była 60. rocznica zamordowania w 1951 r. siedmiu członków IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, którzy zostali oskarżeni o współpracę z Niemcami podczas okupacji (co było absurdem), a przede wszystkim o działania podejmowane przeciwko władzy komunistycznej. Zostali skazani na karę śmierci. Byli członkami ostatniego Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, organizacji niepodległościowej i prodemokratycznej, sprzeciwiającej się dyktaturze komunistów.

1 marca w więzieniu mokotowskim zamordowano strzałem w tył głowy Łukasza Cieplińskiego, Adama Lazarowicza, Mieczysława Kawalca, Józefa Rzepkę, Franciszka Błażeja, Józef Batorego i Karola Chmiela. Wszyscy oni byli oficerami Armii Krajowej, a spośród nich major Adam Lazarowicz ps. „Klamra”, w latach 1935-1939 był nauczycielem i kierownikiem szkoły w Guminiskach. Z kolei porucznik Karol Chmiel ps. „Grom” poprzez żonę – kierowniczkę szkoły w Wojsławiu – był związany z kręgami nauczycielskimi. Obydwaj też byli przedwojennymi żołnierzami Wojska Polskiego.

Związki żołnierzy tzw. podziemia antykomunistycznego po II wojnie światowej ze środowiskiem nauczycielskim (związki rodzinne czy wynikające z własnej drogi zawodowej) wcale nie były rzadkością, albowiem uczestnicy konspiracji wymierzonej w rządy komunistyczne wywodzili się głównie z warstwy inteligenckiej.

„Państwo polskie, mimo przegranej wojny istnieje (…)”. Armia Krajowa i Polskie Państwo Podziemne a ZNP

Podziemie antykomunistyczne (1944-1963)

Za okres działalności podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego uznaje się lata 1944-1963. Początek przypadał na rok trwania „Akcji Burza” i Powstania Warszawskiego, które zakończyły się klęską i zarazem był to czas, w którym ziemie polskie znalazły się pod wpływami sowieckimi. Za koniec tego okresu przyjmuje się dzień 21 października 1963 r. czyli moment śmierci Józefa Franczaka ps. Lalek, uznawanego za ostatniego „Żołnierza Wyklętego”.

Podziemie niepodległościowe i antykomunistyczne działające po II wojnie światowej obejmowało dość szeroki wachlarz organizacji i grup konspiracyjnych o różnych programach działania i profilach politycznych. Różne były metody walki, od akcji zbrojnych, poprzez działania dywersyjne i wywiadowcze czy też tworzenie konspiracyjnych struktur walki cywilnej. Różne były też motywacje uczestników podziemia antykomunistycznego, wynikały one głównie z przekonania o potrzebie kontynuacji walki o utworzenie państwa polskiego prawdziwie niepodległego, wolnego do wpływów sowieckich. Impulsem do podjęcia oporu przeciw władzy komunistycznej były również represje, prześladowania i zbrodnie dokonywane przez Sowietów i polskich komunistów nie tylko na działaczach stronnictw politycznych, ale na dawnych żołnierzach AK i ludziach zasłużonych dla Polskiego Państwa Podziemnego. Dla byłych AK-owców przyłączenie się do nadal działającego leśnego oddziału mogło być ratunkiem przed aresztowaniem.

Wobec członków powojennej konspiracji antykomunistycznej używa się określenia „Żołnierze Wyklęci”, Żołnierze Niezłomni czy po prostu żołnierze podziemia antykomunistycznego i niepodległościowego (często zamiennie). W tym artykule używamy pojęcia „Żołnierze Wyklęci”, do którego odwołuje się również ustawa z 3 lutego 2011 r.

Walczyliśmy o sprawę najwyższą. Smulikowscy, Bytnarowa, Kamiński i inni – członkowie ZNP i ich rodziny w Powstaniu

Powojenne dramaty

Artykuł nie odnosi się do dyskusji historyków, ani do kontrowersji dotyczących podziemia antykomunistycznego, celem jest pokazanie trudnych wyborów podejmowanych po II wojnie światowej również przez polskich nauczycieli i członków ZNP. Wraz z ujawnieniem się kierownictwa Tajnej Organizacji Nauczycielskiej i przejściem Związku Nauczycielstwa Polskiego (TON to kryptonim wojenny ZNP w latach 1939-1945) do jawnej działalności w lutym 1945 r., większość związkowców przystąpiła do odbudowy struktur terenowych organizacji w nowych realiach politycznych (co nie oznaczało, że bez zastrzeżeń akceptowali powojenny ład polityczny). Wśród nauczycieli i związkowców byli jednak i tacy, którzy postanowili kontynuować walkę o pełne wyzwolenie Polski w ramach działań podziemia. Część z nich po wielu latach wróciło do pracy w oświacie i do działalności i w Związku, o czym za chwilę.

Przypomnijmy, że prezesem ujawnionego ZNP został jeden z członków tzw. Centralnej Piątki TON i zarazem były dyrektor Departamentu Kultury i Oświaty Delegatury Rządu na Kraj Polskiego Państwa Podziemnego Czesław Wycech. Wkrótce potem, w czerwcu 1945 r. objął stanowisko ministra oświaty w Tymczasowym Rządzie Jedności Narodowej, w którym wicepremierem był Stanisław Mikołajczyk z PSL. Rząd ten, formalnie koalicyjny, lecz w praktyce zdominowany przez komunistów, został uznany przez USA i Wielką Brytanię, które wycofały jednocześnie poparcie dla Rządu RP na uchodźstwie, co miało poważne konsekwencje polityczne.

August Emil Fieldorf „Nil” – zdjęcie z komunistycznego więzienia, 1950 r.

 

Od organizacji „NIE” do WiN

Należy zaznaczyć, że kierownictwo Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej, przewidywało już w 1943 r., że Polska może znaleźć się pod okupacją sowiecką. Dlatego utworzono kadrową organizację „NIE” (od „Niepodległość”), która miała łączyć struktury cywilne i wojskowe oraz organizować opór przeciw Sowietom. Jej komendantem został gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek”, a do tworzenia struktur terenowych został oddelegowany gen. Emil Fieldorf „Nil”.

Po tym jak „Niedźwiadek” i „Nil” zostali aresztowani przez NKWD, organizacja została rozwiązana w maju 1945 r. Jej miejsce zajęło Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość (WiN), które przetrwało do 1952 r., chociaż od 1948 r. było sterowane przez agentów polskiej i sowieckiej bezpieki. Była to największa poakowska organizacja niepodległościowa, która przejęła resztki struktur wojskowych i cywilnych dawnego Polskiego Państwa Podziemnego, w tym oddziały leśne, które nie ujawniły się i nadal stały pod bronią.

WiN początkowo stawiała sobie za cel wywalczenie wolnej i demokratycznej Polski metodami politycznymi, dopuszczając walkę zbrojną w samoobronie. Jednak terror komunistyczny i rozbijanie struktur WIN aresztowaniami zniweczyło plan osiągnięcia celów środkami walki politycznej. Ostatnim aktem dramatu było aresztowanie pod koniec 1947 r. członków Zarządu Głównego (IV Komendy) WiN, straconych 1 marca 1951 r. Utworzona w 1948 r. tzw. V Komenda była już tylko formą prowokacji służb specjalnych, które chciały wyłapać wszystkich konspiratorów, zamknąć szlaki przerzutowe na Zachód i ostatecznie rozbić podziemie.

Najaktywniejszy okres działalności podziemia niepodległościowego przypadał na 1945 r., gdy obejmowała ona łącznie blisko 150 tys. konspiratorów i ok. 20 tys. żołnierzy skupionych w oddziałach partyzanckich.

W zasadzie możemy wyodrębnić trzy okresy działalności oddziałów zbrojnych podziemia niepodległościowego. To lata 1945-1947, kiedy w lasach przebywało od ok. 20 tys. do blisko 9 tys. członków formacji wojskowych; lata 1947-1950, kiedy ich liczebność spadła do ok. 2 tys. oraz lata 1950-1953, gdy możemy mówić o schyłku działań partyzanckich, bowiem działania tego typu prowadziło od 1 tys. do kilkuset żołnierzy, a struktury konspiracyjne skupiały najwyżej kilka tysięcy konspiratorów. Po 1953 r. walka zbrojna, poza kilkoma wyjątkami, zamarła. W walkę innymi metodami (propaganda, wywiad) z systemem komunistycznym na poziomie zorganizowanej konspiracji zaangażowanych było ledwie kilkaset osób w sakli kraju.

Raport Pileckiego i nauczycielskie związki ochotnika do Auschwitz. W nawiązaniu do filmu o rotmistrzu

Najbardziej znani

Do najbardziej znanych oddziałów podziemia niepodległościowego należały 6 Wileńska Brygada AK (WiN) działająca na Białostocczyźnie i Podlasiu pod dowództwem majora Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszka”, operujący na Mazowszu oddział sierżanta Mieczysława Dziemieszkiewicza ps. „Rój” (jego siostra była nauczycielką, a on sam uczniem tajnych kompletów prowadzonych przez członków TON), albo też działający na Podhalu oddział porucznika Józefa Kurasia ps. „Ogień”, Na Nowogródczyznie działał oddział pod dowództwem podporucznika Anatola Radziownika ps. „Olech”, który przed wojną był nauczycielem w szkole wiejskiej w Szczuczynach. Oczywiście jednostek tego typu było więcej. Oddziały niepodległościowe toczyły walki z formacjami Milicji Obywatelskiej, Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Ludowego Wojska Polskiego, NKWD i Armii Czerwonej. W latach 1945-1956 z rąk komunistów polskich i sowieckich zginęło 8-9 tys. członków podziemia, 5 tys. skazano na karę śmierci (połowa wyroków została wykonana). Ponadto w obozach i więzieniach zamordowano blisko 20 tys. „Żołnierzy Wyklętych”.

Natomiast do najbardziej znanych postaci podziemia niepodległościowego są zaliczani wymienieni już mjr Zygmunt Szendzielarz ps. „Łupaszka”, gen. Emil Fieldorf „Nil”, a także rotmistrz Witold Pilecki, którego siostra i żona były nauczycielkami (obie też były związane z ZNP), czy wreszcie pułkownik Władysław Liniarski ps. „Mścisław”, który ukończył seminarium nauczycielskie, był szefem struktur WiN na Białostocczyźnie i zeznawał przeciwko generałowi „Nilowi” w 1951 r., do czego został zmuszony w wyniku tortur.

Kolejni znani „Wyklęci” to podpułkownik Stanisława Kasznica ps. „Wąsowski”, organizujący podziemie na Pomorzu i w Poznańskiem, stracony w 1947 r., major Hieronim Dekutowski ps. „Zapora”, cichociemny, który walczył ze swoim oddziałem na Lubelszczyźnie, czy też podpułkownik Wacław Lipiński, legionista, historyk, wykładowca akademicki, a zarazem twórca struktur podziemia antykomunistycznego.

Nauczycielem z wykształcenia był porucznik Franciszek Jerzy Jaskulski ps. „Zagon”, żołnierz AK, a następnie komendant Inspektoratu WiN Kozienice i Puławy. Pisząc o „Żołnierzach Wyklętych” nie można nie wspomnieć o Danucie Siedzikównie ps. „Inka”, kilkunastoletniej sanitariuszce Brygady Wileńskiej, zamordowanej w więzieniu w Gdańsku, czy też o ks. Władysławie Gurgaczu, kapelanie podziemia niepodległościowego, straconym w Krakowie na Montelupich.

Obowiązek swój spełnili. Dr Piotr Wierzbicki o członkach Związku w akcji „Burza” – w 80. rocznicę

„Warszyc”, polonista, związkowiec, żołnierz

Jednym z najbardziej znanych członków podziemia z rodowodem nauczycielskim i związkowym był Stanisław Sojczyński (1910-1947) ps. „Warszyc”. Ukończył Państwowe Seminarium Nauczycielskie w Częstochowie z wyróżnieniem w 1932 r., był redaktorem pisma „Ogniwo”, służył w 27 Pułku Piechoty w Częstochowie, a od 1934 r. był nauczycielem języka polskiego w szkole w Borze Zajacińskim pod Częstochową. Wstąpił wówczas do Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Jako podporucznik wziął udział w wojnie obronnej 1939 r., walczył m.in. pod Janowem Lubelskim, jego oddział został rozbrojony przez Sowietów, ale uniknął niewoli i starał się przedostać do Warszawy, by walczyć w jej obronie. Jednak plan ten się nie powiódł.

Powrócił po zakończeniu walk do rodzinnych Rzejowic, a następnie wstąpił do Służby Zwycięstwu Polsce (SZP), potem do Związku Walki Zbrojnej (ZWZ) i zaczął organizować struktury podziemnego wojska. Został komendantem Podobwodu Rzejowicze, a następnie zastępcą komendanta Obwodu Radomsko Armii Krajowej. Był też szefem Kierownictwa Dywersji (Kedyw) Obwodu Radomsko AK.

Przeprowadził udana akcję na niemieckie więzienie w Radomsku w 1943 r., uwalniając 50 osób. W czasie Akcji „Burza” dowodził I batalionem 27 Pułku Piechoty AK na terenie powiatu Radomsko, Inspektorat Częstochowski AK. Stoczył wiele walk z Niemcami. Awansował na kapitana.

Po wkroczeniu Sowietów odtworzył oddział partyzancki i na jego bazie stworzył organizację pod kryptonimem „Manewr”. Później przyjęła ona nazwę Walka z Bezprawiem, by ostatecznie w styczniu 1946 r. przyjąć nazwę Samodzielna Grupa Konspiracyjnego Wojska Polskiego (KWP). Organizacja szybko rosła w siłę i w okresie świetności okresie liczyła 4 tys. konspiratorów działających na terenie województw śląskiego, łódzkiego, kieleckiego i poznańskiego. Organizacja stworzona przez kpt. Sojczyńskiego oprócz działań zbrojnych prowadziła działania o charakterze wywiadowczym, informacyjnym i wydawniczym oraz dokumentowała zbrodnie Sowietów i komunistów polskich. Starała się prowadzić ochronę obywateli przed terrorem organów bezpieczeństwa.

Sojczyński odrzucał dyktaturę komunistyczną, ale opowiadał się za wprowadzeniem w Polsce wielu reform socjalnych, w czym zdaniem części badaczy sytuował się blisko niepodległościowej i antykomunistycznej lewicy (PPS – WRN). Uznawał także, że sama przynależność do Polskiej Partii Robotniczej (od 1948 r. – Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej) nie może być podstawą do piętnowania. W tym różnił się od innych „Żołnierzy Wyklętych”.

W kwietniu 1946 r. oddział Sojczyńskiego dowodzony przez Jana Regułke ps. „Grot” odbił z więzienia w Radomsku 57 aresztowanych. Po tej akcji „Warszyc” został uznany za jednego z największych wrogów nowej władzy. Aresztowano go wraz z podwładnymi 27 czerwca 1946 r., a w grudniu tegoż roku w Łodzi odbył się proces Sojczyńskiego i jego ośmiu najbliższych współpracowników. Wydano wyroki skazujące na śmierć. 19 lutego 1947 r. „Warszyc” wraz z piątką podkomendnych został zamordowany w Łodzi.

Bojownicy niepodległości. Tajna Organizacja Nauczycielska – kryptonim Związku Nauczycielstwa Polskiego (1939-1945)

Nauczyciele w drugiej konspiracji

Oprócz „Warszyca” można wskazać jeszcze innych nauczycieli, związkowców oraz członków Tajnej Organizacji Nauczycielskiej (TON), którzy mimo rozwiązania Armii Krajowej w styczniu 1945 r. zdecydowali się kontynuować walkę w konspiracji czy prowadzić działalność opozycyjną przeciw komunistom.

Do takich osób należał Czesław Liszewski z Suwalszczyzny. Ukończył seminarium nauczycielskie w Augustowie i w 1932 r. został nauczycielem w szkole powszechnej w Przerośli, a następnie od 1934 r. był kierownikiem szkoły w Olszance. W 1939 r. walczył w bitwie pod Kockiem, ranny dostał się do niewoli niemieckiej. Powrócił z niewoli w 1945 r., a od 1946 r. został kierownikiem szkoły w Pawłówce. Uznany za winnego wrogiej działalności został w 1946 r. aresztowany skazany przez sąd wojskowy na sześć lat więzienia. Przetrzymywany był w więzieniach w Białystoku, Barczewie, Wronkach i Rawiczu. Po wyjściu na wolność powrócił na Suwalszczynę i pracował w szkolnictwie, gdzie był zaangażowany, podobnie jak jego rodzina, w działalność związkową.

Nauczycielem współpracującym z podziemiem niepodległościowym był podporucznik Witold Jankowski z Augustowa, żołnierz Września’39, członek ZWZ-AK, współpracownik podziemia 1939 roku, działał w ZWZ-AK a następnie uczestnik konspiracji antykomunistycznej. Przed wojną, od 1932 r., był nauczycielem, po wojnie odbudowywał oświatę augustowską. Z kolei Józef Wylęgała, jako nauczyciel prowadził tajne nauczanie w Rosku, jednocześnie działał w Obwodzie Czarnków AK, a po wojnie był współpracownikiem oddziału „Mura” związanego z podziemiem antykomunistycznym.

Warto też przypomnieć Karola Halskiego, żołnierza Wrzesnia’39 i ZWZ-AK, tarnowskiego nauczyciela, historyka, który był członkiem WiN w Nysie (wyjechał tam z Tarnowa, by uchronić się przed ewentualnym aresztowaniem). Ostatecznie aresztowano go w 1952 r. i skazano na 10 lat więzienia. Wyszedł w 1956 r. i powrócił do pracy nauczycielskiej. Dokumentował ruch oporu na ziemi tarnowskiej, a za swoje zasługi dla oświaty otrzymał Medal Komisji Edukacji Narodowej.

Na koniec przypomnimy jeszcze postać Janiny Oszast, członka ZNP i nauczycielki tajnego nauczania, która była kierownikiem Biura Informacji i Propagandy AK w Okręgu Krakowskim. Od 1946 r. łączniczka WiN, aresztowana dwukrotnie (1947 r. i 1952 r.), w sumie spędziła pięć lat w więzieniach komunistycznych. Zwolniona ostatecznie w 1954 r., pracowała jako nauczycielka w krakowskich szkołach, była członkiem Związku Nauczycielstwa Polskiego. Oprócz Krzyża Walecznych odznaczona została Złotą Odznaką ZNP.

ZBRODNIA KATYŃSKA. 80 lat temu Sowieci zamordowali blisko 22 tys. polskich oficerów, w tym nauczycieli

Ślady związkowe

Przeglądając dostępny w internecie Katalog Żołnierzy Wyklętych i używając tylko frazy „nauczyciel” natrafimy na ponad 80 nazwisk, w tym raptem na jedną osobę związaną z ZNP. Przy czym w bazie tej występuje też Stanisław Sojczyński „Warszyc”, o którego przynależności do ZNP brakuje w tym katalogu informacji. Podobnie może być w przypadku innych postaci z tej bazy. Przypomnijmy, że w II Rzeczypospolitej ponad 80 proc. polskich nauczycieli było zrzeszonych w Związku Nauczycielstwa Polskiego. Biorąc pod uwagę ten fakt, nie może nikogo dziwić, że wśród nauczycieli walczących na wszystkich frontach II wojny światowej, w siłach zbrojnych Polskiego Państwa Podziemnego, a także działających w powojennym podziemiu antykomunistycznym byli – co może niektóre osoby zaskoczyć – członkowie Związku.

Takie są po prostu fakty i to jest też część trudnej historii Polski oraz polskiego nauczycielstwa. Mimo kontrowersji i często bolesnych wydarzeń z przeszłości tematyka „Żołnierzy Wyklętych” nadal potrzebuje badań naukowych i analiz, bez których nie będziemy potrafili w pełni zobrazować i zrozumieć polskiej historii, nie zapominając przy tym o bardzo trudnym położeniu naszej ojczyzny i dramatycznych wyborach naszych rodaków, w tym nauczycieli, po 1945 roku.

Dr Piotr Wierzbicki

Autor jest nauczycielem Zespołu Placówek Resocjalizacyjno-Socjoterapeutycznych w Krakowie oraz pracownikiem Muzeum Armii Krajowej im. Gen. Emila Fieldorfa „Nila” w Krakowie, współautorem wystawy stałej w tej placówce, Jest także przewodniczącym Komisji Historii i Promocji Oddziału ZNP Kraków-Śródmieście. W 2025 r. był jednym z kuratorów wystawy „Rzeczpospolite partyzanckie – enklawy wolności” w Krakowie. Autor wielu artykułów i wystaw poświęconych historii ZNP oraz tradycjom niepodległościowym Związku.

 Zdjęcia: Muzeum AK w Krakowie i Domena Publiczna

Bibliografia

>> Archiwum Muzeum AK w Krakowie

>> https://listawykletychpl

>> „Atlas polskiego podziemia niepodległościowego 1944-1956”, Rafał Wnuk (red.), IPN Warszawa – Lublin 2007

>> M. Fieldorf i L. Zachuta „Generał >>Nil<< August Emil Fieldorf, Warszawa 1993

>> J. Wieliczka-Szarkowa „Żołnierze wyklęci. Niezłomni bohaterowie”. Kraków 2013