Podwyższenie pensum z 18 do 22 godzin przy tablicy za wyższą pensję? PiS wraca do swojej starej propozycji dla nauczycieli

Na konwencji programowej PiS prof. Mariusz Andrzejewski, wiceminister finansów w latach 2005-2006 przedstawił m.in. propozycje największej partii opozycyjnej dotyczące wzrostu wynagrodzeń nauczycieli. Andrzejewski zaproponował dobrowolne podniesienie pensum z 18 do 22 godzin tygodniowo w zamian za wyższe podstawowe wynagrodzenie. To nie jest nowy pomysł PiS.

Podczas sobotniej konwencji programowej w Warszawie Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało część swoich nowych propozycji gospodarczych.

Prof. Mariusz Andrzejewski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, który w przeszłości był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów, przedstawił pakiet zmian dotyczących m.in. podatków, przedsiębiorców i finansów publicznych.

Odrębny punkt jego wystąpienia dotyczył nauczycieli. Andrzejewski zaproponował dobrowolne podniesienie pensum z 18 do 22 godzin tygodniowo w zamian za wyższe podstawowe wynagrodzenie.

Według przedstawionego wariantu pensja nauczyciela początkującego wzrosłaby do około 6,1 tys. zł brutto, mianowanego do około 6,7 tys. zł, a dyplomowanego do około 8 tys. zł.

– Podnieśmy pensum z 18 do 22 godzin. Wtedy wynagrodzenie początkującego niech wynosi 6,1 tys. zł, mianowanego 6,7 tys. zł, a dyplomowanego 8 tys. zł brutto. Przeliczyliśmy, że to rozwiązanie byłoby bezkosztowe dla budżetu państwa – mówił.

Argumentował, że wielu nauczycieli już obecnie pracuje dłużej w ramach godzin ponadwymiarowych, ale ich podział nie jest równomierny. Systemowa zmiana miałaby zagwarantować większej grupie pedagogów wyższe wynagrodzenie.

Przypomnijmy, że gdy PiS rządził próbował już podwyższyć pensum o 4 godziny (z wyjątkiem nauczycieli przedszkoli). Ówczesne MEiN kierowane przez Przemysława Czarnka (dzisiaj kandydat PiS na premiera) zakładało, że „zmiany w pensum będą się wiązały z ruchami kadrowymi”, a całej operacji miał towarzyszyć trzyletni okres przejściowy.

„Rozwiązania kadrowe będą uwzględniały decyzję nauczyciela o zwiększeniu pensum z jednoczesnym wzrostem wynagrodzenia lub zachowanie dotychczasowego wymiaru pensum i ustalenie proporcjonalnego wynagrodzenia zasadniczego”  – przekonywało wówczas w swoim stanowisku MEiN.

Po wpływem oporu środowiska, m.in. ZNP pomysł został zarzucony. Teraz przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi wraca niczym bumerang.

(GN)

Fot: PiS/Facebook

Jak wynagrodzenia nauczycieli rosły w czasie rządów PiS? 0 proc., 1,3 proc., 5,35 proc. …

Ministra Nowacka: My pensum ruszać nie będziemy. Obecne rozwiązania się sprawdzają, a nauczyciele są z nich zadowoleni

Czarnek oferował nauczycielom ogromne podwyżki – tyle że… pensum i czasu pracy

Przemysław Czarnek wraca do pomysłu wyższego pensum. Projekt z 2019 r. znowu na stole

Nowa propozycja rządu: 20 godzin pensum