Mówią Wyróżnieni w Konkursie Nauczyciel Roku 2019


Wyróżnienia w Konkursie są formą docenienia naszej pracy – mówią laureaci tych dwóch równorzędnych nagród. Oboje podkreślają, że to także sukces uczniów, którzy wspierali ich kandydatury w Konkursie

Mam wspaniałych uczniów i jestem z nich dumna

Ewa Drobek,

nauczycielka języka angielskiego i języka niemieckiego w XV Liceum Ogólnokształcącym im. Narcyzy Żmichowskiej w Warszawie:

 

– Bardzo się cieszę Wyróżnieniem, ale przede wszystkim najserdeczniej gratuluję Zycie Czechowskiej, Nauczycielowi Roku 2019. Bardzo jej kibicowałam, bo wiem, jak wiele robi, i jakim wysiłkiem jest okupiony najdrobniejszy sukces zarówno ucznia, jak i nauczyciela w szkole specjalnej. Znam Zytę, razem działamy w Superbelfrach. Napisałam jej w przeddzień Gali, że trzymam za nią kciuki i bardzo się cieszę, że wygrała, bo to naprawdę bardzo dobry specjalista w dziedzinie pedagogiki specjalnej.

A o sobie? Cieszy mnie to Wyróżnienie, jest ono także po części dla moich uczniów. To oni zgłosili mnie do Konkursu Nauczyciel Roku 2019. Bardzo zależało im, by docenić naszą wspólną pracę. I tak się stało. Byli ze mną na Gali. Uświetnili ją koncertem. Ich występ potwierdził, że ten wspólnie spędzony czas, pot i czasem łzy, przynosi świetne efekty. Mam naprawdę wspaniałych uczniów i jestem z nich bardzo dumna.

„Żmichowska” cały czas śpiewa, niedługo powstanie nasza kolejna płyta. Tym razem będzie poświęcona Jackowi Kaczmarskiemu, naszemu absolwentowi. To taki nasz prezent na jubileusz szkoły, bo w tym roku XV Liceum Ogólnokształcące im. Narcyzy Żmichowskiej obchodzi swoje stulecie.

To była piękna Gala, a teraz wracam do pracy, jak zwykle.

 

Moje lekcje są otwarte, próbujemy poszukiwać

Ks. Damian Wyżkiewicz,

nauczyciel religii w Zespole Szkół nr 22 im. Emiliana Konopczyńskiego w Warszawie:

 

– Otrzymane Wyróżnienie to dla mnie wielka radość, bo chyba rzadkością jest zauważanie i docenianie pracy katechetów. Ja dostałem bardzo duże wsparcie moich koleżanek i kolegów nauczycieli, środowiska kościelnego i uczniów, z których wielu przyszło na Galę. Atmosfera w szkole jest bardzo dobra, w gronie pedagogicznym tworzymy zgraną grupę, nasza dyrekcja wspierała nas w czasie kwietniowego strajku. Byłem wówczas w szkole razem z nauczycielami, chciałem bowiem dać wyraz swojej z nimi solidarności. To chyba właśnie wtedy staliśmy się jednością.

Moje lekcje są bardzo otwarte, próbujemy poszukiwać, nie przedstawiam od razu gotowych odpowiedzi. Typowa katecheza pojawia się w ostatnich klasach, do niej trzeba dojrzeć. W klasach pierwszych i drugich bardziej stawiam na filozofię, etykę, psychologię i tylko pewne elementy teologii. Miałem taką intuicję, że jeżeli religia ma być w szkole, to do młodzieży lepiej trafię poprzez właśnie taką interdyscyplinarną formę. Nie obrażam się jednak, jeżeli uczniowie wypisują się z moich zajęć, to jest ich decyzja i ja ją szanuję. W naszej szkole w lekcjach religii uczestniczy 60 proc. uczniów, w tym osoby, które deklarują się jako niewierzące. Lubię uczyć, pokazywać uczniom różne ścieżki, często wychodzimy do filharmonii, do Teatru Narodowego, nie jest to trudne, bowiem siedziba szkoły znajduje się w centrum miasta.

Okazało się, że mój sposób pracy katechety, który łączy na swoich zajęciach różne dziedziny wiedzy, zyskał aprobatę uczniów do tego stopnia, że zainicjowali zgłoszenie mnie do Konkursu Nauczyciel Roku 2019. Dzięki temu mogłem uczestniczyć w tej pięknej Gali na Zamku Królewskim w Warszawie. Miejsce uroczystości, obecność Nauczycieli Roku z lat poprzednich, goście, koncertująca uzdolniona młodzież, robią wrażenie.

 



Notowała Halina Drachal



Pozostałe artykuły w numerze 42/2019: