Protestu nikt nie chce, ale nauczyciele nie mają chyba innego wyjścia


Z Przemysławem Fabjańskim, dyrektorem Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusza Słowackiego w Chorzowie, rozmawia Katarzyna Piotrowiak

Kto powinien zająć się problemem e-papierosów w szkole – rodzice uczniów, nauczyciele, kuratorium oświaty, MEN, minister zdrowia?

Szkoła zajmuje się wszelkimi negatywnymi zjawiskami, jakie mogą wystąpić wśród młodzieży, a jednym z nich jest palenie wyrobów tytoniowych oraz e-papierosów. Od dawna słyszę od lekarzy, że ten ostatni wynalazek może być nie mniej szkodliwy niż tradycyjny papieros.

Istnieje ten problem w Pana szkole?

W jednej ze szkolnych toalet wyczułem niedawno gryzący w oczy dym, który wywoływał także kaszel. Przestrzegamy przed tym uczniów, zwłaszcza że oprócz używek mamy jeszcze w aglomeracji śląskiej smog, który nas wykańcza. Ponieważ zjawisko korzystania z e-papierosów, zwłaszcza na ulicach miast, wydaje się dość powszechne, wydaliśmy zarządzenie, aby nauczyciele dyżurujący na przerwach zaglądali do toalet – otwierali drzwi, sprawdzali prewencyjnie, co się w nich dzieje, w ramach egzekwowania przepisu, który w naszej szkole funkcjonuje.



(…)

 

Cała rozmowa – Głos Nauczycielski nr 42  (e-wydanie)



Pozostałe artykuły w numerze 42/2019: