Zaginione 3 m betonu


Zygmunt Freud twierdził, że warunkiem małżeńskiego szczęścia jest milczenie w domu o tym, co się dzieje w pracy. Przestrzegam tej zasady od 25 lat i być może z tego powodu żona jeszcze się ze mną nie rozwiodła.

Cokolwiek by się działo w mojej czy jej pracy, nie dzielimy się tym. Małżeństwa innych dawno temu się rozpadły. Gdy przyjaciele się pobierali, każdemu radziłem, aby pod żadnym pozorem nie opowiadał drugiej połowie, czym się zajmuje w robocie. Niech żona nie wie, co robi mąż, a mąż niech nie ma świadomości, czym zajmuje się żona. Tak postępował Freud przez 50 lat małżeństwa, ani razu nie robiąc wyjątku. Marta, jego żona, nie miała pojęcia, co na kozetce opowiadają pacjentki Zygmuntowi. Ani słowa o robocie czyni rodzinę szczęśliwą.

(…)



Dariusz Chętkowski

Więcej – tylko w GN nr 18-19 (e-wydanie)



Pozostałe artykuły w numerze 18-19/2020: