Rozmowy w MEN o postępowaniach dyscyplinarnych


MEN chce zmienić przepisy o komisjach dyscyplinarnych dla nauczycieli. Co wyniknie z rozmów z samorządowcami i związkami zawodowymi?

Od wejścia w życie ostatniej nowelizacji Karty Nauczyciela minęły zaledwie cztery miesiące, a resort Dariusza Piontkowskiego musiał przyznać, że pomysł, by karać nauczycieli postępowaniami dyscyplinarnymi za uchybienia przeciwko porządkowi pracy określone w art. 108 Kodeksu pracy, nie sprawdził się. Chodzi o drobne wykroczenia przeciwko organizacji pracy, bhp itp. Od 1 września ub.r. nauczyciel może otrzymać za nie kare dyscyplinarną, jeśli przy tej okazji zostało naruszone „dobro dziecko”. Przy czym pojęcie „dobra dziecka” nie zostało nigdzie zdefiniowane, w efekcie czego dyrektorzy kierują do rzeczników dyscyplinarnych sprawy, które wcześniej rozpatrywano na poziomie szkoły.

Minister Piontkowski zwołał na środę 29 stycznia br. spotkanie Zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty. W skład zespołu wchodzą przedstawiciele MEN, nauczycielskich związków zawodowych (w tym ZNP) oraz samorządów. Wcześniej ministerstwo przesłało jego uczestnikom „Propozycje zmian w zakresie odpowiedzialności dyscyplinarnej nauczycieli, które wpłynęły do Ministerstwa Edukacji Narodowej” z wyszczególnionymi propozycjami. Pierwszy punkt mówi o likwidacji komisji dyscyplinarnych dla nauczycieli. Oświatowa „Solidarność” chce wykreślenia z Karty Nauczyciela całego rozdziału 10 o odpowiedzialności dyscyplinarnej. Według ZNP to groźne pomysły, ponieważ wtedy dyrektor będzie mógł stosować przepis Kodeksu pracy o zwolnieniu dyscyplinarnym bez jakichkolwiek postępowań wyjaśniających i odwoławczych wobec nauczycieli.



(…)

 

Piotr Skura

 

cały tekst – tylko w Głosie! (nr 5, e-wydanie)



Pozostałe artykuły w numerze 5/2020: