Felieton. Zamknij się!


Zazdroszczę uczniom, którzy mają papiery na swobodne wyrażanie myśli. Urzędowy dokument, że wolno im więcej niż reszcie społeczeństwa: zaświadczenie z poradni. Mogą np. wygarnąć bolesną prawdę nauczycielowi, a ten nic im nie może zrobić. Gdyby próbował ukarać, tylko by się ośmieszył.

W tym roku absolwentem mojego liceum został człowiek, który mógł nauczycielowi wszystko powiedzieć. Kiedy na początku naszej znajomości, trzy lata temu, poprosiłem go do tablicy, powiedział, że jeszcze niczego go nie nauczyłem, więc jakim prawem wzywam do odpowiedzi. „Najpierw niech mnie pan czegoś nauczy”. Burknął potem pod nosem coś niecenzuralnego i odwrócił się plecami. Klasa zamarła ze strachu, gdyż była pewna, że kara spotka nie tylko sprawcę, ale także świadków zdarzenia. Może karna kartkówka?



(…)

 

Dariusz Chętkowski

 

Cały felieton – GN nr 39 (e-wydanie)



Pozostałe artykuły w numerze 39/2020: