O piciu w Światowym Dniu Wody


Na pragnienie kranówka Pijemy za mało, w dodatku bardzo często nie to, co powinniśmy. Te nawyki kształtowane są już od przedszkola. Wybierając napoje, chętnie sięgamy po te słodkie, kolorowe i gazowane. Eksperci zachęcają: pijmy wodę

Prof. Ryszard Gellert, krajowy konsultant w dziedzinie nefrologii, zachęca: pijmy wodę od rana do wieczora. Nie ma obaw, że wypijemy jej „za dużo”. Zdrowemu człowiekowi wystarczy zwykle od dwóch do trzech litrów na dobę, ale nawet wypicie pięciu litrów nie stanowi obciążenia dla organizmu. Przeciwnie – organizm męczy się, gdy jest zmuszony oszczędzać wodę. Tymczasem sami wygaszamy pragnienie, czyli płynący z organizmu sygnał, że ma jej za mało, że grozi mu odwodnienie. Z różnych powodów, np. ze względu na pośpiech lub żeby ograniczyć wizyty w toalecie…
– Nawyk wygaszania pragnienia zaczyna się kształtować już w szkole, a nawet w przedszkolu – uważa prof. Gellert. I wyjaśnia mechanizm… Nasze dzieci wstają późno, przed wyjściem z domu nie piją, idą do szkoły odwodnione, w szkole nie piją nic lub piją słodkie napoje, co samo w sobie nie jest dobre. Podobnie dorośli: rano szybka kawa i tyle. Co prawda płyn, ale nie zastąpi szklanki wody. Śpiąc, też się odwadniamy, tracąc od 500 do 800 ml wody w ciągu nocy. Ekspert radzi, aby nie pić późnym wieczorem, by się nie budzić, lepiej rano, zaraz po przebudzeniu. A potem przez cały dzień małymi łyczkami, wtedy woda zatrzymuje się w komórkach.



(…)

 

Halina Drachal

 

Więcej – GN nr 16-17 (e-wydanie)



Pozostałe artykuły w numerze 16-17/2019: