30 lat temu przyjęto Konwencję o prawach dziecka. Czy ją czytamy, znamy, przestrzegamy jej?


To Polska była inicjatorką Konwencji o prawach dziecka przyjętej 20 listopada 1989 r. przez Zgromadzenie Ogólne ONZ. Od tamtego momentu minęło 30 lat. Co się zmieniło w tym czasie i co warto poprawić?

Od 20 listopada 1989 r. minęło 30 lat i jaki mamy po tych trzech dekadach dorobek? Z jednej strony – niebagatelny. Mamy konwencję, która prawnie chroni dzieci przed tym, co im może zagrażać ze strony nieodpowiedzialnych dorosłych, przed przemocą, wykorzystywaniem, pozbawianiem szans prawidłowego rozwoju. Ten międzynarodowy dokument ratyfikowało około 200 państw, w tym Polska (w 1991 r.). Powstały instytucje „od dzieci”, których celem i zadaniem jest ochrona najmłodszych. Dziesiątki stowarzyszeń i fundacji wpisały ten cel w swoje statuty, wiele krajów, w tym nasz, powołało rzeczników ich praw. Odbyło się mnóstwo konferencji i powstały setki prac naukowych poświęconych tej problematyce. A mimo to nadal dowiadujemy się o tragedii kolejnego dziecka, skrzywdzonego najczęściej przez kogoś z najbliższego otoczenia lub zagubionego w systemie społecznym czy edukacyjnym, nie dość wyczulonym na jego potrzeby i problemy.

(…)



Halina Drachal

Więcej – tylko w GN nr 1-2 (e-wydanie)



Pozostałe artykuły w numerze 1-2/2020: