Casus. Wymiar urlopu i dyspozycyjność. Urlopowe niuanse


O wymiarze i rodzaju urlopu dla nauczycieli zerówek decyduje liczba przydzielonych godzin, a nie stosunek tych godzin do pensum

W dalszym ciągu przy ustalaniu formy i wymiaru urlopu dla nauczycieli zatrudnionych w zerówce zdarzają się nieporozumienia, mimo że w art. 64 KN te nowe zasady ustalania wymiaru są czytelne. Choć na marginesie wypada zauważyć, że popełniono nieścisłość przy określaniu liczby godzin. Otóż wymiar i rodzaj urlopu nie zależy od realizowanych godzin, ale od przydzielonych.

Są dwa tematy wiecznie zielone, czyli dyspozycyjność w czasie urlopu, oraz udzielanie urlopu dla nauczycieli pracujących równocześnie w szkole lub placówce feryjnej i nieferyjnej. Zwykle mamy tu do czynienia z kolizją, ale należy przyznać, że trudno byłoby to uregulować formalnie.

Casus

„Po uzyskaniu awansu na stopień nauczyciela kontraktowego pod koniec sierpnia ustaliłam z dyrektorem, że będę miała pół etatu w zerówce i pół etatu w klasie drugiej. Ten układ miał mi gwarantować urlop całkowity, taki jaki mają nauczyciele szkół feryjnych, czyli w czasie ferii zimowych i letnich. Tymczasem wicedyrektor, który w tej chwili jest p.o. dyrektorem, powiedział mi, że jeżeli mam 9/18 w drugiej klasie i 11/22 w zerówce, to oznacza, że będę miała 35 dni urlopu, tak jak w placówkach nieferyjnych. Rzeczywiście mam po pół etatu, ale według wicedyrektora liczą się przydzielone godziny, a nie etat. Kadrowa twierdzi, że to się da zmienić w ten sposób, że doda mi jedną godzinę w klasie drugiej, a odejmie jedną godzinę w zerówce. Problem w tym, że nie wie, jak to zrobić formalnie. Wicedyrektor uważa, że w ciągu roku jest to niemożliwe, ewentualnie może mi dać tylko doraźne godziny ponadwymiarowe, ale przecież to niczego nie zmieni – zdaniem kadrowej.

 

(…)



Teresa Konarska

Chcesz wiedzieć więcej? Czytaj Głos Nauczycielski (nr 42, e-wydanie)



Pozostałe artykuły w numerze 42/2021: