Standardy pomocy dziecku w sytuacji rozstania rodziców


W Polsce rozpada się co trzecie małżeństwo. W walce rodziców o dziecko często dostaje się szkole. Co może i powinna zrobić, by chronić ucznia i… siebie?

Tata próbuje odebrać ze szkoły syna. W tym momencie w szatni zjawia się mama z ochroniarzem oraz informacją zawartą w postanowieniu sądu, że ojciec nie ma do tego prawa. Dochodzi do przepychanki na oczach licznej widowni. Ale nie zawsze żądania rodzica są poparte postanowieniem sądu rodzinnego. Zdarza się i tak, że jeden rodzic zabrania nauczycielce wydania dziecka drugiemu rodzicowi, uzasadniając, że np. właśnie wystąpił o założenie mu „Niebieskiej Karty”. Nauczyciel znajduje się w trudnej sytuacji, bo skoro rodzic zgłasza przemoc domową, to może bezpieczniej byłoby nie dawać dziecka?

– Przedszkole czy szkoła nie ma podstawy, by nie przekazać dziecka pod pieczę drugiego rodzica, który nie ma ograniczonej władzy rodzicielskiej stosownym postanowieniem sądu opiekuńczego – wyjaśnia Michał Kubalski, naczelnik Wydziału Prawa Rodzinnego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.

(…)



Halina Drachal

Więcej – tylko w Głosie nr 29-30 i w e-wydaniu



Pozostałe artykuły w numerze 29-30/2019: