E-nauka na północy Europy. Jak sobie radzą inne kraje?


Jeszcze niedawno nikt w Europie nie przypuszczał, że koronawirus tak bardzo zmieni naszą pracę, naukę czy sposób spędzania czasu wolnego. Te ważne sfery naszego życia z dnia na dzień uległy transformacji

O ile sposób wykonywania pracy – zdalny lub w firmie – uwarunkowany jest rodzajem pełnionych obowiązków, o tyle nauka, w większość krajów europejskich, została całkowicie przeniesiona do internetu.

 

Norwegowie pracują na iPadach

Krajem, który jako jeden z pierwszych zamknął szkoły, była Norwegia. W piątek 20 marca br. zarażone były 1802 osoby, z czego 27 – w stanie krytycznym. Siedem osób zmarło*. Od 12 marca br. wszystkie szkoły podstawowe i ponadpodstawowe, jak również uczelnie przełączyły się na tryb pracy zdalnej. Wyjątek stanowią dzieci pracowników służb publicznych, głównie lekarzy, policjantów, itp., których rodzice muszą pracować – takie dzieci mogą przychodzić do szkoły i zajęcia odbywają się normalnie. Na razie placówki zamknięte są do 26 marca br., jednak podobnie jak w Polsce, termin ten może ulec wydłużeniu. Pozostający w domu uczniowie wyposażeni są w iPady, które na czas nauki w klasach I-VII wypożyczane są ze szkół. Każdy tablet ma wbudowaną aplikację Showbie, będącą platformą komunikacji z nauczycielami. To na tę platformę, szczególnie w obecnym czasie, wysyłane są wszystkie zadania do zrobienia, a te dotyczą nie tylko przedmiotów takich, jak: matematyka, język norweski, historia itd., ale również prac, które uczeń ma wykonać w domu (sprzątanie, gimnastyka, zabawa z rodzeństwem, itd.).



(…)

 

Ewelina Szeratics

 

Cały tekst – tylko w Głosie (nr 13, e-wydanie)



Pozostałe artykuły w numerze 13/2020: