Felieton. Lekcje w bramie


Nastolatki dobrze znają zasadę, że jak coś nie jest zabronione, to jest dozwolone. A zatem skoro w statucie szkoły nie ma zakazu siedzenia w bramie i uczestniczenia z tego miejsca w lekcjach zdalnych, uczniowie to robią. Nauczycielowi nic do tego.

Kolega próbował się sprzeciwić, ale nic nie wskórał. Tylko niepotrzebnie się zdenerwował. Regulamin nie wymaga, aby podczas nauki online uczniowie przebywali w domu. Podczas spacerów z psem widzę, jak w bramach gromadzą się młodzi ludzie i z telefonem w ręku uczestniczą w lekcjach. Zawsze to jakaś namiastka szkoły.

Odkąd z powodu epidemii zamknięto różne miejsca użyteczności publicznej, np. szkoły, kina, puby, bramy w kamienicach dostały nowego życia. Dawniej spotykali się w nich ludzie, którzy chcieli napić się alkoholu, a nie mieli pieniędzy na picie w barze, natomiast teraz można tu spotkać cały przekrój społeczeństwa, chociaż głównie młodzież. Tzw. menele zaczęli nawet narzekać, że nie mają gdzie się spotkać, ponieważ wszystkie bramy zajęte.



(…)

 

Dariusz Chętkowski

Cały felieton – GN nr 18-19 (e-wydanie)

 



Pozostałe artykuły w numerze 18-19/2021: