Felieton. Zostań harcerzem albo naucz się sam


Wcale nie tak łatwo przestawić się na nauczanie online. To inny świat. Mistrzowie bezpośredniego kontaktu wypadają nieraz bardzo blado, gdy przyjdzie im uczyć przez internet. A nastolatki potrafią być bardzo krytyczne. Dlatego ZHP ostro wziął się za szkolenie drużynowych, aby potrafili ciekawie prowadzić zbiórki online. Będzie wiało nudą, zuchy nie przyjdą. Wielka szkoda, że nie jestem drużynowym.

Niełatwej sztuki przykuwania uwagi na spotkaniach online uczą się też – i to z jakim zapałem – świadkowie Jehowy. Chodzenie od drzwi do drzwi nie wchodzi teraz w grę. Do ludzi trzeba dotrzeć na odległość. Trzeba ich zainteresować, aby nie mogli się doczekać kolejnego spotkania. I głosiciele dobrej nowiny uczą się zapamiętale nowej metodyki pod okiem mistrzów – to wielki program tej grupy religijnej. Członkowie wspólnoty nie są sami. Otrzymują pomoc od organizacji. Wielka szkoda, że nie jestem świadkiem Jehowy.

Dla nauczycieli nie ma nic. Ministerstwo nie widzi potrzeby przestawienia nauczycieli na zdalne nauczanie.



(…)

 

Dariusz Chętkowski

 

Cały felieton – tylko w Głosie nr 48-49 (e-wydanie)



Pozostałe artykuły w numerze 48-49/2020: