Związek pracuje nad obywatelskim projektem ustawy. Płace nauczycieli nie mogą pozostawać w tyle


ZNP przygotuje obywatelski projekt ustawy, gwarantujący dyplomowanemu wynagrodzenie zasadnicze na poziomie średniej krajowej – pisaliśmy o tym w GN nr 38 z 18 września br. Dziś stawki pedagogów zależą od wysokości kwoty bazowej zapisanej w ustawie budżetowej oraz od stawek wynagrodzenia zasadniczego określonych w tzw. rozporządzeniu płacowym MEN.

W ostatnich latach gospodarka rozwijała się w szybkim tempie, co przekładało się na podobny wzrost średniego wynagrodzenia w gospodarce oraz minimalnego wynagrodzenia za pracę. Pensje w oświacie – kształtowane na innych zasadach – pozostały jednak w tyle. Dlatego ZNP chce, żeby nauczycielskie pensje silniej związać z gospodarką. Do rozstrzygnięcia pozostaje kwestia, czy punktem odniesienia dla nauczycielskich wynagrodzeń ma być przeciętne wynagrodzenie w gospodarce, czy np. płaca minimalna. Według rozważanej w ZNP koncepcji pensja zasadnicza nauczyciela dyplomowanego miałaby być równa np. kwocie około 5,2 tys. zł brutto, bo tyle mniej więcej wynosi przeciętne wynagrodzenie w gospodarce. Do tego należałoby jeszcze doliczyć m.in. dodatek stażowy i inne elementy wynagrodzenia nauczyciela. – W najbliższym czasie podejmiemy decyzję, czy zwrócimy się o poparcie obywatelskiego projektu ustawy, w którym pojawi się odniesienie do przeciętnego czy też do minimalnego wynagrodzenia – zapowiedział prezes ZNP Sławomir Broniarz.

(…)

 

Więcej – tylko w GN nr 39 (e-wydanie)





Pozostałe artykuły w numerze 39/2019: